Wszystko zrozumiem, ale żeby podszywać się pod ZUS, to już trzeba mieć fantazję
ZUS ostrzega, by nie otwierać załączników dołączonych do e-maili, których rzekomym nadawcą jest Zakład Ubezpieczeń Społecznych. Okazuje się, że oszuści znowu podszywają się pod ZUS, a otworzenie załączników dołączonych do wiadomości e-mail poskutkuje zainfekowaniem całego komputera. Tym razem wysyłają informacje o rozliczeniach składkowych.

Oszuści podszywają się pod ZUS. Twierdzą, że wysyłają informacje o rozliczeniach składkowych
ZUS stara się co jakiś czas przypominać, że nie wysyła do klientów drogą mailową informacji np. nadpłatach, nie kieruje również żadnych żądań do zapłaty. Od tego są pisma. Podobnie jest w przypadku informacji o rozliczeniach składkowych - ZUS też nie wysyła takich e-maili. Wiele osób jednak zdaje się o tym nie pamiętać, i gdy tylko zobaczy e-mail wysłany - teoretycznie - przez jakąś państwową instytucję, automatycznie zapomina o tym, że państwo jednak, co do zasady, komunikuje się z obywatelami za pomocą pism, a nie e-maili. W przypadku ZUS e-maile wprawdzie są wysyłane do klientów Zakładu, ale wyłącznie do tych, którzy mają konto na portalu Platformy Usług Elektronicznych, a w dodatku sami zdecydowali, że taka forma kontaktu najbardziej im odpowiada. ZUS jednocześnie przypomina, że w takiej sytuacji e-mail zawsze zawiera imię i nazwisko konkretnego pracownika Zakładu.
ZUS czy nie ZUS? W razie wątpliwości wystarczy... zapytać
Jeśli jednak ktoś nadal będzie miał wątpliwości, czy właśnie odebrany adres e-mail pochodzi od Zakładu, czy też oszuści kolejny raz podszywają się pod ZUS, może to łatwo zweryfikować. Wystarczy skontaktować się z Centrum Obsługi Telefonicznej (a infolinia ZUS, wbrew pozorom, sprawia naprawdę dobre wrażenie) lub po prostu wysłać e-maila (ale pod żadnym pozorem nie do nadawcy podejrzanego maila, a na adres [email protected]).
Zawsze znajdzie się ktoś, kto i tak otworzy zainfekowany załącznik
Dlaczego informowanie o takich akcjach oszustów jest tak ważne? Odpowiedź jest prosta - bo i tak zawsze znajdzie się grono osób, które otworzy taką wiadomość, a potem, bez zastanowienia się nad sytuacją, otworzy również załącznik. A oszuści są coraz bardziej pomysłowi - były próby podszywania się pod Ministerstwo Finansów, które ostrzegało przed fałszywymi mailami, były tajemnicze e-maile rzekomo od skarbówki, gdzie oszuści informowali o kontroli. Podszywanie się pod ZUS można już naprawdę uznać za szczyt fantazji. Aż strach się zastanawiać, jaka instytucja (lub urząd) może być kolejną inspiracją dla oszustów. Może teraz dla odmiany będą rozsyłać e-maile podszywając się pod NFZ? Niezależnie jednak od tego, kto rzekomo jest nadawcą wiadomości, zawsze warto zastanowić się, czy dana instytucja faktycznie mogła wysłać do nas e-mail. I czy - po dokładniejszym przyjrzeniu się - wygląda on jakkolwiek wiarygodnie.
zobacz więcej:
05.04.2026 12:22, Piotr Janus
05.04.2026 11:26, Miłosz Magrzyk
05.04.2026 10:34, Miłosz Magrzyk
05.04.2026 9:25, Marcin Szermański
05.04.2026 8:16, Piotr Janus
05.04.2026 7:38, Aleksandra Smusz
05.04.2026 6:16, Jerzy Wilczek
04.04.2026 20:44, Mariusz Lewandowski
04.04.2026 17:22, Mariusz Lewandowski
04.04.2026 16:57, Piotr Janus
04.04.2026 9:32, Marcin Szermański
04.04.2026 9:04, Aleksandra Smusz
04.04.2026 8:33, Mateusz Krakowski
04.04.2026 7:46, Piotr Janus
04.04.2026 7:00, Mateusz Krakowski
04.04.2026 6:23, Mariusz Lewandowski
04.04.2026 6:22, Mariusz Lewandowski
04.04.2026 5:19, Jerzy Wilczek
03.04.2026 21:40, Miłosz Magrzyk
03.04.2026 16:19, Rafał Chabasiński
03.04.2026 14:47, Aleksandra Smusz
03.04.2026 14:01, Mateusz Krakowski
03.04.2026 13:14, Marcin Szermański
03.04.2026 12:30, Edyta Wara-Wąsowska
03.04.2026 11:43, Rafał Chabasiński
03.04.2026 10:44, Edyta Wara-Wąsowska





























