W wielu serwisach pojawiła się informacja, że ograniczenia wagowe na rowerach miejskich to dyskryminacja osób otyłych. Czy to prawda?

Od kilku dni na wielu forach i w portalach informacyjnych toczy się dyskusja po informacji, że z miejskich rowerów mogą korzystać jedynie osoby, których waga nie przekracza 120 kg. Dotknęło to niektóre osoby i wywołały one dyskusję na temat, czy nie jest to aby dyskryminacja.

Bardzo wiele osób włączyło się do dyskusji, sugerując, że operatorzy sieci rowerowych w miastach powinni się wstydzić, gdyż jest to według nich dyskryminacja otyłych, którym rower pomaga się przemieszczać, zapewniając odrobinę ruchu i sportu. Inni odpowiedzieli, że o dyskryminacji nie może być mowy, gdyż takie są parametry wytrzymałościowe sprzętu i podali przykład siłowni, że większość maszyn też ma ograniczenia co do masy osób siadających na ławeczkach i korzystających ze sprzętów.

Odpowiedzią był postulat, by firmy uaktualniły tabor rowerowy o wersje specjalne, dla masywniejszych rowerzystów. Dyskusja toczy się nadal, a i coraz więcej argumentów jest przytaczanych przez rozmówców.

Potrzebujesz pomocy? Zadaj pytanie...

Pomoc prawna w najtrudniejszej sytuacji już od 49 złotych!

Czy ograniczenia podawane przez producentów sprzętu sportowego, ogrodowego i innych sprzętów jest dyskryminacją, czy dbałością o bezpieczeństwo użytkowników? Wszelkie nakazy, zakazy, a nawet zalecenia są obecnie dyskutowane jako ograniczenie swobód wyboru lub dyskryminacja. Jeśli czujecie, że ktoś Was dyskryminuje zw względu na wagę, rozmiary lub z innych powodów, to zawsze warto zwrócić się do biegłych w tych sprawach naszych prawników, którzy doradzą postępowanie lub pomogą przygotować stosowne pisma. Są oni stale dostępni pod adresem kontakt@bezprawnik.pl.

Zdjęcie z serwisu shutterstock.com