Tak PiS zalegalizuje wyrzucenie 70 milionów złotych w błoto. Jedna poprawka ma ulżyć poczcie, Sasinowi i Morawieckiemu

Gorące tematy Państwo dołącz do dyskusji (1331) 22.07.2020
Tak PiS zalegalizuje wyrzucenie 70 milionów złotych w błoto. Jedna poprawka ma ulżyć poczcie, Sasinowi i Morawieckiemu

Maciej Bąk

Rządzący chcą, by Polacy jak najszybciej zapomnieli o aferze w sprawie nieodbytych wyborów prezydenckich 10 maja. Dlatego we wtorek wieczorem, ni stąd ni zowąd, pojawiła się poprawka w sprawie 70 milionów złotych, które wyrzucono w błoto. Pozwala ona na zrekompensowanie Poczcie Polskiej poniesionych wydatków. Oczywiście z budżetu państwa, czyli z naszych podatków.

Poprawka w sprawie 70 milionów

Jak to ostatnio często bywa w polskim Sejmie, o poprawce nikt nie wspominał ani słowem aż do momentu postawienia jej na posiedzeniu komisji zdrowia. Dokument udostępnili opozycyjni posłowie Marek Rutka i Monika Wielichowska. Zawiera on poprawkę do ustawy o zmianie niektórych ustaw w celu zapewnienia funkcjonowania ochrony zdrowia w związku z epidemią COVID-19 oraz po jej ustaniu.

Poprawka dotyczy „podmiotów, które w związku z przeciwdziałaniem COVID-19, zrealizowały polecenie Prezesa Rady Ministrów związane bezpośrednio z przeprowadzeniem wyborów powszechnych na Prezydenta Rzeczypospolitej z możliwością głosowania korespondencyjnego”. Czyli jest napisana bezpośrednio pod Pocztę Polską, która wybory 10 maja de facto organizowała, pod wodzą Jacka Sasina (który w pewnym momencie przestał się do tego przyznawać).

Poprawka nakłada na owe podmioty/podmiot następujące uprawnienie: mogą one wystąpić do szefa Krajowego Biura Wyborczego o przyznanie jednorazowej rekompensaty na pokrycie zasadnie poniesionych kosztów, związanych bezpośrednio z realizacją polecenia. Owa rekompensata udzielana jest z części budżetu państwa, której dysponentem jest szef Krajowego Biura Wyborczego.

Wybory 10 maja bez konsekwencji?

A zatem z naszych podatków Poczta Polska zapewne otrzyma z powrotem 70 milionów złotych, wydanych na korespondencyjne wybory prezydenckie, których nie było. Pieniądze te trafią do niej oczywiście z naszych podatków. I właściwie trudno tu do samej poczty mieć pretensje, bo faktycznie wykonywała ona polecenie premiera Mateusza Morawieckiego. Który najpierw schował się za plecami Jacka Sasina (twarzy wyborów 10 maja), a potem ów Jacek Sasin zaczął na swojego szefa wskazywać palcem.

Zresztą ustalenie tego, kto jest finansowo i politycznie odpowiedzialny za wyrzucenie dziesiątek milionów złotych w błoto, prawdopodobnie i tak do niczego nie doprowadzi. Poprawka w sprawie 70 milionów ma na celu wyciszenie sprawy, a prokuratura nie kwapi się do tego by zacząć ścigać osoby odpowiedzialne za tę farsę. Prędzej rządzący zaczną szukać sposobu na to, by do odpowiedzialności pociągnąć samorządowców, którzy przed 10 maja nie chcieli udostępnić Poczcie Polskiej danych osobowych wyborców. Oczywiście żaden sąd nigdy nie skazałby prezydentów miast za chronienie swoich mieszkańców. Ale przecież nie o to w tym chodzi. Chodzi o to by sprawie ukręcić łeb.

(zdjęcie pochodzi z Twittera @SasinJacek)

1 331 odpowiedzi na “Tak PiS zalegalizuje wyrzucenie 70 milionów złotych w błoto. Jedna poprawka ma ulżyć poczcie, Sasinowi i Morawieckiemu”

  1. 70 milionów na nieodbyte wybory z naszych podatków i kolejne 70 milionów rekompensaty dla poczty też z naszych podatków? To już wiszą 140 milionów.

    • To i tak kropla w ilości afer a suweren i tak zapomni bo opozycja nie wałkuje tego co chwila jak PIS wałkował osmiorniczki

    • To raczej po prostu załatanie 70-milionowej dziury w kieszeni Poczty pieniędzmi z budżetu.

      Takie praktyczne zajęcia dotyczące upublicznianiu strat i prywatyzowaniu zysków (wszak ktoś na tym zarobił) na styku polityki z biznesem.

      Swoją drogą, to wśród rozmaitych łajdactw aktualnej Przewodniej Siły Narodu robienie pozbawionych związku z COVIDem wrzutek do ustawy „COVIDowej” jest jednym z bardziej chamskich.

  2. Rządzący chcą, by Polacy jak najszybciej zapomnieli o aferze w sprawie nieodbytych wyborów prezydenckich 10 maja – mi się zdaje, że Polacy JUŻ zapomnieli o tych nieodbytych wyborach.

      • I co z ta pamiecia? Przeciez na naszej sceneie politycznej widac wyraznie, ze NIE MA zadnej alternatywy. NIc. Gdyby pojawil sie nagle jakis zupelnie inny gracz. Partia, ktora zmiotla by to cale dotychczasowe bydło. Niestety.

  3. Większości Suwerena to absolutnie nie przeszkadza. A reszta i tak woli dyskusja która partyjka jest lepsza. A to że pakiety wyborcze to ochrona zdrowia to wie każde dziecko.

  4. Nie ma znaczenia – nawet jakby PiS zrobił ustawę pt Dajemy Sasinowi 70 mln i możecie nas cmoknąć, to ciemnogród i tak będzie zachwycony.

    • Jak sprawy w sądzie nie będzie miał Sasin o te 70 milionów to nikt nie uwierzy że politycy ukręcili temu łeb. A winny Sasin będzie dopóki nie odbędzie się sprawa w sądzie i nie udowodni ze to nie on wydał polecenia wydruku kart wyborczych i nie wskaże winnego to winnym będzie dla narodu Sasin i nic nie zmieni rząd ani jego partia PIS. Żeby to był Kowalski to już dawno Ziobro by go skazał i w mediach by było ogłoszono jacy oni są sprawiedliwi a tylko do tych co potrzeba to sprawiedliwości nie ma ale mieszkamy w takim kraju że winnych bronią a krzyczą że zjadłeś cukierka w markecie.

  5. Cytujac klasyka:
    „I bedzie was pis roohau wdoopeu ze wam gardlem wyjdzie…”
    Amen. Szkode ze przez was durni pisowyborcy normalni Polacy tez poniosa konsekwencje.

  6. PIS chce ukręcić
    sprawie łeb i chronią oszusta Sasina, który powinien zapłacić lub siedzieć jak
    z tym nic nie zrobi rząd ani prawo to niech nie liczą na zarwanie narodu, bo
    prostego kowalskiego to byście szybko ukarali. I szuka winnych gdzie indziej a
    niech powie jak się wybory odbyły prezydenckie, że na karcie wyborczej
    dopisywali drugi znaczek przy nazwisku Trzaskowskiego i karta odrzucona i tak
    wygrał prezydent wybory. A Sasin nie zapłaci tylko rząd mnie oskarży o cyberprzestępczość,
    bo jestem prostym kowalskim, bo tylko to potrafią żeby zastraszyć naród i ludzi,
    ale może to się skończy naród polski zrozumie, że ma do czynienia z oszustami
    gdzie sami błędy robią i żaden nie stanął przed sądem. Prawo w Polsce jest
    tylko w jedną stronę. Chcesz założyć sprawę to wołają, aby opłacić z góry za rozprawę
    wiedzą, że naród niema pieniędzy a powinno być tak, że przegrany powinien
    płacić to by takiego burdelu nie było w Polsce, bo mógł być każdy oskarżony a
    tak niczego się nie boji, bo kto go oskarży biedak i takie właśnie mamy prawo.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *