Telegazeta nie tylko nadal żyje, ale i zamieniła się w portal społecznościowy dla więźniów i ich rodzin

Gorące tematy Na wesoło Technologie Zbrodnia i kara dołącz do dyskusji (1331) 07.09.2019
Telegazeta nie tylko nadal żyje, ale i zamieniła się w portal społecznościowy dla więźniów i ich rodzin

Jakub Kralka

Znany redaktor Dziennika Gazety Prawnej na swoim prywatnym twitterowym koncie ze zdziwieniem odkrył, że Telegazeta nie tylko istnieje, ale też znajdziemy w niej pewne bardzo specyficzne treści. 

Telegazeta a sprawa polska

Statystyki Bezprawnika podpowiadają mi, że większość naszych czytelników jest albo w moim wieku, albo starsza, a to z kolei oznacza, że na naszym życiu swoje piętno odcisnęła Telegazeta. Negatywnie na jej temat wypowiadają się nieliczni, dominuje wdzięczność i sentyment. W trakcie dyskusji internetowej koleżanki i koledzy wymieniają swoje ulubione cyferki. W moim przypadku niekwestionowane 238 – wyniki i tabela ligi włoskiej.

Choć Telegazeta w 2019 roku nie powinna mieć racji bytu, niektóre stacje telewizyjny wciąż ją utrzymują. Jedną z nich jest Telewizja Polska i tutaj ciekawostka – nawet jeśli wasz telewizor nie obsługuje już teletekstu, to Telegazetę możecie czytać w internecie. Powiem, więcej, całość jest redagowana w taki sposób, że możemy sobie ustawić skróty do konkretnych podstron. I tak oto wspomniana tabela Serie A znajduje się na przykład pod tym adresem. Kto wie… Kto wie czy to nie jest wygodniejsza i bardziej przejrzysta metoda sprawdzania wyników sportowych, niż niektóre portale o piłce.

Ale nie o wspaniałym Interze Mediolan Antonio Conte jest przecież ten wpis.

Kara pozbawienia wolności to niedogodności

Na pewno moi koledzy prawnicy dostaną zawału serca, że tak bardzo upraszczam kodeksowy katalog kar zawarty w art. 32 Kodeksu karnego, ale nie o kwestiach doktrynalnych jest ten wpis. Kara pozbawienia wolności może trwać najkrócej miesiąc, a najdłużej… do końca życia skazanego (dożywotnie pozbawienie wolności). Oczywiście w przypadku krótkich kar szanse na znalezienie się w więzieniu są znacząco mniejsze, ale ustawa taki wariant przewiduje. Ta kara nie tylko w znaczącym stopniu wyłącza skazanego ze społeczeństwa, ale też ogranicza jego kontakt z bliskimi – w tym z rodziną.

Co może znajdować się w celi? Tu sięgamy po Kodeks karny wykonawczy

Skazany ma prawo posiadać w celi dokumenty związane z postępowaniem, którego jest uczestnikiem, artykuły żywnościowe o ciężarze nieprzekraczającym 6 kg, wyroby tytoniowe, środki higieny osobistej, przedmioty osobistego użytku, zegarek, listy oraz fotografie członków rodziny i innych osób bliskich, przedmioty kultu religijnego, materiały piśmienne, notatki osobiste, książki, prasę i gry świetlicowe.

Dyrektor zakładu karnego może zezwolić skazanemu na posiadanie w celi sprzętu audiowizualnego, komputerowego oraz innych przedmiotów, w tym także podnoszących estetykę pomieszczenia lub będących wyrazem kulturalnych zainteresowań skazanego, jeżeli posiadanie tych przedmiotów nie narusza zasad porządku i bezpieczeństwa obowiązujących w zakładzie karnym.

Skazany nie może posiadać, poza depozytem, środków łączności oraz przedmiotów i dokumentów, które mogą stanowić zagrożenie dla porządku lub bezpieczeństwa w zakładzie karnym

Wnoszę więc, że technicznie rzecz ujmując skazany ma prawo do posiadania komputera z internetem czy nawet telefonu, jeżeli nie stanowi to zagrożenia dla porządku czy bezpieczeństwa w zakładzie karnym. W podobnym tonie wypowiadał się NSA w 2012 roku.

Telegazeta łączy więźniów z rodzinami

O ile więc w celu w pewnych wypadkach może pojawić się elektronika, tak praktyka więzienna jest taka, że więźniowe generalnie nie są skomunikowani ze światem za pośrednictwem sieci komórkowej czy internetu. To z kolei sprawia, że kara pozbawienia wolności w dużym stopniu izoluje skazanych od rodzin, a widzenia i korespondencja są okazjonalne. W tym miejscu pojawia się jednak ludzka pomysłowość. Wracamy do Telegazety.

Prócz programu telewizyjnego, wyników spotkań, Łączki Telezajączka czy wieści ze świata, wraz z upowszechnieniem się telefonii komórkowej, systemy teletekstowe zaczęły zarabiać na ogłoszeniach matrymonialnych czy nawet „czatach”. SMS za 1,22 zł brutto (stary, dobry, 22-procentowy VAT) i nasza wiadomość pojawiała się w Telegazecie. Otóż… ludzie nadal publikują tam ogłoszenia matrymonialne, a nawet oferty pomocy prawnej, jednak uwagę zwracają wpisy innego rodzaju.

kara pozbawienia wolności telegazeta

albo

kara pozbawienia wolności telegazeta

Na początku niektórych wiadomości widzimy najpewniej pseudonimy skazanych, więc system jest uniwersalny i ma przynajmniej kilku odbiorców. Swoją drogą zastanawiam się… Z jednej strony kary pozbawienia wolności nie orzeka się wobec niewiniątek, to zwykle osoby, które dopuściły się odrażających czynów. Jednak czy w 2019 roku naprawdę nie da się stworzyć systemu, w którym skazani otrzymują sprawną, jednostronną komunikację, dzięki której wiedzą co dzieje się u ich dzieci czy bliskich?

Koszt jednego takiego SMS-a to 6,15 złotych brutto, więc złośliwi mogliby powiedzieć, że Telewizja Polska znowu się dorabia w dyskusyjnych okolicznościach

A dlaczego kategoria wpisu „na wesoło”? Cóż – pewnego rodzaju chichotem technologicznej historii jest to, że dziś (wciąż aktywnie redagowana!) Telegazeta, stała się tak niecodziennym medium komunikacji. Ostatnio na Bezprawniku pisaliśmy, że CBA prawdopodobnie wyposażyło się w system Pegasus, który w nieco przerażający sposób widzi wszystko i słyszy wszystko. Ciekawe, czy dotyczy to również Telegazety…

Sama historia natomiast nie wzbudza powodów do śmiechu, a jest wręcz nawet smutna. Słysząc o skazanych na karę pozbawienia wolności lubimy wyobrażać sobie aspołecznych degeneratów, tymczasem „rozmówki Telegazety” przedstawiają tę drugą stronę, czyli członków kochających się rodzin. Miejmy nadzieję, że resocjalizacja przywróci ich na łono społeczeństwa.

1 331 odpowiedzi na “Telegazeta nie tylko nadal żyje, ale i zamieniła się w portal społecznościowy dla więźniów i ich rodzin”

          • Wylutowac? Firmy które się tym zajmują (dostarczając elektronikę dla więźniów) sobie z tym radzi

          • A co z systemem? Takie zabawy z lutownicą mogły mieć sens za czasów Ninteno Wii, ale dziś konsola z wylutowaną kością najzwyczajniej w świecie zwróci błąd. Chyba że przewidujesz piracenie softa w konsoli od razu

          • Na tvgry był materiał, że własnie więźniowie nie dostają nowych konsol właśnie z powodu połączenia internetowego. Najczęściej mają przerobione ps2/ps3/xbox360

          • W teorii tak, ale potrzeba jest matką wynalazków np.: zegarki z kartą sim, habeta etc.

        • Przed otrzymaniem owego sprzętu playstation czy Xbox zostaje zdemontowana karta sieciowa która umożliwia łączenie się z siecią
          … A po drugie jest mało.zakladow karnych gdzie można posiadać ps 3 czy xbox… miałem możliwość przebywania w jednostkach penitencjarnych i w tych w których byłem można było posiadać tylko ps2 które nie ma możliwości łączenia się z netem;)

    • Poważnie jest jakiś więzień w Polsce, który ma komputer w celi? Może jeszcze super hiper gamingowy? Przecież prąd kosztuje, kto za niego płaci? Chyba nie pogrywa sobie na koszt państwa?

      To że więzień MOŻE coś mieć w celi, to jeszcze nie znaczy, że naczelnik ZK się na to zgodzi. Komputer nawet odłączony od netu to zbyt duże ryzyko (także w kontekście konfliktów między więźniami).

    • Jest mało zakładów karnych gdzie można mieć komputer A szczerze mówiąc chciał bym.wiedzieć jakie to zakłady karne

  1. W ogóle , te więzienia to jakieś kurorty wypoczynkowe? Siłownie, playstation, wizyty intymne, lekarz na zawołanie, jedzenie zawsze dostępne. Myślałem że w mamrze mamy siedzieć bez żadnych przyjemności i pokutować za przestępstwo.

    • PiS wie, że jak przegra wybory to pójdzie siedzieć. Więc tak na wszelki wypadek i więzienia sobie przygotowali ;)

        • Chociażby za działania niezgodne z konstytucją i próba jej zniszczenia. Anulowanie prawomocnego wyroku sądu na przykład.

          • Czyli jak poprzednicy. O ile chcesz sie zalozyc ze nikt nie pojdzie do wiezienia? Przypomne tylko ze Macierewicz mial isc do wiezienia jak PO odzyskala wladze i co?

        • Zemsta opozycji. Paragraf się znajdzie. Zresztą nieraz w sejmie mówili do PiSu że pójdą siedzieć (np. poseł Gawłowski zapowiadał)

          • PiS też zapowiadał, że PO pójdzie siedzieć i nic z tego. No a druga sprawa jest taka, że najpierw opozycja będzie musiała odzyskać władzę a patrząc po sondażach może okazać się, że kiedy to się uda ci których chcieli wsadzić już nie będą żyli.

          • Peło 4 lata temu też miała wysokie sondaże a jak to się skończyło to wiemy. Myślę że Lewica może wygrać. Oni już dawno nie rządzili więc warto dać im szansę.

          • Ale komu? Jeśli masz na myśli SLD i przyległości to raczej nic nie zrobią. Jeśli lewicę pokroju Biedronia to skończy się jak z Palikota, a jeśli Razem to ich program jest zwyczajnie niebezpieczny (ograniczenie możliwości podróżowania, ograniczenie możliwości inwestycji w nieruchomości, sztuczne zwiększanie cen mięsa i wiele innych dziwactw).

    • W skrajnie opresyjnym więziennictwie szanse na resocjalizację maleją do zera bezwzględnego. Warto też pamiętać, że organizacyjnie tożsame z więzieniem są areszty śledcze, gdzie trafić może każdy, w wyniku choćby zbiegu okoliczności.

      • Chyba są gorsze bo bardziej izolacyjne i aresztant ma mniej praw, no i można w nich siedzieć latami bez wyroku sądu.

      • W naszych polskich więzieniach resocjalizacja istnieje tylko jako słowo bo czy resocjalizacja można nazwać 23h pod cela.w tym 1 godzina spaceru

      • Resocjalizacja nie działa, od dziesięcioleci już wiadomo. I nie ma to związku z rodzajem więzienia. Po prostu tylko mniej niż 5% przemocowców przestaje stosować przemoc.

      • Nie opresyjnym tylko represyjnym, z którym od dawna więzienie nie ma dużo wspólnego. To co teraz w więzieniach się dzieje to parodia. Na pewno więzienie nie ma roli odstraszającej, a taką powinno mieć.

    • To bardzo źle myślałeś, więzienie to pozbawienie wolności a nie miejsce na znęcanie się nad osadzonymi, uważasz że nie powinni mieć również soli i cukru w jedzeniu?

      • Oczywiście, powinni również pracować za darmo w jakimś kamieniołomie. W końcu utrzymanie ich przez podatników sporo kosztuje.

        • Przychody z pracy więźniów w kamieniołomie (lub dowolnej innej niekwalifikowanej) nie zrównoważą nawet kosztów organizacyjnych, w efekcie obciążenie podatników będzie większe.

          • Za komuny szyli m. in. piłki futbolówki, które potem trafiały do sprzedaży. Pamiętaj jednak, że były to zupełnie inne realia gospodarcze, kiedy za zysk liczyło się już to, że w ogóle jakiś towar pojawił się na rynku. Dziś bardzo trudno byłoby powalczyć z tanią chińszczyzną. Praca więźniów obecnie to przeważnie programy resocjalizacyjne, jak pomoc w hospicjach itp., wykonywana jako przywilej i za dodatkowe przywileje, jak np. wyższe wypiski, zapewne pomaga też zapunktować na przedterminowe zwolnienie.

        • Dawno już odkryto że praca jest nagrodą dla więźnia nie karą, dzięki pracy nie odczuwają braku wolności i taką nagrodę więźniowie dostają o ile zasłużą chyba że masz na myśli wyzysk i tortury ale chyba nie masz zapędów do chwalenia ustroju Korei Północnej?

          • Tak samo dostęp do uciech w stylu konsola, śiłownia itp też jest nagrodą. Wolałbyś przesiedzieć 5 lat w pustej celi z oknami i na spacerniaku bez niczego czy wypełniac sobie godziny graniem na konsoli itp ? Tylko do tego nawiązuję.

        • O to to to to…
          Ja bym poszedł dalej – niech zarabiają a na poczet odsiadki oczywiście pensja będzie zajmowana przez Państwo – w końcu paradoksalnie ludzie którzy nie zawinili a nawet ofiary, utrzymują dsrmozjadów.

          • A myślisz, że nie ma kursów? Są i to różnorodne, tylko czasami ciężko jest znaleźć chętnych.

      • Podam przykład. Jako dziecko miałem karę na wyjście na dwór. A że nie dostałem 100 kar naraz, czyli miałem dostęp do komputera do tydzień zakazu przesiedziałem sobie na komputerze. Grając, oglądając filmy itp. Prawie kary nie odczułem.

        • Kluczowym słowem jest tu „tydzień”, jakbyś przez rok z pokoju wychodził tylko do kibla to by Ci zmienił się punkt widzenia, poza tym byłeś dzieckiem, dzieci zazwyczaj nie karze się pozbawieniem wolności bo wolności i swobody działania zazwyczaj jeszcze nie znają i nie jest dla nich wartością.

          • Może wartością nie jest, za to potrafią strasznie wrzeszczeć i płakać a potem obrazić się, kiedy zabroni im się wyjść na dwór.
            „Najemcy” Dobrochna Biela – w Bonito, Matras, Ravelo

          • LOL. Ale zdajesz sobie sprawę, że ON czy ciężko chore nie wychodzą z domu latami i nie mają takich luksusów jak więźniowie? Z jakiej racji kara dla bandyty ma być lżejsza niż kara za nic, dla niewinnego?

          • Nie żartuj sobie, kara za nic dla niewinnego, akurat ja jestem od 40 lat chory a od 15 na groszowej rencie i nie widzę powodu żeby ktokolwiek miał cierpieć bardziej niż ja tylko dla tego że ja nic nie zawiniłem. Prawdę powiedziawszy z twoim nielogicznym argumentem nie da się sensownie polemizować. Choroba jako kara?

          • Zmienił byś zdanie gdyby jakiś zwyrodnialec zgwałcił Twoją córkę. On by wyrok odsiedział, natomiast prawdopodobnie Twoja córka „miałaby wyrok” dożywocia.
            Niestety psychika ludzka nie ogarnia tego, co nas nie dotknęło.

          • Gdyby jakiś zwyrodnialec zgwałcił moje dziecko nie zmienił bym zdania tylko stracił bym możliwość racjonalnego myślenia. Właśnie z tego powodu cywilizacja stworzyła prawo żeby nie kierować się zwierzęcym instynktem i pozbawić sadystów możliwości dobrej zabawy w „imieniu” sprawiedliwości. Hitler też chciał tylko sprawiedliwie ukarać Żydów w jego ocenie winnych kryzysu w Niemczech.

          • Czyli uważasz, że Służba Więzienna to dobrze bawiący się sadyści?

            Wracając do sytuacji wyżej rozważanej hipotetycznej sytuacji – więc ten zwyrodnialec w imieniu prawa:
            Nie płaci podatków, abonamentu RTV, czynszu, za wodę, za prąd, za ogrzewanie, za posiłki (trzy posiłki dziennie, w tym jeden ciepły), za leki, nie czekają w kolejkach do lekarza, a zwłaszcza specjalisty, nie musi pracować.
            Możliwość pisania skarg na WSZYSTKO bez ponoszenia kosztów niezależnie od tego czy skarga jest zasadna czy nie.

            Ta córka natomiast musi to wszystko robić. Jeśli nadal uważasz, że to jest uczciwe, to nie widzę sensu dyskusji.

          • Jeżeli z mojego postu wynika dla ciebie że służba więzienna to sadyści to rzeczywiście dalsza dyskusja nie ma sensu, widocznie piszemy w innych językach.

          • Cytuję Ciebie „Właśnie z tego powodu cywilizacja stworzyła prawo żeby nie kierować się zwierzęcym instynktem i pozbawić sadystów możliwości dobrej zabawy w „imieniu” sprawiedliwości.”.

          • No właśnie, po to stworzono prawo żeby pozbawić sadystów możliwości samosądów do których zabierali by się z chęcią we własnym oraz cudzym imieniu. Dzięki prawu karę wymierza się zgodnie z nim a nie z subiektywnym odczuciem karzącego.

      • Ja tam uważam, że od bezczynności w izolatce człowiek szybko dostanie na głowę… dlatego jakieś zajęcie i rozrywkę muszą mieć, bo by się zaraz pozabijali nawzajem.
        Niemniej bez przesady z tymi rozrywkami – niektórzy ludzie uczciwie klepią biedę, a więzień ma dostać konsolę do gier? To trochę nie fair. Tak samo widzenia intymne – uważam, że zakaz seksu powinien być elementem kary. Poza tym skazany w trakcie wyroku nie powinien płodzić dzieci, a jego (potencjalnie negatywny) wpływ na rodzinę powinien zostać ograniczony do minimum.

      • Nie płacą czynszu.
        Nie płacą za wodę.
        Nie płacą za prąd.
        Nie płacą abonamentu RTV.
        Nie płacą za ogrzewanie.
        Nie płacą za posiłki.
        Nie płacą za leki.
        Nie płacą podatków.
        Nie czekają w kolejkach do lekarza, a zwłaszcza specjalisty.
        Nie zmusisz do pracy.
        Zapewnione trzy posiłki dziennie, w tym jeden ciepły.
        Możliwość pisania skarg na WSZYSTKO bez ponoszenia kosztów niezależnie od tego czy skarga jest zasadna czy nie.

        Takie przyziemne sprawy, które odróżniają „wolnego” człowieka od uwięzionego. To jest sprawiedliwe?

        Przypomnijmy sobie wypadek z Kamienia Pomorskiego, gdzie zginęło kilka osób tym samym „niszcząc” życie kilkunastu, kilkudziesięciu innym osobom. Wyrok sądu opiewał na 2 lata pozbawienia wolności za każde jedno życie, gdzie przy dobrym sprawowaniu sprawca miał szansę wyjść przed odbyciem 10 lat kary.

        Ty płacisz za wszystko wyżej wymienione. Ty czekasz w kolejkach do lekarza. Ty, żeby oskarżyć sąsiada musisz zapłacić pewną sumę, a przy przegranej ponieść koszta sądowe. Powiedz mi, dlaczego pedofil, gwałciciel, morderca wg. Ciebie zasługuje na traktowanie co najmniej równe Tobie?

    • na widzenia intymne to bym akurat nie zezwalał, zakaz ruchania powinien być elementem kary i tyle:) poza tym śmiem twierdzić, że w interesie społeczeństwa jest, żeby kobiety zostawiły przestępców i poszły do normalnych, uczciwych facetów

    • Siłownie ze sprzętem sprzed 20 lat, playstation przyniesione przez rodzinę z domu, wizyty intymne u kolegi na pryczy, lekarz jak dyżurny wyrazi zgodę bo inaczej przypał jak osadzony się przekręci, jedzenie jak sobie sami ugotują z najtańszych produktów. Zayebisty urwa kurort.

    • kara jest odseparowanie od spoleczenstwa a nie brak jakichkolwiek przyjemnosci. Pomylilo ci sie wiezienie z torturami…

    • Uwierz przyjacielu że lekarz czy stomatolog to weterynarz … I nie traktuje skazanego jak pacjenta na wolności… sprawa nr. 2 piszesz coś o kurortach wypoczynkowych masz rację… konsola tv siłownia to nagrody za dobre zachowanie A te rzeczy pozwalają zachować osadzonych w ryzach… skazany zajety czymś skazany grzeczny )) mniej problemów dla służby więziennej. Wy ludzie wolności których noga nie była po tamtej stronie zabralibyscie wszystko jak idzie … sama izolacja od społeczeństwa ,rodziny jest kara …

  2. Takie wpisy utwierdzają mnie w przekonaniu o tym że redaktor jest glupi a audytorium portalu jeszcze bardziej. Skazani mogą korzystać z aparatów telefonicznych na korytarzu, nie mają cenzury prokuratorskiej w listach więc telegazeta służy bardziej aresztowi śledczemu. Inna sprawa że w tym skurwiałym kraju na sankach możesz przesiedzieć nawet 5 lat.
    Ludzie którzy piszą tu o kamieniołomach hmm życzę Wam jeśli np jesteście przedsiębiorcami przypadkowo znaleźć się w karuzeli VATowskiej i potem zobaczymy jak Wam się zmieni perspektywa będąc po drugiej stronie muru. A przecież przypadkowy udział w karuzeli VATowskiej to nic takiego w porównaniu z morderstwem pizdeczki internetowe więc Wam się należy lepiej a tu psikus bo okazuje się że więzienie nie różnicuje, jesteś mordercą czy drobnym złodziejaszkiem a może w kłótni dałeś w pysk żonie – przestępca z Ciebie taki sam ;)

  3. Nie ma mozliwosci by mieć neta czy telefon .. strażnicy posiadają coś takiego jak wykrywacz zasięgu jeśli tel. Komórkowy jest odpalony wysyła sygnal do odbiornika A A oddziałowy przy pasku ma coś takiego że mu pika ze cos sie łączy… Pamiatam wiele razy jak przez korytarz szedł dyrektor który miał tel. Komórkowy A przy pasku Pana gada pikalo coś takiego jak pejdżer . Czyli wracając do tematu ciezka sprawa mieć tel. Czy urządzenie które korzysta z sieci …

  4. „Jednak czy w 2019 roku naprawdę nie da się stworzyć systemu, w którym skazani otrzymują sprawną, jednostronną komunikację, dzięki której wiedzą co dzieje się u ich dzieci czy bliskich?” — Przecież to nie kwestia niemożności, tylko kary. Skoro ktoś ma karę odosobnienia, to normalne, że nie ma kontaktu z rodziną. A jeśli wolno mu się kontaktować, to ma i telefon (stacjonarny), i listy, które można pisać nawet codziennie.

  5. „To z kolei sprawia, że kara pozbawienia wolności w dużym stopniu izoluje skazanych od rodzin, a widzenia i korespondencja są okazjonalne.”
    Więzień ma prawo do:
    – pisania i wysyłania listów codziennie,
    – rozmowy telefonicznej codziennie,
    – widzeń zgodnie z ustalonym porządkiem wewnętrznym i podgrupą klasyfikacyjną,
    – rozmów za pomocą Skype.
    Czy to jest okazjonalne?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *