Urzędnicy mają przejść na przymusową dietę. Koniec z ciastkami, słonymi paluszkami i pączkami

Państwo Zdrowie dołącz do dyskusji (43) 31.10.2019
Urzędnicy mają przejść na przymusową dietę. Koniec z ciastkami, słonymi paluszkami i pączkami

Udostępnij

Edyta Wara-Wąsowska

Ministerstwo Zdrowia postanowiło bliżej przyjrzeć się własnemu podwórku, czyli temu, co się dzieje w poszczególnych resortach. Przedmiotem rozważań najwyraźniej było odżywianie i stan zdrowia urzędników, bo teraz ministerstwo domaga się od pozostałych resortów usunięcia słodkich i słonych przekąsek. Miałyby je zastąpić – bez zaskoczeń – owoce i warzywa.

Przymusowa dieta dla urzędników

Nie da się ukryć, że Polacy mają problem ze zdrowym odżywianiem. Może nie jest jeszcze tak źle jak chociażby w Wielkiej Brytanii, jednak nie ma wątpliwości, że konieczne jest wprowadzenie rozwiązań, które zachęciłyby Polaków do sięgania po zdrowsze produkty.

Ministerstwo Zdrowia dostrzegło najwidoczniej, że warto rozpocząć zmianę od własnego podwórka. Na początek – przymusowa „dieta” dla urzędników resortu. Oczywiście nie oznacza to kontrolowania ich posiłków; chodzi o wyeliminowanie takich produktów jak słone i słodkie przekąski, do których urzędnicy mieli dostęp podczas oficjalnych spotkań. Zamiast tego pojawią się owoce i warzywa – jak na urzędników zajmujących się zdrowiem publicznym przystało.

Jak podaje DGP, na razie „przymusowa dieta dla urzędników” obejmie tylko zatrudnionych w Ministerstwie Zdrowia, jednak MZ będzie przekonywać do tego rozwiązania także pozostałe resorty.

Jednocześnie polscy specjaliści podkreślają, że za wprowadzaniem zdrowych nawyków do urzędów powinna iść akcja informacja dla społeczeństwa – w innym wypadku nie będzie miało to większego sensu. Jednak bez względu na to, czy jest to zabieg wyłącznie wizerunkowy, czy też MZ faktycznie dostrzega konieczność wprowadzania zmian także na swoim podwórku, bez wątpienia jest to po prostu dobry pomysł.

Czy plany Ministerstwa Zdrowia obejmują również wprowadzenie dodatkowych podatków?

„Przymusowa dieta” dla urzędników, a raczej pozbawienie ich słodkich i słonych przekąsek to jedno. Czy Ministerstwo Zdrowia planuje jednak jakieś odgórne działania, które objęłyby całe społeczeństwo? W szczególności – czy rozważa wprowadzenie podatku, który uderzyłby w producentów wysoko przetworzonej żywności i napojów pełnych cukru?

Okazuje się, że na razie resort zdrowia wprawdzie zapowiada różne działania, ale do nałożenia podatku MZ na razie nie jest przekonane. Przeciwnego zdania jest Główny Inspektorat Sanitarny, który w zeszłym tygodniu wręcz apelował o wprowadzenie przepisów mających na celu zmniejszenie spożycia cukru. Według GIS nałożenie odpowiedniego podatku mogłoby wymusić na producentach żywności zmianę receptur wytwarzanych produktów na taką, która zawierałaby mniej cukru. Inspektorat powołuje się przy tym na inne kraje europejskie, które zdecydowały się na wprowadzenie takiego podatku. Są to Wielka Brytania, Irlandia, Estonia, Dania, Francja i – co ciekawe – Węgry. Ci ostatni zdecydowali się także na dodatkowe opodatkowanie artykułów spożywczych mających wysoką zawartość soli, kofeiny i tłuszczu. Eksperci mają jednak wątpliwości, czy działania tych krajów okazały się faktycznie opłacalne. Można się zatem spodziewać, że na razie producentom sprzedającym swoje produkty w Polsce taki podatek nie grozi.