Być może wkrótce Holandia zalegalizuje hodowlę konopi indyjskich. Prawnicy z Uniwersytetu Radboud w Nijmegen uznali, że traktaty międzynarodowe, których sygnatariuszem jest Holandia, nie muszą stać na drodze legalizacji upraw marihuany. Holandia może być nawet zmuszona do wdrożenia przepisów, które regulują hodowanie konopi na masową skalę. 

Nielegalne hodowle prowadzą do wzrostu przestępczości, korupcji, a brak nadzoru uniemożliwia zapewnienie bezpieczeństwa oraz higieny pracy. Uczeni byli zgodni co do tego, że prawo do życia oraz zdrowie społeczeństwa są ważniejsze niż zobowiązania traktatowe, które wynikają z umów międzynarodowych ds. zwalczania narkomanii.

Jeżeli rząd holenderski zalegalizuje uprawę konopi indyjskich musi upewnić się, że inne państwa nie odczują negatywnych skutków legalizacji upraw. To oznaczałoby silną kontrolę instytucji i służb nad farmami hodowlanymi i zakaz wyprowadzania lub sprzedaży zbiorów poza granice kraju. Rząd miałby również obowiązek zniechęcać do uprawiania konopi.

Legalna uprawa marihuany – groźny precedens?

Ale nie każdy odnosi się do pomysłu z entuzjazmem. Jeden z wpływowych adwokatów prawa karnego Geert-Jan Knoops wątpi w słuszność powyższych wniosków.

„Przekaz badania jest jasny: jeżeli zakaz ma negatywne skutki, powinien zostać zniesiony. Legalizacja mogłaby doprowadzić do tego, że inne zakazy, np. zakaz handlu twardymi narkotykami czy bronią zostałyby zniesione. To mogłoby stanowić bardzo niebezpieczny precedens w prawie karnym”

powiedział Knoops w wywiadzie dla gazety Volkskrant.

Ale uczeni z Uniwersytetu Radboud odpierają zarzuty stawiane przez Knoopsa. „To dwie nieporównywalne ze sobą sprawy. Prawo do życia i zdrowie społeczne są ważniejsze niż zniesienie zakazu handlu twardymi narkotykami. Gdyby ten zakaz zniesiono, zdrowie i życie nie byłyby wystarczająco chronione”, kwituje jeden z uczonych.

Potrzebujesz pomocy? Zadaj pytanie...

Pomoc prawna w najtrudniejszej sytuacji już od 49 złotych!

Badanie przeprowadzono w 29 holenderskich gminach na wniosek holenderskiego samorządowca Victora Eerhardta z ramienia liberalnej partii D66.

Problem legalnej marihuany jest dla Ciebie palący? Czytaj też: