Minister sprawiedliwości jako nowy Rzecznik Praw Obywatelskich? Pomysł posła PiS jest „genialny” w swojej prostocie

Państwo dołącz do dyskusji (50) 19.05.2021
Minister sprawiedliwości jako nowy Rzecznik Praw Obywatelskich? Pomysł posła PiS jest „genialny” w swojej prostocie

Maciej Bąk

Minister sprawiedliwości jako nowy RPO? Taką wizję snuje poseł Prawa i Sprawiedliwości Waldemar Buda. W rozmowie z dziennikarkami tygodnika Wprost był pytany o klincz w sprawie obsady nowego Rzecznika Praw Obywatelskich. Na pytanie: „Do kogo ma zgłosić się obywatel, który potrzebuje ochrony?”, Buda odpowiedział… „jest Ministerstwo Sprawiedliwości”.

Minister sprawiedliwości jako nowy RPO?

Dlaczego nikt wcześniej na to nie wpadł? Przecież ten pomysł jest genialny w swojej prostocie! Wreszcie rolę Rzecznika Praw Obywatelskich zaczęłaby pełnić osoba w pełni apolityczna. Zbigniew Ziobro jest co prawda szefem partii Solidarna Polska, ale czym to jest przy byciu naprawdę czynnym politykiem, jakim przez lata był Adam Bodnar. Wreszcie obywatele dostaliby gwarancję prawdziwej bezstronności. Poczuliby się, że ktoś władzy patrzy na ręce. Fakt, byłaby to osoba będąca jednocześnie w tej władzy, ale już wielokrotnie resort sprawiedliwości pokazał, że potrafi iść pod prąd.

Spójrzmy chociażby na sprawę tej biednej grupy zaszczutych patriotów ze Śląska, którzy przecież jedynie w sposób symboliczny powiesili na szubienicach portrety europosłów. A przecież mogli to zrobić fizycznie, a nie zrobili! I to właśnie nad nimi prokuratura roztoczyła parasol ochronny, chroniąc ich i ich rodziny i nie kierując wobec nich aktu oskarżenia do sądu. Bo przecież organy państwa są od tropienia prawdziwych zagrożeń. Weźmy przykład niejaką Babcię Kasię. Ta niezwykle groźna osoba, wielokrotnie terroryzująca policjantów, ma już na koncie pięć aktów oskarżenia. Jest więc szansa, że bezstronny organ sprawiedliwości wreszcie pociągnie ją do odpowiedzialności.

Może skończy się też wreszcie wkładanie kija w szprychy doskonale rozpędzonego mechanizmu najjaśniejszej Rzeczypospolitej. Tak jak polityk Adam Bodnar zrobił w przypadku przejęcia Polska Press. Gdzie pod płaszczykiem wolności mediów próbował udaremnić odzyskanie przez Naród niemieckich gazet. Czy próbując storpedować korespondencyjne wybory prezydenckie. A przecież nowy minister-RPO ma już doświadczenie w stopowaniu takich haniebnych zachowań. Prokuratorka, która wpadła na absurdalny pomysł zbadania kopertowej procedury wyborczej poprzez śledztwo, teraz myśli o tym w jaki sposób zawiniła siedząc na delegacji w Śremie, miejscu idealnym do przemyśleń.

Pójdźmy jeszcze krok dalej!

Ale, proszę państwa, niestety na drodze do pełni szczęścia wciąż stoi nadzwyczajna kasta, która co rusz wydaje haniebne, niepolskie wyroki. Może więc, skoro już połączymy stanowiska ministra sprawiedliwości z Rzecznikiem Praw Obywatelskich, to doczekamy się kolejnej fuzji? Ileż ulgi przyniósłby fakt zastąpienia sądów prokuraturą! A członkowie owej kasty może wreszcie wzięliby się za uczciwą robotę, a nie tylko kradli kiełbasy i wiertarki!

Snuta przez posła Budę wizja zmiany mogłaby też mieć istotne skutki budżetowe. Wszak środki od lat marnowane przez urząd RPO mogłyby zasilić chociażby Fundusz Sprawiedliwości. To przecież chyba najbardziej sprawiedliwie wydawane pieniądze w najnowszej historii Polski! Tak, teoretycznie mają służyć ofiarom przestępstw. Ale to, że trafiają głównie do strażaków sprawia, że Polki i Polacy czują się bezpieczniej, co powoduje znaczny spadek przestępczości.

Wreszcie też skończyłoby się zajmowanie absolutnym marginesem w Polsce, czyli osobami sympatyzującymi z totalną opozycją. To oni zalewają obecnie Rzecznika Praw Obywatelskich skargami na rzekomy brak tolerancji w naszym bijącym sercu Europy. Zobaczylibyście państwo, że natychmiast skończyłyby się te rozbijające porządek manifestacje aborcyjne. Kiedy to oszalałe ze wściekłości kobiety napadały na niewinnych, broniących świątyń patriotów. I wreszcie poczulibyśmy się jak w prawdziwej oazie wolności. Cała Europa, ba, cały świat, zaczęłyby nam zazdrościć.

A teraz już bez żartów

Nie, nie najadłem się grzybów. Po prostu tego nie da się skomentować inaczej niż sarkazmem. A wiecie co jest najlepsze? Że są w Polsce portale, w których taki tekst mógłby powstać na poważnie. I tak, macie rację. To portale dotowane przez rządzących.