Lubelska cytrynówka jest jednym z hitów rynku mocniejszych alkoholi w ostatnich latach, a teraz producent napoju – Stock Polska – postanowił sprzedawać ją… na kieliszki. I nie dajcie się zwieść obrazkom, choć opakowanie wygląda jak galaretka dla dzieci, zawartość wciąż dostępna jest od 18 lat.

Kieliszek 40 ml z 30% alkoholem można kupić za około 2 zł. Najnowszy eksperyment sprzedażowy Stock Polska przykuł naszą uwagę nie tylko ze względów marketingowych. Wydaje się też prawdziwą rewolucją dla osób lubiących spożywać alkohol „pod chmurką”, szybko, bez stresu, zacierając za sobą ślady.

W związku z wakacyjnymi akcjami promocyjnymi, Lubelska Cytrynówka postanowiła wykonać ciekawy zabieg sprzedażowy. Oto w chłodziarkach i zamrażalnikach wybranych sklepów można już kupić plastikowe kieliszki 40 ml wypełnione cytrynówką oraz wódką o smaku grejpfrutowym. Cena ma nie przekraczać 2,50 zł, a wg jednego z konsumentów, ten interesujący produkt da się kupić już za 1,92 zł.

Oferta póki co ma charakter czasowy, jednak jeżeli Lubelska w nowym rozmiarze zyska popularność, wtedy zostanie wprowadzona do sprzedaży na stałe. Najprawdopodobniej tak właśnie się stanie. Nie trzeba bowiem dokonywać skomplikowanych obliczeń, żeby zorientować się, że taki „zastrzyk energii” kosztuje dużo mniej niż jego odpowiednik w barze. Prawdopodobnie sam pomysł bardzo szybko spotka się z pozytywną reakcją amatorów picia w plenerze.

Potrzebujesz pomocy? Zadaj pytanie...

Pomoc prawna w najtrudniejszej sytuacji już od 49 złotych!

Jak cytrynówka i grejpfrutówka wpłyną na przestrzeganie prawa? Formalnie w tej kwestii nic się niestety zmieni. Do zakupu jedynie kieliszka alkoholu trzeba mieć ukończone 18 lat, co zapewne nikogo nie dziwi. Natomiast wypicie nawet tak małej ilości alkoholu w miejscu publicznym nadal grozi mandatem, choć nowemu produktowi Lubelskiej trudno odmówić dyskrecji.

Póki co kieliszkowa rewolucja dostępna jest jedynie w wybranych regionach, jednak czekamy na jej rozprzestrzenienie się i – być może – ustanowienie nowego trendu sprzedażowego także dla innych marek.

Fot. tytułowa: Stock Polska