Wiele wskazuje na to, że też Niemcy będą selekcjonować, kogo ratować z koronawirusa

Codzienne Zagranica Zdrowie dołącz do dyskusji (757) 27.03.2020
Wiele wskazuje na to, że też Niemcy będą selekcjonować, kogo ratować z koronawirusa

Jerzy Wilczek

Selekcja chorych, którzy zostaną dopuszczeni do lekarza. To brzmi jak pomysł z jakiegoś filmu katastroficznego. A jednak, wszystko wskazuje na to, że po Hiszpanii wybierać chorych do leczenia będą również Niemcy. Bo z powodu epidemii koronawirusa brak i miejsc w szpitalach, i lekarzy.

Jak podaje „Frankfurter Allgemeine Zeitung”, niemieckie organizacje, skupiające lekarzy i ratowników, podpisały nowe zalecenia dla medyków. To na wypadek, gdyby z powodu epidemii koronawirusa zaczęło brakować miejsc na oddziałach intensywnej terapii.

Organizacje medyczne przyznają, że czasem wszystkich nie da się uratować. Co wtedy? Samorządy medyczne z Niemiec radzą, by kierować się zasadami Triażu, czyli segregowania medycznego w wypadkach masowych.

Według założeń tego systemu, i tak się nie da w takich przypadkach uratować każdego, więc trzeba działać tak, by uratować jak najwięcej osób. Dlatego tym, którzy nie mają większych szans, przyczepia się czarne plakietki. Służby natomiast koncentrują się na przypadkach z plakietkami czerwonymi. Oznaczają one, że pacjent ma rany zagrażające życiu, więc trzeba mu pomóc w pierwszej kolejności. Są jeszcze plakietki żółte (transport w drugiej kolejności) oraz zielone (dla tych, którzy są w stanie chodzić o własnych siłach).

O ile takie zasady są stosowane na całym świecie w przypadku masowych wypadków, to jednak teraz sytuacja jest zupełnie inna – chodzi przecież o epidemię.

Jak podaje „FAZ”, dokument określa, że czasem będzie można przestać leczyć pacjenta. „Jeśli zaczął się u niego proces umierania, gdy leczenie jest bezcelowe, ponieważ nie można oczekiwać poprawy lub stabilizacji pacjenta – lub jeśli przeżycie może być zapewnione tylko poprzez stały pobyt na oddziale intensywnej terapii” – wskazuje opracowanie.

Organizacje medyczne radzą jednak, by takie decyzje zostały podejmowane w wieloosobowych zespołach. Mają się one składać z dwóch lekarzy, członka personelu pielęgniarskiego i „jeszcze jednego specjalisty”.

Selekcja chorych. Niemcy po Hiszpanach

Niemcy jednak wcale nie są tu pierwsi. Kilka dni temu podobne zasady opracowali też lekarze z Hiszpanii. Wybierając tych, którzy trafią do leczenia, medycy mają się kierować m.in. szansą na przeżycie pacjenta, oczekiwaną długością życia, ale też, co chyba najbardziej kontrowersyjne „wartością społeczną”.

Z nieoficjalnych informacji wynika też, że chorych selekcjonują też lekarze we Włoszech. Nie mają wyjścia, bo tam epidemia koronawirusa sprawiła, że szpitale dosłownie pękają w szwach.

Kilka dni temu premier Mateusz Morawiecki odniósł się do „selekcji” – i dodawał, że nie mógł uwierzyć w te doniesienia. Oby w Polsce lekarze nie stawali przed takimi dramatycznymi wyborami. Pytanie tylko, czy mamy pewność, że u nas łóżek i lekarzy wystarczy, by zająć się wszystkimi chorymi?

757 odpowiedzi na “Wiele wskazuje na to, że też Niemcy będą selekcjonować, kogo ratować z koronawirusa”

  1. Triage u nas już dawno jest stosowany na SORach ! Stąd te znane przepychanki szpitali w nie przyjmowaniu pacjentów dowozpnych nawet przez pogotowia. Wybrani przez was suwereni pisu, już od lat tak z nami postępuję. Z nami nie ze swoimi. KaczoBolszewia pełna, rządzi tak ponad 5 lat już. Teraz chce nas wybić przy wyborach budyniowych.

  2. Problem SOR-ów polega też na tym, że pijany menel przywieziony z ulicy jest ratowany w pierwszej kolejności, bo jest nieprzytomny, a nikt nie chce zgonu na izbie, bo to tylko kłopoty i prokurator.

  3. W polsce selekcja bedzie prosta. Jeśli jesteś z Pissu lub głosowałeś na piss to będziesz leczony, a jak nie to zmniejszy sie liczba osób głosujących na inne partie niż tą jedną jedyna poprawną bo umrą oni bez leczenia.

  4. Odkrywanie przysłowiowej Ameryki. Jest oczywistością, że taką selekcję się prowadzi i jest to oczywiście normalna procedura medyczna.
    Być może to brzmi brutalnie, ale gdy brakuje zasobów trzeba mieć jasne kryteria postępowania i w pierwszej kolejności zawsze będzie się ratowało przypadki dające więcej szans na uzyskanie poprawy. Nas to też czeka, jeżeli nie opanujemy wzrostu pandemii. Ale to dziś wyłącznie zależy od nas.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *