Poniższej informacji nie należy oczywiście traktować w charakterze porad odnośnie naszych działań na rynku walutowym. Streszczamy natomiast poglądy i opinie ekspertów, którzy starają się połączyć wydarzenia polityczne z ich wpływem na gospodarkę.

Niestety, a może jednak na szczęście, nie możemy głosować w wyborach prezydenckich w Stanach Zjednoczonych. Ale z globalnym hegemonem jest już tak, że rezultat decyzji Amerykanów i tak wpłynie na nas w ten czy inny sposób. Dysponujecie amerykańską walutą?

Wybory w USA a kurs dolara

To lepiej ją sprzedawajcie. Przynajmniej jeśli jesteście przekonani, że wygra Donald Trump. Ponieważ z kolei analityk kantoru internetowego Cinkciarz.pl jest zdania – na co zresztą wskazywałyby też ogólne tendencje już z okresu kampanii – że rynki dość nerwowo zareagują na zwycięstwo Donalda Trumpa. Prawdopodobnie wynika to między innymi z bardzo antyestablishmentowego charakteru (być może) przyszłego Prezydenta Stanów Zjednoczonych oraz jego wielkiej nieprzewidywalności.

Rynki mogą zareagować nerwowo, ponieważ nikt tak naprawdę nie wie jakim politykiem okaże się dotychczasowy biznesmen i celebryta Donald Trump. Czy znów uczyni Amerykę wielką, czy też może jedną z pierwszych jego decyzji będzie próba wyprowadzenia kraju z NATO oraz zerwania innych umów międzynarodowych? Niestety, amerykański system zbudowany jest tak, że bez Kongresu trudno budować będąc Prezydentem, z kolei stosunkowo łatwo niszczyć.

Wybory w USA a kurs franka

Rynki walut zdecydowanie bardziej wolałyby Hillary Clinton i osoby, które są przekonane, że 45. Prezydentem Stanów Zjednoczonych zostanie kobieta, być może powinny zaopatrzyć się w dodatkowy plik dolarów, który z czasem urośnie. Kurs dolara ma bowiem zareagować z ulgą na widok tego, że tak ważny dla świata urząd obejmie raczej przewidywalna ciepła woda z kranem. Być może jest to bardzo brudna woda i w przeszłości sprawiała wyłącznie problemy, ale na taki obrót sprawy amerykańscy ekonomiści są już przygotowani. Marcin Lipka, główny analityk Cinkciarz.pl przekonuje:

Wzrost wartości dolara powinien spowodować spadek wyceny franka szwajcarskiego (CHF), jena japońskiego (JPY) oraz euro (EUR). Dwie pierwsze wymienione waluty cały czas są dość powszechnym miernikiem strachu na rynkach. Jeżeli akcje na świecie rosną, wtedy frank i jen powinny być notowane niżej, zwłaszcza w relacji do dolara. W nieco mniejszym stopniu może to dotyczyć euro, choć w razie zwycięstwa Clinton dolar wyrażony w europejskiej walucie powinien być przynajmniej o 1 – 1.5 proc. droższy.

Poza osobami zawodowo zajmującymi się obrotem walutowym, informacje o kursie dolara mogą być użyteczne przede wszystkim dla osób dokonujących zakupów w tamtejszych sklepach internetowych. Zwycięstwo Trumpa może się wiązać z nieznacznymi obniżkami cen, choć oczywiście nie ma co marzyć o spadku ceny dolara do pułapu z 2008 roku. Wybory w USA mogą mieć też wpływ na kurs franka. Niepewny Trump w Ameryce powinien upewnić szwajcarską walutę, z kolei zwycięstwo przewidywalnej Clinton może doprowadzić do obniżki kursu waluty, którą przeklinają polscy kredytobiorcy.