1. Bezprawnik -
  2. Nieruchomości -
  3. Rewolucja w rachunkach za wodę. Spółdzielnie biją na alarm: zapłacimy więcej, nawet jeśli oszczędzamy

Rewolucja w rachunkach za wodę. Spółdzielnie biją na alarm: zapłacimy więcej, nawet jeśli oszczędzamy

Rachunki za wodę i ścieki budzą emocje, a kolejna nowelizacja przepisów w tej sprawie tylko podgrzewa atmosferę. Tym razem swoje uwagi do projektu zgłosił Związek Rewizyjny Spółdzielni Mieszkaniowych – i nie zostawia na propozycji rządu suchej nitki. Zdaniem spółdzielców nowe przepisy mogą oznaczać wyższe rachunki, zwłaszcza dla mieszkańców bloków.

Spółdzielnie krytykują projekt nowelizacji. Co konkretnie im się nie podoba?

Projekt nowelizacji ustawy o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków (oznaczony jako UD-48) ma już swoją historię – po raz pierwszy pojawił się w styczniu 2025 r., a w styczniu 2026 r., z drobnymi poprawkami, trafił do rządu. Od tamtej pory niewiele się dzieje, choć kolejne organizacje publikują swoje stanowiska. Jak podaje portalsamorzadowy.pl najnowsze – i dość krytyczne – przedstawił właśnie Związek Rewizyjny Spółdzielni Mieszkaniowych RP. W ocenie organizacji projekt w obecnym kształcie chroni przede wszystkim interesy przedsiębiorstw wodociągowo-kanalizacyjnych oraz gmin, natomiast odbiorcy usług – czyli zwykli mieszkańcy – mogą zostać z tej układanki wyłączeni.

Spór o zatwierdzanie taryf i rolę Wód Polskich

Spór dotyczy przede wszystkim dwóch kwestii. Pierwsza to zasady zatwierdzania taryf. Przypomnijmy – do 2017 r. taryfy za wodę i ścieki zatwierdzały gminy, które często same były właścicielami spółek wodociągowych. Mówiąc wprost: oceniały same siebie. Później kompetencje te przejęły Wody Polskie. Projekt nowelizacji częściowo wraca jednak do starych rozwiązań i ponownie zmienia stawki za wodę i ścieki na zasadach zbliżonych do tych sprzed reformy. Wody Polskie miałyby ingerować dopiero wtedy, gdy ceny w taryfach wzrosną o 15 proc. ponad średnioroczny wskaźnik cen towarów i usług. Zdaniem ZRSM ten próg jest po prostu zbyt wysoki – i to szczególnie teraz, gdy inflacja jest znacznie niższa niż w momencie rozpoczynania prac nad ustawą.

Co ciekawe, na początku 2025 r. w projekcie był zapis, który spółdzielnie oceniały pozytywnie – uzgodnienie taryfy z regulatorem miało być wymagane także wtedy, gdy wzrost cen przekraczał poziom inflacji. Podczas prac w Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego ten fragment jednak usunięto. W efekcie opłaty za wodę i ścieki mogą rosnąć szybciej, niż początkowo planowano.

Taryfa progresywna w blokach. Mieszkańcy mogą zapłacić więcej, mimo że oszczędzają wodę

Druga sporna kwestia to taryfa progresywna, czyli system, w którym im więcej wody się zużywa, tym wyższa stawka za metr sześcienny. W teorii brzmi to rozsądnie – ma zachęcać do oszczędzania. W praktyce, jak zauważa Związek, w blokach może to działać zupełnie inaczej, niż zakładał ustawodawca. Powód jest dość prozaiczny: projekt przewiduje ustalanie poziomów bazowych i ponadbazowych dla całego budynku, a nie dla pojedynczych mieszkań.

Wspólne rozliczenie i ryzyko konfliktów między lokatorami

Co to oznacza? Jeśli w bloku mieszka kilka rodzin z dużymi gospodarstwami domowymi, które zużywają sporo wody, to ich zużycie „ciągnie" w górę całe rozliczenie – a wyższe stawki mogą objąć również tych lokatorów, którzy z wody korzystają oszczędnie. Trudno też nie zauważyć, że taki sposób rozliczania może rodzić konflikty pomiędzy mieszkańcami a zarządcami nieruchomości; dodatkowo będzie to spore wyzwanie administracyjne. Problem dotyczy zresztą szerszej kwestii rozliczania zużycia mediów w budynkach wielorodzinnych, która od lat budzi spory.

Postulaty ZRSM: niższy próg i rezygnacja z progresji

ZRSM ma kilka konkretnych postulatów. Po pierwsze – obniżenie progu, po którego przekroczeniu konieczna byłaby kontrola taryf przez Wody Polskie. Według związku wystarczyłoby uzależnić ten obowiązek wyłącznie od wskaźnika inflacji, bez podwyższania go o 15 proc. Po drugie – całkowite zrezygnowanie z taryfy progresywnej. Czy te postulaty zostaną wzięte pod uwagę? Trudno powiedzieć – na razie projekt utknął gdzieś między rządem a kolejnymi stanowiskami branży i samorządów.

Wiele wskazuje jednak na to, że dyskusja o cenach wody jeszcze długo nie ucichnie, zwłaszcza w kontekście prognoz, według których czynsze w spółdzielniach wyższe nawet o 20 proc. mają być już w 2026 roku. Dla wielu mieszkańców kolejne podwyżki czynszu – tym razem napędzane także rachunkami za wodę – mogą okazać się trudne do udźwignięcia.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi