- Bezprawnik -
- Zakupy -
- Program Ochrony Kupujących Allegro żąda od sprzedawcy zapłaty, bo nabywca jest niezadowolony. Mają do tego prawo?
Program Ochrony Kupujących Allegro żąda od sprzedawcy zapłaty, bo nabywca jest niezadowolony. Mają do tego prawo?
Program Ochrony Kupujących Allegro to koło ratunkowe, jakie znany portal aukcyjny rzuca na pomoc oszukanym przez sprzedawców internautom. Ale czy na pewno tylko rzeczywiście poszkodowani otrzymują takie wsparcie? Historia pewnego allegrowicza sugeruje, że to koło ratunkowe bywa dziurawe.

Na czym polega Program Ochrony Kupujących Allegro? Jak czytamy na stronie portalu:
W Programie Ochrony Kupujących (dalej zwany: POK) możesz otrzymać do 10 000 zł zwrotu za nieudane zakupy w Allegro. W tym celu złóż wniosek i prześlij nam w odpowiednim terminie potwierdzenie złożenia zawiadomienia z Policji/Prokuratury. Możesz ubiegać się o zwrot:
- 100% ceny przedmiotu, jeśli nie otrzymasz opłaconego towaru
- do 100% ceny przedmiotu, jeśli otrzymany towar będzie niezgodny z opisem oferty
Aby Allegro zaakceptowało wniosek i wypłaciło rekompensatę, niezbędne jest zawiadomienie organów ścigania, a niekiedy także informacja od tych organów, że sprawa, po wstępnej weryfikacji, będzie dalej prowadzona:
Wypłata przez Allegro środków na rzecz poszkodowanego klienta stanowi jednocześnie przeniesienie wierzytelności (cesję) na rzecz Allegro. Oznacza, że jeśli Allegro zwróci np. 1000 zł za nieudany zakup telefonu, to sprzedawca winien te pieniądze zwrócić nie nabywcy (ten już przecież dostał pieniądze), lecz na rzecz Allegro.
Program Ochrony Kupujących Allegro - czy tylko winni powinni się bać?
Ale co w sytuacji, gdy sprzedawca jest przekonany o swojej niewinności? Tu zaczynają się schody, o czym przekonał się pewien allegrowicz. Swoją historią podzielił się w serwisie forumprawne.org:
Program Ochrony Kupujących Allegro uznał zgłoszenie kupującego i powiadomił sprzedawcę, że ten ma przelać pieniądze na konto portalu aukcyjnego: „Przekazaliśmy kupującemu xxxx rekompensatę w wysokości XXX,XX zł za nieudany zakup z dnia 26.11.2017 Z chwilą wypłaty środków kupujący przenosi wierzytelności na Allegro.pl sp. z o.o. Prosimy o wpłacenie tej kwoty na nasz rachunek bankowy (...)”.
Program Ochrony Kupujących Allegro idzie klientom tak bardzo na rękę, że nie bada zasadności roszczeń?
To o tyle ciekawa sytuacja, że Program Ochrony Kupujących nie działa, jeśli:
To cytat z regulaminu Allegro, a dokładnie punktu 3 części II załącznika nr 9 (znajdziecie go tutaj).
Sprzedawca znalazł się zatem w tym wypadku w mało korzystnym położeniu. Z jednej strony, zamiast spierać się z klientem co do tego, czy opis telefonu na aukcji był zgodny z rzeczywistym stanem urządzenia w momencie jego sprzedaży - musi spierać się z dużą korporację, jaką niewątpliwie jest Allegro. Co więcej, ma zapłacić określoną kwotę, ale... nie może odzyskać urządzenia, które stało się przyczyną sporu. Oto, jaką wiadomość otrzymał od portalu nieszczęsny sprzedawca:
To bardzo ciekawa konstrukcja prawna - bo niezgodna z obowiązującym prawem. Zgodnie z przepisami kodeksu cywilnego, jeśli rzecz posiada wadą fizyczną (jest nią niezgodność towaru z umową), np. „nie ma właściwości, o których istnieniu sprzedawca zapewnił kupującego” (art. 5561 §1 pkt 2 kodeksu cywilnego), to nabywca może może złożyć oświadczenie o obniżeniu ceny albo odstąpieniu od umowy. Odstąpienie od umowy polega zaś na tym, że obie strony wzajemnie zwracają swoje świadczenia: nabywca - towar, a sprzedawca - pieniądze.
Klient nasz pan, nawet jeśli nie ma racji?
Wygląda na to, że Program Ochrony Kupujących Allegro chroni nabywców tak bardzo, że nie weryfikuje zbyt dokładnie zasadności zgłaszanych roszczeń (sporo takich opinii znajdziemy zresztą w internecie). Wystarczy zgłosić się ze swoim problemem na Policję i voila - masz i pieniądze, i towar. Choć to niewątpliwie prokonsumenckie podejście, jakże rzadko spotykane w naszym kraju, to -- jak widać - mogą na tym cierpieć uczciwi sprzedawcy. Nie pierwszy raz piszemy na Bezprawniku o zbyt roszczeniowych klientach, którzy potrafią być bardziej zdegenerowani niż przedsiębiorcy prowadzący sklep internetowy. Tylko czemu pomaga im w tym powszechnie znany portal, będący synonim aukcji w internecie?
Zanim jednak komukolwiek przyjdzie do głowy zawiadamiać organy ścigania o każdej transakcji na Allegro, przypominamy, że składanie fałszywych zawiadomień o podejrzeniu popełnienia przestępstwa też jest przestępstwem.
zobacz więcej:
15.05.2026 14:11, Marcin Szermański
15.05.2026 13:26, Marcin Szermański
15.05.2026 13:12, Miłosz Magrzyk
15.05.2026 12:30, Edyta Wara-Wąsowska
15.05.2026 11:36, Marek Śmigielski
15.05.2026 10:42, Piotr Janus
15.05.2026 9:59, Edyta Wara-Wąsowska
15.05.2026 9:23, Mateusz Krakowski
15.05.2026 8:40, Edyta Wara-Wąsowska
15.05.2026 7:48, Marek Śmigielski

Najem prywatny nie jest niewidzialny. Fiskus coraz łatwiej może sprawdzić, kto zarabia na mieszkaniu
14.05.2026 16:00, Joanna Świba
14.05.2026 15:09, Marcin Szermański

Zawsze przed wyjściem ze sklepu sprawdzam paragon. Dzięki temu "zyskuję" nawet kilkaset złotych miesięcznie
14.05.2026 14:22, Joanna Świba
14.05.2026 13:30, Miłosz Magrzyk
14.05.2026 12:51, Marcin Szermański
14.05.2026 12:13, Marcin Szermański
14.05.2026 11:22, Mateusz Krakowski
14.05.2026 10:46, Edyta Wara-Wąsowska
14.05.2026 9:52, Edyta Wara-Wąsowska
14.05.2026 9:16, Aleksandra Smusz
14.05.2026 9:06, Marcin Szermański
14.05.2026 8:22, Edyta Wara-Wąsowska
14.05.2026 7:42, Mateusz Krakowski
14.05.2026 6:55, Joanna Świba

Żużlowiec w śpiączce farmakologicznej, a internet już wie lepiej. Przestańmy pouczać innych, co mają uprawiać i oglądać
13.05.2026 15:56, Jakub Bilski
13.05.2026 15:00, Joanna Świba


























