Pornografia nieletnich na Pornhub? Mastercard i Visa rozważają wycofanie możliwości płacenia kartą w serwisie

Społeczeństwo dołącz do dyskusji (90) 07.12.2020
Pornografia nieletnich na Pornhub? Mastercard i Visa rozważają wycofanie możliwości płacenia kartą w serwisie

Adrian Boguski

Frazy „girlsunder18” lub nawet „girlsunder14” wpisywane w serwisie Pornhub prowadzą do ponad 100 tys. filmów. Doniesienia o tym, że pornografia nieletnich na Pornhub nie jest odpowiednio zwalczana, a same filmy nie podlegają wystarczającej weryfikacji sprawiły, że Mastercard, który umożliwia dokonywanie wpłat swoim klientom na rzecz portalu, wszczął własne dochodzenie w tej sprawie.

Pornografia nieletnich na Pornhub?

Dziennikarz New York Times’a Nicholas Kristof opisał w swoim ostatnim artykule przypadki wykorzystywania seksualnego nieletnich, które utrwalone na nagraniach, trafiają później na serwis Pornhub. Wiele z nich pozostaje na stronie przez długi okres albo po chwilowym usunięciu, za jakiś czas z powrotem pojawia się w „ofercie” portalu. Jednym z głównych zarzutów, jaki dziennikarz stawia portalowi, jest brak odpowiedzialnej i restrykcyjnej weryfikacji materiałów, które są udostępniane na portalu przez użytkowników. Pornhub działa na zasadzie podobnej do YouTube. Publikuje filmy nie tylko oficjalnych producentów, lecz także internautów.

Portal jest jednym z największych i najpopularniejszych serwisów w biznesie porno, a logo serwisu wychodzi poza Internet. Możemy je dziś zobaczyć na bluzach czy na czapkach wielu młodych ludzi. Serwis reklamuje się na bilbordach Times Square i kreuje swój wizerunek, przekazując środki na walkę z nierównością rasową. Przy tym wszystkim wydaje się jednak, że nie czerpie korzyści wyłącznie z udostępniania (bez żadnych realnych zabezpieczeń przed dostępem dla nieletnich) pornografii na największą skalę, lecz także z publikowanych na swoich stronach pornograficznych treściach z udziałem dzieci. Miesięcznie serwis odwiedza 3,5 mld Internautów.

Pornografia nieletnich na Pornhub – Serena

Wspomniany Nicholas Kristof w artykule dla NYT opisuje historie 14-leniej Sereny, która zachęcona przez chłopka, w którym była zadurzona, wysłała mu swoje „nagie” wideo. Nie skończyło się na jednym. Chłopak wszystkie filmiki rozsyłał do kolegów, a jeden z nich umieścił je w serwisie Pornhub. Dziewczyna stała się pośmiewiskiem. Filmy, które Pornhub usunął na prośbę jej matki, powróciły na serwis po kilku miesiącach. Dziewczyna odeszła z domu, próbowała już kilkukrotnie popełnić samobójstwo i wpadła w narkotyki. Dziś mieszka w samochodzie, chce rozpocząć nowe życie, ale boi się, że jej filmy już zawsze będą ją prześladować.

Oczywiście, wielu powie, że przede wszystkim sama Serena popełniła wielki błąd, wysyłając „koledze” bardzo intymne filmy. I trudno się z takim zdaniem nie zgodzić. Nie możemy stwierdzić jednak na ile ta decyzja należała naprawdę do niej, a na ile była podyktowana zaburzonym systemem własnej wartości. Nie podlega jednak żadnej dyskusji fakt, że Pornhub, posiadając na swoich stronach film z nagą 14-latką, udostępnia tym samym materiały z pornografią dziecięcą i de facto czerpie z tego korzyści.

Kristof opisał też zdarzenie z Florydy, gdzie matka 15-dziewczyny po jej zaginięciu, znalazła w serwisie 58 nagrań porno ze swoją córką. W serwisie można było też znaleźć wideo z napaści seksualnej na 14-letnią dziewczynę. Treści zgłosił nie portal, ale koleżanka z klasy, która dotarła do materiału. W obu przypadkach serwis uniknął odpowiedzialności. W serwisie nadal co jakiś czas można znaleźć wideo z nieletnią dziewczynką z Chin, którą przybrana rodzina sprzedała ludziom, zmuszającym ją później do udziału w nagraniach pornografii. Pierwsze takie nagranie odbyło się, kiedy miała 9 lat. Dziś jest 23-letnią kobietą, i jak wspomniałem, treści video z jej udziałem nadal regularnie pojawiają się na portalu.

Sprzeciw wobec Pornhub

NYT informuje, że senator stanu Nebraska, Ben Sasse wezwał Departament Sprawiedliwości do zbadania sprawy Pornhuba, a pod petycją za zamknięciem serwisu podpisało się 2,1 mln mieszkańców stanu. Senator Partii Republikańskiej Josh Hawley zapowiedział inicjatywę ustawodawczą, której celem będzie stworzenie federalnego prawa do pozwania serwisów takich jak Pornhub przez osobę, która padła ofiarą upublicznienia jej intymnych nagrań. Do zarzutów odniósł się również premier Kanady Justin Trudeau, który zapowiedział współpracę rządu z funkcjonariuszami monitorującymi naruszenia w Internecie,  aby rozwiązać problem udostępniania pornografii nieletnich w (kanadyjskim) serwisie.

Pornhub odcina się jednak od oskarżeń. Dyrektorzy serwisu wydali oświadczenie, w którym zaznaczają, że portal angażuje się w walkę przeciwko udostępnianiu pornografii nieletnich i wprowadził w swoim serwisie narzędzia do identyfikowania i eliminowania nielegalnych materiałów. Wszystkie oskarżenia uznał za „nieodpowiedzialne” i „nieprawdziwe”.

Swoje usługi dla serwisu wycofał jednak PayPal. Teraz presja decyzji o udostępnianiu swoich usług płatniczych przeszła na firmy obsługujące karty kredytowe czy debetowe. Mastercard zapowiedział w oświadczeniu dla Reutersa, że wraz z bankiem MindGeek (partnerem Pornhub) prowadzi własne dochodzenie w sprawie zarzutów wobec serwisu. Bill Ackman, inwestor MC i Visa wezwał jednak obie formy do tymczasowego wstrzymania możliwości płacenia serwisowi, dzięki kartom tych korporacji. Oba przedsiębiorstwa – Visa i Mastercard deklarują natychmiastowe zerwanie współpracy z PornHub, jeżeli tylko potwierdzi się, że na stronach serwisu była dostępna pornografia nieletnich.

Ackman zaznaczył też, że brak weryfikacji wieku i zgody uczestników filmów wideo powinien być oficjalnie uznany za nielegalny. Serwis Pornhub odniósł się do tego stanowiska, zapewniając, że cały sztab ludzi pracuje nad wykrywaniem nieprawidłowości. Niestety trudno uwierzyć w takie deklaracje. To musiałoby oznaczać, że ci wszyscy weryfikatorzy rozpoczęli tam pracę po 4 grudnia, czyli po publikacji głośnego artykułu Nicholasa Kristofa.