Tylko 20% klientów Forex zarabia. 80% jest na minusie średnio 16 tysięcy złotych. Średnio na Forexie zarabia się minus 10 tysięcy złotych

Finanse Gorące tematy dołącz do dyskusji (96) 03.04.2019
Tylko 20% klientów Forex zarabia. 80% jest na minusie średnio 16 tysięcy złotych. Średnio na Forexie zarabia się minus 10 tysięcy złotych

Tomasz Laba

Komisja Nadzoru Finansowego poinformowała, że jedynie 20% klientów Forex wykazuje zysk. Pozostałe 80% jest na minusie średnio 16 tysięcy złotych. Ogólny bilans zysków i strat tego rynku wskazuje, że każdy trader na Forexie zarobił minus 10 tysięcy złotych.

Wydaje się, że lata świetności Forex ma już za sobą. Pamiętam, jak jeszcze kilka lat temu na każdym kroku można było się natknąć na przeróżne materiały zachęcające do inwestowania właśnie na tym rynku. Od jakiegoś czasu sexy są inne instrumenty finansowe, z kryptowalutami na czele. To sprawiło, że w grze na rynku Forex pozostali wyłącznie najbardziej zatwardziali i zaangażowani traderzy. Niestety zaangażowanie nie zawsze idzie w parze z umiejętnością wypracowania odpowiedniego zysku.

Komisja Nadzoru Finansowego wydała komunikat na temat wyników klientów na rynku Forex. Wynika z niego, że na transakcjach na tym rynku zarabia jedynie 20% klientów. Pozostali o zysku mogą jedynie pomarzyć. Dokładnie 9194 osób na transakcjach na rynku Forex zarobiło łącznie 138 milionów złotych. To oznacza średni zysk na poziomie 15 tysięcy złotych. Z kolei 34464 osoby osiągnęły stratę w łącznej wysokości 576 370 211 złotych. Wychodzi na to, że średnio każdy klient będący na minusie stracił około 16 tysięcy złotych. Biorąc pod uwagę łączny rachunek zysków i strat, średni zysk na rynku Forex wynosi minus 10 tysięcy złotych.

Forex zysk

W porównaniu z poprzednim rokiem to wynik zdecydowanie lepszy. Nie zmienił się za to odsetek stratnych klientów. Jak podaje KNF, od 2014 roku średnio 20% klientów tego rynku wykazywało zyski. Pozostali zaś zawsze byli na minusie. W 2017 roku łączna strata klientów wynosiła 635 638 422 zł. Na tym polu widać zdecydowaną poprawę. Jednak wciąż pozostaje daleko do wyniku z 2014 roku, kiedy strata klientów wyniosła 482 750 039 zł.

Biorąc pod uwagę, że Forex charakteryzuje się wysokim poziomem ryzyka, KNF w komunikacie przypomina, że to nie jest zabawa dla każdego.

Uwzględniając powyższe UKNF podkreśla, że instrumenty pochodne rynku OTC cechują się
wysokim poziomem ryzyka i powinny być nabywane wyłącznie przez inwestorów dysponujących odpowiednią wiedzą i doświadczeniem oraz akceptujących ryzyko utraty całości zainwestowanych przez nich środków.

96 odpowiedzi na “Tylko 20% klientów Forex zarabia. 80% jest na minusie średnio 16 tysięcy złotych. Średnio na Forexie zarabia się minus 10 tysięcy złotych”

  1. Gdyby forex na głównej stronie musiał przedstawić te wyniki to by ludzie skojarzyli że na tym się nie zarabia. A w reklamach co mamy łatwy zysk, poklikaj i zarabiaj.

      • penie dlatego tylko profesjonalni ekonomiści z tego korzystają i tylko 20% zarabia to tacy mądrzy są. To poprostu bagno jest.

        • Ci co zarabiają to nie żadni ekonomiści a głównie algorytmy HFT (high frequency trading). Czyli wykorzystywanie przewagi szybkości w połączeniu z brakiem płynności i pewną bezwładnością rynku.

  2. Trzeba być profesorem ekonomi żeby zrozumieć że ktoś zarabia wyłącznie kosztem kogoś kto traci ? Każdy „nowoczesny instrument finansowy” to gorzej lub lepiej zakamuflowana piramida …

    • Przy Twoim założeniu ogół wartości wytworzonych dóbr na świecie nie zmienia się, następuje tylko przekładanie z jednej kieszeni do drugiej, a to nieprawda. Cały czas rośnie.Więc nic nie stoi na przeszkodzie, żeby każdy mógł zarobić. Inna sprawa, że sprawniejszy chce i może zarobić więcej niż to wynika z równego podziału, a mniej sprawny może i najczęściej traci.

      • To dotyczy długoterminowego inwestowania. Natomiast „inwestowanie” aby 100 ms później sprzedać to nie żadne inwestowanie, a gra. I ta gra ma sumę nie zerową, a ujemną – wygrywa właściciel rynku oraz nieliczni traderzy, którzy zdążą przed innymi. Z punktu widzenia wzrostu całego rynku takie transakcje nie mają żadnego sensu.

        To działa na takiej zasadzie – wiesz, że nastapi zmiana kursu, ale zanim wszyscy na rynku się dowiedzą, to minie kilka ms. I w tym czasie znajdziesz łosia, który kupi/sprzeda po niekorzystnej dla siebie cenie, a Ty wychodzisz na plus. Jednak aby to działało musisz być szybszy od innych. Gdzie jest w tym zysk dla ogółu? Gdzie jest jakiś wzrost gospodarczy? Nie ma żadnego.

        • Tylko że do inwestycji to nie jest Forex. Jak chcesz inwestować, to poznajesz najpierw dobrze firmę, badasz rynek itp. Inwestycja to jest wtedy jeśli wierzysz, że produkt X firmy Y zdobędzie wkrótce rynek, więc dajesz firmie X pieniądze na rozwój w zamian za przyszłe zyski. Taka inwestycja może być na giełdzie, ale nie musi. Inwestycja jest wtedy jak udziały kupujesz aby mieć udział w zyskach dochodowego przedsięwzięcia. A nie po to aby czekać czy akcje spadną czy wzrosną.

          • No pełna zgoda. Ja od dawna mówię, że Forex to nie inwestycje, tylko hazardowa gra spekulacyjna, gdzie zamiast używać generatora liczb losowych używa się danych z giełdy.
            A w grach hazardowych jak wiadomo, prawdziwy zwycięzca jest zawsze jeden, kasyno.

      • Problem w tym że „nowoczesne instrumenty finansowe” są całkowicie oderwane od realnej „wartości wytworzonych dóbr na świecie”… a ilość wirtualnego pieniądza nie mającego pokrycia w realnych „dobrach” jest stale rośnie …

  3. Dlaczego ludzie tracą, bo panikują jak ceny lecą na łeb na szyję i sprzedają akcje… jak te są już śmiesznie tanie.

    • Nie. Tracą bo nie zdążą sprzedać ZANIM akcje polecą na łeb na szyję. Ale żeby to zrobić, to musisz mieć serwerownię blisko giełdy najlepiej w tym samym budynku i własny stos TCP/IP zaimplementowany na FPGA. Wtedy jesteś o tę milisekundę przed innymi.

      • pffff Ty tak serio?
        myślisz że kupuje się i sprzedajesz jak różnica jest na poziomie 1 grosza?
        o to chodzi że jak kupujesz załóżmy akcje za 400zł to czekasz aż tendencja wzrostowa nagle zacznie spadać przykładowo 600zł i spada. Wtedy sprzedajesz, a nie tak jak inni kupili za 400 wzrosło na chwile do 500 i spada i spada i nagle w panice sprzedają za 180 bo myślą że padnie.

          • zobacz sobie WIG20 1 kwietnia kupujesz za 2300, cały czas rośnie – teraz jest ponad 2400- jak zobaczysz ze zaczyna spadać sprzedajesz – czy to aż tak trudne?

          • zdradź mi ten sekret geniuszu, podziel się wiedzą, chyba że to wiedza tajemna

        • W HFT dokładnie tak robią. Zarabia się na małych różnicach cenowych i braku efektywności rynku. Tyle, że żeby to robić, to trzeba mieć bardzo szybki dostęp do giełdy – coś, czego żaden zwykły zjadacz chleba nie będzie mieć. Ty jesteś w tych pozostałych 80% traderów, którzy wierzą, że istnieje coś takiego jak trend.

          • ale mogę sobie kupić np tak jak 1 kwietnia za te 2300 i sprzedać dziś za 2400 i mieć zysku 100zł?

          • Możesz. Problem w tym, że ta sztuczka nie jest powtarzalna. Często jest tak, że jesteś do przodu kilka razy po te 100 zł, a potem jednym strzałem do tyłu o kilka tysięcy. I nie znasz dnia ani godziny.

  4. Nie 20% lecz 3% do 5% korzystających zarabia na forex, z pośród których 1% lub poniżej 1% zarabia powiedzmy „stale”. W praktyce niemal nikt nie ma szans na fajny i stały dochód na forex. Przeciwko sobie ma banki oraz powiedzmy sobie „graczy” reprezentujących określone grupy interesów, korzystających z komputerów o gigantycznej mocy obliczeniowej. Upraszczając, zwykły gracz posiadający ponadprzeciętna inteligencję, komputer, arkusze kalkulacyjne czy wyspecjalizowany program/y – jest niemal w 100% dawcą kapitału.

    • > W praktyce niemal nikt nie ma szans na fajny i stały dochód na forex

      Niemal nikt kto gra w tę grę ręcznie. Stały dochód mają firmy specjalizujące się w HFT. One zgarniają 99% hajsu.

      Inteligencja nie jest też żadną przewagą. Liczy się szybkość. Same strategie są naiwnie proste i praktycznie gwarantują zysk. Ale działają tylko jeśli zdąży się przed innymi.

      • Dokładnie tak, tam idą duże transakcje robione przez automaty największych instytucji finansowych, w ułamku sekundy reaguja na zmiany, składają zlecenia, drobni retailerzy to jakieś 5-6% rynku foreksowego i służą głównie do dojenia :)

  5. Na totalizatorze sportowym 99% ludzi nie zarabia. Forex w środowisku hazardowym to wręcz okazja i pewniak.

  6. Czytam te wasze komentarze i chyba nikt z was nie inwestowal na forexie. Osobiscie utrzymuje sie z tego miesiecznie wyciagajac ok 7 tys. zł. Wystarczy wybrac 2/3 pary walut i sprzedawac przy najwyzszym kursie jaki zaobserwowalismy. Nalezy pamietac ze zawsze latwiej zarobic na sprzedazy. Ci co traca to banda idiotow ktorzy licza ze inwestujac 10 tys zarobia w tydzien 100 tys dlatego traca wszystko.

  7. No i posypią się pozwy od Forexu za szkalowanie i niszczenie ich dobrego imienia!
    Nic tak nie obrażą jak wredna, wstrętna, obrzydliwa prawda.

  8. Forex jest jak ruletka, zawsze na końcu wygrywa tylko Kasyno czyli Platforma Tradingowa, pisanie że „tylko profesjonalni ekonomiści wygrywają” to mnie więcej tak jak napisanie że profesjonalni matematycy wygrywają w Kasynie. Ekonomiści są jak ornitolodzy, którzy wprawdzie wiedzą wszystko o ptakach ale latać nie umieją

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *