Samochód BMW doniósł na swojego kierowcę, a ten okazał się pijany. Teraz czekają go dotkliwe konsekwencje

Gorące tematy Moto Na wesoło dołącz do dyskusji (121) 23.05.2019
Samochód BMW doniósł na swojego kierowcę, a ten okazał się pijany. Teraz czekają go dotkliwe konsekwencje

Paweł Mering

BMW doniosło na kierowcę, który je prowadził. Wskutek wypadku samochód poniósł poważne uszkodzenia, ale na (nie)szczęście kierowcy — system SOS zadziałał prawidłowo. Jak się okazało, mężczyzna był kompletnie pijany.

BMW doniosło na kierowcę

Jak donosi Gazeta Lubliniecka, pewien kierowca miał bardzo wątpliwe szczęście. Na ulicy Nowej w Lublińcu (woj. śląskie), ok. godz. 21:30, doszło do niecodziennego zdarzenia. Kierujący BMW zjechał z jezdni i rozbił swój pojazd o przydrożną latarnię. Po tym zdarzeniu jednak wcale nie uciekł, a… zasnął.

System SOS, w który wyposażony był pojazd, (w przeciwieństwie do kierowcy) zareagował trzeźwo. Wykrył on, że doszło do kolizji, więc przesłał informacje dot. zdarzenia centrali alarmowej BMW. Owa centrala poinformowała Wojewódzkie Centrum Powiadomienia Ratunkowego, które to przekazało zgłoszenie miejscowej komendzie policji. Kilka minut później na miejscu pojawili się policjanci. Jak przekazuje źródłowemu portalowi asp. Michał Sklarczyk, oficer prasowy miejscowej policji:

42-letni kierujący, będący mieszkańcem powiatu lublinieckiego, był nietrzeźwy. Badanie wykazało, że posiadał on w organizmie 2,5 promila alkoholu

Za taki wyczyn grozi surowa odpowiedzialność karna. Wynika ona m.in. z art. 178a § 1 Kodeksu karnego, który stanowi, że:

Kto, znajdując się w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego, prowadzi pojazd mechaniczny w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

Oczywiście w przypadku recydywy orzeka się karę surowszą, a ponadto ów kierowca przecież dodatkowo spowodował zagrożenie w ruchu drogowym, jak i uszkodził mienie. Kara, którą zapewne otrzyma kierowca, może okazać się wyjątkowo dla niego dotkliwa.

Auto-konfident

Współczesne pojazdy wyposażane są w takie systemy — i bardzo dobrze. Zgłoszenie faktu zdarzenia, mogącego nosić znamiona kolizji, może przecież uratować życie. W omawianym przypadku skutek jest podwójnie pozytywny, bo nie dość, że służby mogły zareagować, na przykład ratując życie, czy zdrowie, to pijany kierowca został ujawniony.

Zastanawiam się jednak, czy sam kierowca będzie wdzięczny właścicielowi marki BMW za zaimplementowanie takiej technologii do swojego pojazdu.

121 odpowiedzi na “Samochód BMW doniósł na swojego kierowcę, a ten okazał się pijany. Teraz czekają go dotkliwe konsekwencje”

  1. Prowadzenie samochodu pod wpływem alkoholu powinno być traktowane jako usiłowanie zabójstwa. Inaczej tego nie można nazwać.

    • Różnica jest taka, że przy usiłowaniu zabójstwa mamy konkretną ofiarę, a jazda pod wpływem może potencjalnie komuś zagrozić, ale nie wiadomo komu, więc nie można postawić zarzutu, że kierowca chciał kogoś konkretnego zabić – czyn zabroniony musi być skonkretyzowany.

      • Czyli jazdę samochodem pod wpływem alkoholu można by porównać do strzelania z pistoletu na oślep.

        • tak, ale strzelanie na oślep może skutkować co najwyżej nieumyślnym spowodowaniem śmierci, nie zabójstwem.

        • Raczej „nieostrożne obchodzenie się” – czyli nadal Gwidon ma rację, ponieważ wypadek w wyniku nieostrożności lub głupoty sprawcy nadal jest wypadkiem, a nie działaniem z premedytacją.
          Pozdrawiam.

  2. „Zastanawiam się jednak, czy sam kierowca będzie wdzięczny właścicielowi marki BMW za zaimplementowanie takiej technologii do swojego pojazdu”

    Z treści artykułu wynika, że jest skończonym kretynem, wątpliwe więc, by docenił.

  3. To teraz powoli będzie się rozwijał interes januszy, którzy „tylko za 500 zł” będą wyłączać te powiadomienia w samochodach klientów xD

    • i słusznie, Policja nie powinna być wzywana, jeśli ktoś sobie rozwalił samochód, a nie ma poszkodowanych.

      • Dlaczego nie powinna być wzywana? Lepiej żeby taki dzban po przebudzeniu pojechał sobie w siną dal bez poniesienia konsekwencji?

        • Jeśli nikomu nie zrobił krzywdy, tak. Nie chodzi mi o pijanego – ale jak na trzeźwo rozwalisz sobie auto, to tylko ci mandatu do szczęścia brakuje.

          W większości kolizji bez ofiar się nawet policji nie wzywa.

  4. Warto dodać że nie tylko BMW ma taki system, większość aut średniej czy wyższej klasy go posiada.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *