Chcesz kupić mieszkanie w Gdańsku lub już w nim mieszkasz? Przygotuj się na złe wiadomości

Nieruchomości Środowisko dołącz do dyskusji (54) 07.11.2019
Chcesz kupić mieszkanie w Gdańsku lub już w nim mieszkasz? Przygotuj się na złe wiadomości

Edyta Wara-Wąsowska

Wiele osób uważa, że zakup mieszkania w Gdańsku to świetna inwestycja, która może zwrócić się znacznie szybciej niż np. zakup mieszkania w centrum czy na zachodzie kraju. Nic dziwnego – co roku polskie morze przyciąga wielu turystów, a wynajem krótkoterminowy może być świetnym sposobem na zarobek. Jest tylko jedno „ale”. Za 30 lat mieszkania w Gdańsku (i w pobliżu) mogą przestać istnieć. 

Zakup mieszkania w Gdańsku: inwestycja, która za jakiś czas może spowodować spory problem

Wiele osób, które myśli o nabyciu nieruchomości w celach inwestycyjnych, rozważa zakup mieszkania w Gdańsku. Nic dziwnego – większość potencjalnych nabywców nie powinna mieć żadnych problemów z wynajmowaniem mieszkania turystom na krótkie okresy, i to nie tylko w sezonie letnim. Można zresztą połączyć też wynajem długoterminowy (np. dla studentów) z wynajmem krótkoterminowym, typowo wakacyjnym – możliwości jest sporo. Problem polega jednak na tym, że zakup mieszkania w Gdańsku (i na terenach położonych w pobliżu, łącznie z np. Elblągiem) może nie być najlepszym pomysłem. Wiele wskazuje bowiem na to, że już za 30 lat te mieszkania mogą być kompletnie niezdatne do użytku.

Gdańsk, Elbląg czy Szczecin pod wodą już za 30 lat?

Większość społeczeństwa doskonale zdaje sobie sprawę z faktu, że mamy do czynienia ze zmianami klimatycznymi. I to takimi, które dość mocno odczują także i Polacy. Warto jednak mieć na uwadze fakt, że w przypadku Polski zmiany klimatyczne mogą być wyjątkowo odczuwalne.

Jak podaje Crazy Nauka (za naukowcami z organizacji Climate Central) zgodnie z prognozami, już za 30 lat tereny takie jak Półwysep Helski, Gdańsk, Żuławy, a nawet Szczecin mogą znaleźć się pod wodą lub być narażone na coroczne, potężne powodzie. Zagrożona jest większość polskiego wybrzeża, a nawet dolna dolina Odry. Według wyliczeń naukowców, ok. 2050 r. nawet 200-250 tys. osób może być zmuszonych do zmiany swojego miejsca zamieszkania. Całe miasta mogą być zmuszone do ewakuacji, co zresztą spowoduje ogromny wstrząs na rynku pracy i nieruchomości w całym kraju.

Oczywiście, w przypadku niektórych terenów prawdopodobnie pomóc mogą zawczasu przygotowane zabezpieczenia, jednak trudno wierzyć, że będzie to działanie wystarczające w każdym przypadku. Należy jednak pamiętać, że ze względu na ryzyko inwestowania na tych obszarach, wkrótce także i deweloperzy mogą zacząć wycofywać się ze stawiania kolejnych budynków. A to już na pewno negatywnie odbije się na wspomnianych terenach.

Warto zwrócić uwagę na fakt, że taki scenariusz jest bardzo prawdopodobny nawet w sytuacji, gdybyśmy już teraz ograniczyli emisję dwutlenku węgla. To wskazuje na nieodwracalność niektórych zmian i ich nieuchronność. I zapowiedź tego, że jakieś działania i tak trzeba podjąć, bo sytuacja może być tylko coraz gorsza.

54 odpowiedzi na “Chcesz kupić mieszkanie w Gdańsku lub już w nim mieszkasz? Przygotuj się na złe wiadomości”

  1. W końcu lat 80. czytałem, że Hel niebawem stanie się wyspą, bo morze podmywa nasadę półwyspu, a w PRL nie było środków, żeby ją ratować. Chyba jednak pieniądze się znalazły… albo zagrożenie było przesadzone. Prognozy klimatyczne nie będą miały żadnego wpływu na rynek nieruchomości do momentu gdy (jeśli) kogoś faktycznie zaleje.

  2. Pitoling.

    Akurat na bałtyku mamy luz, bo wystarczy zbudować tamę w cieśninie Duńskiej i mamy spokój na jakiś czas.
    Owszem, koszt olbrzymi, ale stosunek długości tamy do tysięcy kilometrów chronionego wybrzeża jest wysoki. Poza tym Szwedzi są bogaci, a im się to opłaci, więc pomogą to sfinansować.
    Można dalej palić starymi oponami w piecu.

  3. Co za bzdury, czytając tytuł myślałem że coś się stało czytając dalej okazało się że to tylko trzask prostująch siè zwoi w czaszce autora.

  4. Kto pozwolił to opublikować? A co? Stan wód się podniesie o 50m? Gdańsk leży na wzgórzach morenowych. Najwyżej będziemy mieli na starówce małą Wenecję i tyle.

  5. a czy ktoś mógłby raczej pomyśleć o bardziej przyziemnych zjawiskach?

    Skandynawia sie wypiętrza się o 2,5m na 100lat
    zatem Bałtyk może przelewać się na południe

    a z drugiej strony podobno coraz mniej wody niosą rzeki wpadające do zlewiska tego morza,

  6. Ale czy my w ogóle to zobaczymy!? W 2012 był przecież koniec świata. Kolejna nagonka jakiegos idioty lub developera, bo ceny nieruchomości w Gdańsku są już powoli nieosiągalne.

  7. 200 tys ludzi w ciągu 20 lat będzie się musiało przemieścić, czyli 10 tys rocznie. Tyle osób rocznie przybywało do samej Warszawy i jakoś nikt nie płakał jak Pani autorka. Jest wiele miejscowości w Polsce więc ruch będzie raczej niewielki. Nikt nie przejmie się żalami autorki, ale mam nadzieje znajdzie sobie inny temat. Przecież trzeba jakoś zarobić życie.

  8. Patrząc na komentarze tutaj można powiedzieć tylko jedno: choćbyś ludzi uczył, to i tak będą głupi. Szkoda czasu na takie publikacje, za 30 lat obudzą się ci wszyscy narzekacze z ręką w nocniku (dosłownie) i będą mogli sobie szyderczo do siebie pomachać.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *