Komornik u byłego premiera – chciał mu zabrać rower podczas zawodów rowerowych, bo ten zalega z alimentami

Codzienne Rodzina dołącz do dyskusji (68) 17.06.2019
Komornik u byłego premiera – chciał mu zabrać rower podczas zawodów rowerowych, bo ten zalega z alimentami

Udostępnij

Emilia Wyciślak

Komornik u byłego premiera, Kazimierza Marcinkiewicza. Polityk prawie przypłacił to utratą (nieswojego, jak twierdzi) roweru. Wszystko dlatego, że musi łożyć alimenty na niepełnosprawną żonę, co jest zresztą pokłosiem ich medialnego konfliktu.

Życie byłego premiera Kazimierza Marcinkiewicza nie jest, delikatnie mówiąc, usłane różami. Cała Polska zmuszona była oglądać jego ekscesy z poetką Isabel, obserwować ich boje, słuchać komentarzy na temat życia i w pewnym sensie także współuczestniczyć. Współuczestniczyć, bowiem Kazimierz Marcinkiewicz aktywnie prowadzi Instagrama, ma całkiem udane grono followersów i powoli robi karierę jako influencer. Zdaje się, że tym się jeszcze nie zajmował.

W razie, gdybyście nie czytali plotkarskich portali lub też gdyby nie interesowało was życie byłego premiera, przygotowałam krótkie streszczenie dramatu.

Tak się jednak składa, że dzieje Tristana i Izoldy, czy w tym wypadku Kazimierza i Izabeli, skończyły się może nie tragicznie, ale z całą pewnością dość dramatycznie. Rolę tego złego w tym związku ewidentnie przejmuje Izabela, która jest zdania, że zadaniem byłego męża jest ją utrzymywać. Obwinia go za swój wypadek samochodowy, uniemożliwiła mu start do Parlamentu Europejskiego, pisała listy do ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry, a ostatecznie i tak w sądzie wywalczyła dla siebie pieniądze. Teraz „Kaza” ściga komornik, który postanowił… zająć rower, którym były premier jechał w zawodach Ironman 5150.

Trzeba bowiem wiedzieć, że zasądzono mu alimenty w wysokości pięciu tysięcy złotych na częściowo sparaliżowaną Isabel. Uderzyła samochodem w ekran energochłonny, winą obarcza chłód i dystans swojego byłego już męża.

Komornik u byłego premiera K. Marcinkiewicza

Rzecz jasna, były premier nie dał się miażdżącej ręce komornika i oświadczył mu, iż rower nie należy do niego, na co miał dowód w swoim telefonie. Co może zająć komornik? Na pewno nie cudzy rower.

845 § 2 KPC -Zająć można ruchomości dłużnika będące w jego władaniu albo we władaniu samego wierzyciela, który do nich skierował egzekucję. Nie podlegają jednak zajęciu ruchomości, jeżeli z ujawnionych w sprawie okoliczności wynika, że nie stanowią one własności dłużnika. Ruchomości dłużnika będące we władaniu osoby trzeciej można zająć tylko wówczas, gdy osoba ta zgadza się na ich zajęcie albo przyznaje, że stanowią one własność dłużnika, oraz w przypadkach wskazanych w ustawie.

Kazimierz nazwał Izabel „stalkerką”. Miał do tego prawo, bo sąd skazał ją za stalking wobec byłego męża i zabronił jej wspominać o tym w Internecie (pozwała więc sędziego za stronniczość).  Wygląda więc na to, że dopóki nie spłaci jej stu tysięcy złotych zaległości i nie będzie wypłacał co miesiąc pięciu tysięcy, to trudno czekać końca tej wybitnej potyczki.