Wchodzi abonament na skrzydełka z KFC. Teraz już tylko czekać na możliwość subskrypcji kawy ze Starbucksa i cheesburgera z McDonald’s

Zagranica Zakupy dołącz do dyskusji (135) 22.10.2019
Wchodzi abonament na skrzydełka z KFC. Teraz już tylko czekać na możliwość subskrypcji kawy ze Starbucksa i cheesburgera z McDonald’s

Udostępnij

Edyta Wara-Wąsowska

Najczęściej wykupujemy abonament na Netflixa, Spotify, Legimi czy gry sieciowe (o telefonach chyba nie trzeba wspominać). Jak się jednak okazuje, rynek usług abonamentów stale się poszerza – i to w tak szybkim tempie, że w tym momencie obejmuje nawet… jedzenie. Abonament na skrzydełka z KFC to na razie forma jednorazowej promocji, i to w dodatku w Stanach Zjednoczonych, ale można się spodziewać, że inne firmy – także w Polsce – pójdą za tym przykładem. Być może szybciej niż sądzimy. 

Abonament na skrzydełka z KFC

KFC postanowiło zawalczyć nie tyle o nowych konsumentów, ile w pewnym sensie nagrodzić tych, którzy ofertę restauracji wręcz uwielbiają. Firma, za pomocą platformy StubHub, wystawiła 500 „biletów sezonowych”. Bilet to tak naprawdę abonament na skrzydełka z KFC. Posiadacz biletu będzie mógł bowiem – za kwotę 75 dolarów – przez 9 tygodni zamówić po 48 skrzydełek tygodniowo, a w dziesiątym tygodniu – aż 96. Łącznie zatem będzie mógł zamówić aż 528 skrzydełek. W normalnych warunkach klient musiałby zapłacić za takie zamówienie 407 dolarów. A trzeba jeszcze wspomnieć, że abonament na skrzydełka z KFC umożliwia zamówienie bezpłatnej dostawy do domu, z czego zapewne nabywcy biletów chętni skorzystają.

Rynek usług abonamentowych stale się poszerza. I pewnie niedługo obejmie już wszystko, co tylko możliwe

Całkiem niedawno abonament kojarzył się głównie z abonamentem na telefon. Obecnie rynek usług abonamentowych jest znacznie bogatszy. Możemy wykupić sobie abonament na filmy i seriale (króluje Netflix, ale nie można zapominać o HBO GO czy Amazon Prime Video). Możemy wykupić również abonament na książki (chociaż przypuszczam, że to usługa znacznie mniej popularna; a szkoda, bo np. Legimi zasługuje na większy rozgłos). Wreszcie możemy wykupić też abonament na muzykę (prym wiodą Spotify i Tidal) czy na niektóre gry komputerowe (np. World of Warcraft). O ile jednak takie abonamenty wydają się w miarę oczywiste, o tyle już teraz dostępne są też i takie, o których nie pomyślelibyśmy w pierwszym momencie. Abonament proponują np. niektóre sklepy z winem, podobnie jest w przypadku kawy. Subskrypcję można opłacić również za udział w imprezach rozrywkowych, sportowych, a nawet w… cyklicznych wakacjach.

W przypadku typowych produktów żywnościowych subskrypcje są nieco mniej popularne i na razie obejmują stosunkowo niewiele artykułów. Do najpopularniejszych „abonamentów żywieniowych” na ten moment bez wątpienia należą cateringi dietetyczne. Już wkrótce może się jednak okazać, że dominować będzie właśnie abonament na skrzydełka z KFC czy na cheesburgery z McDonald’s.