1. Home -
  2. Państwo -
  3. Stronniczość TVP i narracja nietolerancji - takie są wnioski obserwatorów OBWE w związku z wyborami w Polsce

Stronniczość TVP i narracja nietolerancji - takie są wnioski obserwatorów OBWE w związku z wyborami w Polsce

Jak donosi Wyborcza, obserwatorzy OBWE przyglądali się wyborom parlamentarnym i z tychże obserwacji sporządzają obszerny raport. Wybory były przeprowadzone odpowiednio, ale wystąpiło kilka problemów. Jednym z nich jest stronniczość TVP, która finansowana jest przecież ze środków publicznych.

Paweł Mering15.10.2019 12:06
Państwo

Stronniczość TVP

Obserwatorzy OBWE (Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie) przyglądali się wyborom parlamentarnym. Monitorowali oni przebieg zarówno kampanii wyborczej, jak i samego procesu głosowania.

Obserwacja prowadzona była przez 10 ekspertów w Warszawie i drugie tyle rozmieszczonych w całej Polsce. Nie da się ukryć, że wybory zostały przygotowane dobrze, ale nie powinien być to — bynajmniej — żaden powód do dumy, czy radości. To powinien być absolutny standard.

Wskazano jednak na pewien mankament, który mógł mieć (zgodnie z prawem) wpływ na przebieg i wynik wyborów. Pierwszy raz badano również zachowanie mediów i wskazano na stronniczość TVP podczas wyborów. Jak wskazali eksperci w swoim stanowisku:

Czy naprawdę komuś trzeba to przypominać?

Opinia OBWE o wyborach parlamentarnych

Jak dodatkowo wskazuje, przywołany przez Wyborczą, ambasador OBWE Jan Petersen, były szef MSZ Norwegii:

Według opinii telewizja publiczna faworyzowała PiS, wmawiając jednocześnie widzowi, że opozycja jest „niekompetentna”, „kłamiąca”, czy nawet „żałosna”.

Co prawda aż 40% czasu antenowego w TVP było przeznaczone dla opozycji, ale był to raczej jeden wielki „roast” i wmawianie widzowi (przy przygrywającej w tle muzyce niczym z dobrego thrillera), że nie są oni żadną sensowną alternatywą. Z drugiej strony media prywatne działały podobnie, tyle że na odwrót, chociaż nie wszystkie.

Na co jeszcze wskazuje OBWE?

Kandydaci mogli bez problemu i swobodnie prowadzić kampanię wyborczą, ale słabą stroną były debaty wyborcze, które we wszystkich mediach przybierały formę monologów, a nie dyskusji. Kolejnym problemem było sięganie przez niektórych kandydatów po retorykę nacjonalistyczną i homofobiczną.

Powyższe jedynie potwierdza, że jesteśmy w dużej części społeczeństwem religijno-narodowo-etnicznym. Moim zdaniem nie można tego jakkolwiek oceniać — tak po prostu wygląda współczesne społeczeństwo i trzeba się z tym pogodzić

Wątpliwe moralnie — na co również wskazali obserwatorzy OBWE — było traktowanie osób LGBT jako zagrożenie dla rodzin, co było jednym z naczelnych elementów składowych kampanii wyborczej pewnych środowisk politycznych, co — jeszcze raz podkreślę — należy chyba skwitować tak, że duża część społeczeństwa ma pewne poglądy, które ówcześni (i przyszli zapewne) rządzący przekuwają w hasła wyborcze. I robią to skutecznie.

Pełna treść raportu będzie opublikowana wkrótce.

Dołącz do dyskusji

zobacz więcej:

Najnowsze
Warte Uwagi