Rekordowa matka otrzymuje ponad 66 tysięcy złotych zasiłku macierzyńskiego. Przeciętnie to „tylko” 2230 zł

Codzienne Gorące tematy Rodzina dołącz do dyskusji (84) 04.06.2018
Rekordowa matka otrzymuje ponad 66 tysięcy złotych zasiłku macierzyńskiego. Przeciętnie to „tylko” 2230 zł

Udostępnij

Tomasz Laba

Przeciętna wysokość wypłacanego zasiłku macierzyńskiego przez ZUS w Polsce to 2230 zł. Nie brakuje jednak kobiet, które otrzymują zdecydowanie więcej. Absolutną rekordzistką jest pewna mama z Warszawy, która otrzymuje zasiłek 30-krotnie wyższy, niż przeciętna.

O zasiłkach macierzyńskich najczęściej czytamy w kontekście prób jego wyłudzenia. To najczęściej podyktowane jest niskimi dochodami młodych mam, które w ten sposób chcą otrzymać chociaż nieznacznie więcej, niż im według prawa przysługuje. Wyłudzenie zasiłku to zjawisko na tyle częste, że kontrola ZUS jest w zasadzie nieunikniona. Właśnie wtedy najczęściej okazuje się, że wysokie dochody, które zadeklarowano we wniosku, są, łagodnie mówiąc, wątpliwe.

To jednak nie oznacza, że ZUS nie wypłaca wysokich świadczeń. Wysokość wypłacanego zasiłku jest ściśle powiązana z wysokością wynagrodzenia kobiety. Zależność jest bardzo prosta – im wyższe zarobki, tym wyższa wysokość przyznanego zasiłku. Dziennik Fakt przywołuje dane, które zebrał ZUS. Wynika z nich, że absolutną rekordzistką jest młoda mama z Warszawy, której miesięczna wysokość zasiłku macierzyńskiego wynosi 66 647,10 zł.

Zasiłek macierzyński – wysokość rekordowego świadczenia to ponad 60 tysięcy złotych miesięcznie

To absolutny rekord, a kolejne miejsca na podium nawet się nie umywają do tego wyniku. Na drugim miejscu jest wrocławianka, która otrzymuje 37 104, 70 zł. Trzecie miejsce przypadło mieszkance Poznania. Otrzymuje 37 063,20 zł. Średnia wysokość wypłacanego zasiłku macierzyńskiego wynosi 2230 zł miesięcznie. ZUS zauważa, że ta kwota stale rośnie. Wynika to głównie z tego, że jest nas coraz więcej. W samym 2017 roku urodziło się o 20 tysięcy więcej dzieci, czyli ponad 400 tysięcy.

Ponadto duży wpływ na to ma ogólna tendencja na rynku pracy, czyli wzrost naszych pensji. Przeciętne wynagrodzenie 2017 wynosi już prawie 4500 zł brutto, co również przekłada się na wzrost wypłacanych zasiłków. Według informacji ZUS, w marcu 2018 roku wydatki na zasiłki były wyższe aż o 36 milionów złotych, niż w poprzednim roku.

Rzecznik ZUS podkreśla, że wszyscy powinniśmy zadbać o to, aby całe nasze wynagrodzenie było legalne. Niestety duża ilość pracodawców wciąż część wypłaty wypłaca poza umową w formie premii. To tylko powoduje, że ta część wynagrodzenia jest niewidoczna dla ZUS, a zatem w żaden sposób nie ma wpływu na obliczanie wysokości świadczeń z ubezpieczenia społecznego.

84 odpowiedzi na “Rekordowa matka otrzymuje ponad 66 tysięcy złotych zasiłku macierzyńskiego. Przeciętnie to „tylko” 2230 zł”

  1. Powinno się zlikwidować wszystkie socjale do rączki i pomagać tylko przez
    1 Dodatek pieniężny w formie odpisu podatkowego lub podatku dodatniego wtedy promujemy pracujących a nie nierobów
    2 Obniżki podatków dla pracodawców tworzących przyzakładowe przedszkola działające w godzinach pracy, nawet jeśli te powstawać by miały w kooperacji kilku mniejszych zakładów)
    3 Rozszerzenie sieci żłobków i przedszkoli działających w godzinach pracy.

    Socjal dla niepracujących tylko w przypadku niepełnosprawności uniemożliwiającej pracę. Koniec z utrzymywaniem młodych zdrowych byczków którzy narobili dzieciaczków

    • Chłopie poczytaj o czym piszesz bo nawet nie znasz zasad tego dodatku.

      1) Jak pracują to nie są na macierzyńskim.
      2) Firma programistyczna (np) ma robić przedszkola za pieniądze podatników ???

      3) No to rób prywatne, przecież nie ma blokad. Macierzyństwo w przedszkolu, no coś nowego zawsze się dowiem.

      • Faktycznie trochę poza tematem, zasugerował się „zasiłkiem” i tyle , ale też nie bez racji, przynajmniej Ja się z nim w pewnych kwestiach zgadzam, bo zamiast 500+ dać 30 000 kwoty wolnej na drugie i kolejne dziecko, ( de facto nie płaci podatku i zyskuje to samo poprzez niepotrącanie zaliczek na PIT do kwoty przychodu 30 000 czyli około 2500 /m-c brutto, jak mało przychodu to zwolnić/obniżyć składki ZUS (zaliczając je jak zapłacone), plus tego zmusza do pracy , a nie jak skecz 500+ Kabaretu Młodych Panów.
        Nie chodzi o robienie żłobków, przedszkoli, a o zapewnienie opieki nad małym dzieckiem blisko, w siedzibie zakładu pracy, nawet gdyby top miałoby być dodatkowym świadczeniem niepieniężnym dla pracującej w firmie matki /ojca

        • Dawanie kwoty wolnej na dziecko jest bezsensowne. Ci najbardziej potrzebujący (szara strefa) lub zarabiający mało nie odliczą tego bo nie ma z czego. Bogaty spokojnie odliczy całość. Zapewnieniem opieki zajmuje się przedszkole/żłobek, po co nazywać to inaczej udając że tym nie jest ?

          • I o to chodzi. Skłoni to do uczciwej pracy. Ogólnie poza socjałami dla osób niepełnosprawnych powinno się zlikwidować wszystkie pomoce socjalne. Nic tak nie motywuje do szukania pracy jak widmo głodu. Koniec z utrzymywaniem młodych zdrowych byczków za kasę podatników

          • Czyli winni są ci co pracują za tanio lub na szarej strefie. A nie wspaniali pracodawcy co tak robią ? Jak karać to najsłabszych, teraz już rozumiem twój tok myślenia.
            Pewnie podobnie myśleli francuska szlachta jak ich głodny tłum zabijał.

          • No pewnie, że oni są winni. Każdy powinien sie starać wypracować takie kwalifikacje/umiejętności, za które ktoś będzie gotów mu dobrze zapłacić. Jeśli się nie udało, bo np. ktoś wylądował przy grabieniu liści, to chyba jest to jego wina, a nie np. Zakładu Oczyszczania Miasta, że nie płaci po 5 koła na rękę za taką robotę?

          • Znasz osobiście kogoś bardzo bogatego? Wśród moich znajomych tego typu królują ludzie, którzy nie mieli na starcie żadnych bonusów za pochodzenie, albo mieli ujemny (życie na wsi, rodzic z chorobą alkoholową, słaba edukacja). I chyba jest tak, że więcej się osiąga będąc po prostu gotowym do ciężkiej orki i wyrzeczeń, niż mając bogatego tatę, czy przejmując firmę po dziadku. Jeśli ktoś nie umie zarabiać, to rozpuści największą fortunę i położy najlepszą firmę. Jak ktoś jest ambitny, to zawsze się gdzies zahaczy, wyuczy czegoś nowego, dorobi, itd.

            Zakładanie a priori, że nic nie ma sensu i się nie uda, bo szefowie to złodzieje, zły układ gwiazd, itd. jest domeną nieudaczników, którzy wypierają w ten sposób brutalną prawdę o swojej motywacji i atrakcyjności na rynku pracy.

          • Twoje personalne doświadczenia nie mają żadnej wartości.

            Ja znam bogatych i biednych, bogaci mieli zawsze dużo łatwiej.
            Straszne są te lesery co na 2 etaty zasuwają, mogli się kurde uczyć nie ?

          • Może gdyby mieli przed nosem nosem. Wizję zarobku z obniżkami podatków, to nie godziliby się na zatrudnianie na czarno oraz dawanie kasy pod stołem. To nie wczesne lata 90 gdzie o legalną pracę było ciężko

            @Piotr W pierwszej pracy pracowałem za niewiele ponad minimalną mimo pracy jako konstruktor, potrafiłem nawet czasem być 2miesiące bez wypłaty. Wiesz co zrobiłem? Zamiast narzekać na los zmieniłem pracę to nie jest trudne trzeba chcieć. I tak uważam że zbyt długo się na to zgadzałem choć jako osoba zaraz po studiach musiałem doświadczenie zdobyć. Po 2 opóźnieniach w wypłacie powiedziałem dość i poszedłem do konkurencji gdzie na wejściu dostałem sporo więcej. Swoją drogą jak to pasuje do socjalistycznych nierobów zaglądać komuś do portfela. Matka nauczyła mnie że trzeba samemu na wszystko zapracować. Przy okazji dziś nawet w markecie na kasie zarabiasz więcej niż minimalną. Jeśli nic nie potrafisz w życiu robić to nie mój problem nie mam zamiaru cię utrzymywać.

          • Aha, a tak realnie kiedyś widziałeś bądź rozmawiałeś z takim ludźmi ?

            Człowieku tobie zapłacono za STUDIA, a mówimy tu o ludziach gdzie średnia to wielki sukces. Tak jak sądziłem, nie masz pojęcia jak to wygląda poza swoim małym światem.
            Ta w warszawie i w niektórych, poczytaj relacje ludzi którzy tam pracują a a nie artykuły od blogerów co łyknęli jak pelikan zapewnienia sieci sprzedażowych.

          • Chlopie zastanów sie co wypisujesz pewnie jestes w tej grupie która ciagnienam srednia do tego 4500 w moim powiatowym mieie pensje na tym poziomoie maja burmistrz jego zastepca głowna ksiegowa w starostwie starosta vice sekretarz i gl ksiegowa wiec nie pierdziel bez sesu proponuje zatrudnij sie na minimalnej i sprubuj z tego wyzyc.

        • Wszystko pięknie, ale odliczenia nie dadzą rządzącym tylu głosów co „prezenty”. Nikt wtedy nie powie że Ci dali a poprzednicy nie dawali. Sam zarobiłem i sobie odliczyłem.
          Od razu widać, że nie jesteś politykiem ;)

      • Rozumiem, że w firmach programistycznych w ogóle nie ma matek ani ojców? Panowie programiści dzieci nie posiadają?

          • Na przykład w firmie programistycznej. Skończmy z myśleniem, że dzieci to problem tylko i wyłącznie kobiet. Nawet, jeśli w firmie pracują głównie panowie – oni też mogą mieć dzieci.

          • Na przykład oznacza przykładową rzecz. Dorabiasz filozofię feministyczną na siłę do zdania które nie ma z tym nic wspólnego. Ja nie odpowiadam za twoje stereotypy i co ty myślisz.

      • W państwach zachodnich i kiedyś u nas przyzakładowe przedszkola nawet prowadzone w kooperacji przez kilka firm nie są niczym dziwnym. Takie przedszkole robione w kooperacji wyjdzie dla państwa zapewne o wiele taniej niż dawanie socjalu nierobom.
        Odnośnie macierzyństwa w przedszkolu większość urodzonych w latach 90 i wcześniej chodziła do przedszkola jakaś krzywda się nie stała im. Zapewne za długo ktoś był przy mamusi i myśli że przedszkole to straszne miejsce.

          • Przyzakładowe prywatne przedszkola są w wielu dużych zachodnich firmach wyjedź gdzieś z tego twojego zaścianka.

  2. > Rzecznik ZUS podkreśla, że wszyscy powinniśmy zadbać o to, aby całe nasze wynagrodzenie było legalne
    AHAHAHAHAHAHA. HUEHUEHUEHUEHUEHUEHUE. KEKEKEKEKEKEKEKE

    No, bo co? Dochód będzie zbyt duży, więc rodzinne zaj****ć. Kobieta wychodzi na 0, albo nawet i gorzej xd To woli robić na czarno? Debile.

  3. Ciekawy rozjazd. Przy wypłacie chorobowego ZUS albo wypłaca od pensji albo od sredniej krajowej – oczywiście kombinują, żeby dać jak najmniej. Teraz czytam, że jak matka zadeklaruje odpowiednio wysokie zarobki, to i 60 koła może dostać.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *