Agresywny pies. Ministerstwo szykuje zaostrzenie kar za jego niedopilnowanie

Codzienne dołącz do dyskusji (137) 19.05.2018
Agresywny pies. Ministerstwo szykuje zaostrzenie kar za jego niedopilnowanie

Udostępnij

Justyna Bieniek

Znacie to – on nie gryzie, proszę się nie bać! Po czym, nim się obejrzymy, już nie mamy pół nogawki i łydki. Właściciele psów i innych pupili lubią widzieć w nich niegroźne maskotki, które przecież dla nich są takie przyjazne. My widzimy śliniącego się ze złości rottweilera, który wcale nie wygląda na pieszczoszka. Na szczęście Ministerstwo Sprawiedliwości przygotowuje zmiany m.in. w Kodeksie wykroczeń za niedopilnowanie agresywnych i niebezpiecznych zwierząt.

Agresywny pies – zmiany w Kodeksie wykroczeń

Właściciele agresywnych psów, kotów i świnek morskich będą musieli niedługo mieć się na baczności. Idą zmiany w przepisach. Ministerstwo Sprawiedliwości chce podwyższyć kary za nienależytą ostrożność przy trzymaniu agresywnego zwierzęcia. Kara ma wzrosnąć z 250 zł grzywny do 1000 zł.

W skrajnych przypadkach, jeżeli niedopilnowanie zwierzęcia będzie stwarzało zagrożenie dla życia lub zdrowia człowieka, nieodpowiedzialne zachowanie właściciela może skutkować nawet wymierzeniem kary ograniczenia wolności lub grzywną do 5000 zł.

Co ciekawe projekt zakłada również karę dla osób, które „tresują” psa, czyli drażniąc go i płosząc, doprowadzają do tego, że staje się niebezpieczny. Takie zachowanie zagrożone będzie karą do 1000 zł albo ograniczeniem wolności. Do 5000 zł wzrośnie również grzywna za szczucie psem, tu również ma zostać dodana kara ograniczenia wolności.

Jak na razie projekt został przyjęty przez Radę Ministrów i niedługo trafi do Sejmu.

Agresywny pies i bezmyślny właściciel

Surowsze kary z całą pewnością odczuje kieszeń nieodpowiedzialnych właścicieli. Miejmy nadzieję, że wpłynie również na ich rozsądek. To właśnie nieodpowiedzialne i bezrefleksyjne zachowanie Ministerstwo wskazało jako jedną z głównych przyczyn zmian w przepisach. Pies na spacerze, czy nawet na podwórku może stwarzać zagrożenie. Pół biedy, jeśli obiektem ataku jest dorosły, gorzej – a to ma miejsce bardzo często – kiedy jest nim dziecko.

W planowanych zmianach cieszy fakt, że sankcje nie skupią się jedynie na właścicielach ras niebezpiecznych, a obejmą wszystkie zwierzęta. W końcu nie tylko pitbull może stwarzać zagrożenie, czasem – i pewnie niejedna osoba się o tym przekonała – może być to jamnik, a nawet świnka morska. Chociaż to ostatnie to raczej skrajny przypadek.