Minister zdrowia sugeruje, że prędzej wszystkie dzieci wrócą do szkół niż rząd odmrozi gastronomię i branżę fitness

Biznes Gorące tematy Zdrowie dołącz do dyskusji (195) 19.01.2021
Minister zdrowia sugeruje, że prędzej wszystkie dzieci wrócą do szkół niż rząd odmrozi gastronomię i branżę fitness

Edyta Wara-Wąsowska

Podczas dzisiejszej sesji Q&A w mediach społecznościowych, w której brali udział m.in. minister zdrowia i prezydent, padły pytania o możliwe luzowanie obostrzeń i odmrażanie gospodarki, która znajduje się w coraz gorszym stanie. Co sądzi na ten temat minister zdrowia? Otóż jego zdaniem priorytetem dla rządu jest teraz powrót do tradycyjnej nauki i odmrożenie handlu. Branża fitness i gastronomia jeszcze długo mają poczekać na swoją kolej.

Bunt przedsiębiorców? Rząd udaje, że niczego takiego nie ma

Pisałam już na łamach Bezprawnika o wypowiedziach wiceminister rozwoju czy rzecznika komendanta głównego policji – ich zdaniem w zasadzie żadnego buntu przedsiębiorców nie ma, a jeśli jednak jest, to niewielki – a właściwie to tylko „pojedyncze przypadki”. Oczywiście nie są to twierdzenia prawdziwe – wystarczy rzut oka na mapę otwartych lokali.

Przez chwilę wydawało się, że rząd zacznie odmrażać gospodarkę – pojawiły się deklaracje o konieczności opracowania protokołów sanitarnych, także dla branży gastronomicznej czy branży fitness. O protokołach mówił też na dzisiejszej konferencji premier Morawiecki, chociaż już dużo ostrożniej – twierdząc, że zostaną one przygotowane „na wszelki wypadek, gdyby sytuacja się poprawiała”. Co to jednak konkretnie oznacza według premiera – nie wiadomo.

Coraz bardziej prawdopodobne jest jednak, że rząd może i zacznie luzować obostrzenia, ale niekoniecznie w taki sposób, jakby oczekiwali tego przedsiębiorcy.

Luzowanie obostrzeń od lutego? Najpierw tradycyjna nauka. I handel

Podczas dzisiejszej sesji Q&A z udziałem ministra zdrowia i prezydenta (jakkolwiek to nie brzmi) musiały paść pytania o luzowanie obostrzeń od lutego. Słowa Adama Niedzielskiego mogły jednak tylko rozwścieczyć większość przedsiębiorców. Minister zdrowia twierdzi, że rządowa strategia polega na przywracaniu w pierwszej kolejności tradycyjnej edukacji. Podkreślił też, że wydaje się, że najmniejsze ryzyko – jeśli chodzi z kolei o branże gospodarki – jest w… handlu. Z kolei największe ryzyko rozprzestrzeniania się koronawirusa ma być w branży gastronomicznej i branży fitness. Można zatem łatwo wywnioskować, że rządzący nadal trzymają się pierwotnego planu i nie zamierzają wcale – wbrew pozorowanym ruchom – otwierać w najbliższym czasie siłowni czy restauracji.

Zdaniem rządu w szkołach jest bezpieczniej niż na przykład na siłowni, która przestrzega zaostrzonego reżimu sanitarnego

Czy powrót do tradycyjnej nauki – prawdopodobnie jeśli chodzi o wszystkich uczniów, bo tak by wynikało z wypowiedzi ministra – jest faktycznie bezpieczniejszy od odmrożenia poszczególnych branż w reżimie sanitarnym? Wydaje się to mało prawdopodobne. W dodatku nie ma żadnych badań potwierdzających, że np. siłownie faktycznie są ogniskami zakażeń koronawirusem. To samo dotyczy chociażby hoteli czy stoków, o których rządzący już w ogóle nie chcą się wypowiadać.

Jakby tego było mało, rząd nie ma po prostu żadnego pomysłu na to, co dalej – nie chce usiąść z przedsiębiorcami do rozmów, jak im pomóc (nie, telefony od urzędników w zeszły weekend się nie liczą), nie zamierza znacząco poprawić przepisów umożliwiających otrzymanie pomocy (w grę wchodzi głównie zwolnienie z ZUS za grudzień i styczeń, ale już np. na duże poprawki w tarczy finansowej 2.0 nie ma co liczyć). Przedstawiciele obozu władzy udają w międzyczasie, że bunt przedsiębiorców wcale nie ma miejsca. Pytanie brzmi jednak, jak długo rząd zamierza chować głowę w piasek – i udawać, że właściwie nic się nie dzieje.

195 odpowiedzi na “Minister zdrowia sugeruje, że prędzej wszystkie dzieci wrócą do szkół niż rząd odmrozi gastronomię i branżę fitness”

  1. Co im te restauracje i siłownie zrobiły? Ja rozumiem, ze Jarek nie korzysta, więc uznają za niepotrzebne. Ale aż tak? Czy może szykuje się do powstania Narodowa Sieć Gastronomiczna, która za bezcen wykupi knajpy, które padły? I hotele. Niedługo wszystko będzie narodowe, jak za lepszych czasów, zdaniem rządzących.

    • Niedługo lokale za 1 zł z wyposażeniem przejmą. Z reszta prawdziwy wolak katolik tylko kebsa lub burgera pałaszuje a nie chodzi do jakiejś lewackiej restauracji.

    • Obywatela który jest w kiepskiej formie fizycznej łatwiej kontrolować. Jak ma krzepę to dłużej na strajku wytrzyma i większy transparent uniesie… ;) (śmiech przez łzy)

  2. O co w tym wszystkim chodzi? Do tej pory umierało co roku ponad 300 tysięcy Polakow. Nikogo to kompletnie nie obchodziło: polityków, Polaków, mediów. Politycy robili to co zwykle, czyli kłócili się bez ustanku na maksa, media biły tradycyjnie pianę z której miała wyskoczyć Wenus, Polacy żyli własnym życiem, grilem, ślubem, kolacją z żoną, wyjściem do kina, pracą . Pojawił sie koronawirus i nagle okazało się, że życie jakiegoś Józka, Irenki czy Heńka w liczbie 30-60 tysięcy, czyli 10-20% corocznej klasyki, tego co zwykle, jest wręcz na wagę zlota. Tak niebywale cenne, że zamyka się z tego powodu wszystko co możliwe, aplikuje sie lekarstwa gorsze od choroby, jednym słowem wylewa dziecko z kąpielą. Umierasz w 2019 na raka? Wszyscy mają na to ….. Umierasz w 2020 z powodu z koronawirusem? Plynące ze wzruszenia łezki, wszyscy nie posiadają się z rozpaczy ;-) Zadziwiające.

  3. Poco są te prywatne restauracja chotele za komuny było lepiej żyło lepiej została garstka panstowe Społem wina naszego Rządu sprzedali Polskę prywaciarzam marne Dutki

  4. Rząd udaje, że niczego takiego nie ma

    bzdura i manipualcja. Nikt niczego nie udaje. Wszyscy doskonale sobie zdają z tego sprawę. Tylko – tak jak w innych krajach, np. ukochanym wzorze demokracji i swobód, czyli FR i DE – ten sektor niestety musi czekać.
    Jak ktoś nie wierzy – porponuję tam pojechać i zobaczyć na własne oczy. Wtedy okaże się, że u nas nie jest tak źle, że policja jest pobłaźliwa, że tu można pyskować i opowiadać czy publikować farmazony bez żadnych ograniczeń.

    • Słowem jak u nas policja pałuje pałkami teleskopowymi kobiety i łamie im ręce to przez przypadek. Bo przecież nie przez pyskowanie.

  5. Haha hahaha
    „Zdaniem rządu w szkołach jest bezpieczniej niż na przykład na siłowni, która przestrzega zaostrzonego reżimu sanitarnego”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *