Czasem dla małżeństwa korzystniejsze jest rozliczenie się osobno, a nie wspólnie. Można na tym zyskać nawet kilkaset złotych zwrotu podatku

Firma Podatki Prawo Rodzina Społeczeństwo dołącz do dyskusji (271) 09.03.2021
Czasem dla małżeństwa korzystniejsze jest rozliczenie się osobno, a nie wspólnie. Można na tym zyskać nawet kilkaset złotych zwrotu podatku

Patryk Wieczyński

Rozliczanie się przychodów osiągniętych w danym roku to obowiązek każdego podatnika. Małżonkowie mają często możliwość rozliczać się wspólnie. Zazwyczaj rozliczenie podatkowe małżeństwa jest korzystniejsza finansowo, gdy robią to razem, na jednej deklaracji. Jednak zdarza się też tak, że bardziej opłaca się rozliczać samodzielnie.

Nie zawsze małżeństwo może rozliczyć się razem. Aby to było możliwe, muszą być spełnione kryteria

Wspólne wypełnianie deklaracji PIT jest popularne u wielu małżeństw. Wybranie tego sposobu sprawia, że dochody pary się sumuje, a następnie dzieli na każdego z nich. Sprawia to, że uśrednia się ich roczne przychody, co bardzo często może dawać podatkowe korzyści. Jednak nie zawsze można skorzystać ze wspólnego rozliczania. Aby mieć do tego prawo, należy:

  • przez cały rok pozostawać w związku małżeńskim, wyjątkiem są tylko sytuacje, gdy jeden z małżonków umiera,
  • przez cały rok występować musi wspólność majątkowa, podpisanie intercyzy w ciągu roku sprawia, że możliwość rozliczenia się wspólnie jest wykluczona,
  • obie osoby pozostają polskimi rezydentami podatkowymi,
  • żaden z małżonków nie rozlicza się liniowo, za pomocą karty podatkowej, podatku tonażowego lub ryczałtem (nie dotyczy przychodów z prywatnego najmu mieszkania).

Rozliczenie podatkowe małżeństwa na jednej deklaracji jest korzystne, zwłaszcza gdy dochody jednej osoby są bardzo wysokie

Rozliczenia się wspólnie przez małżonków bardzo często jest opłacalne podatkowo. Klasyczną taka sytuacja, przypada wtedy, gdy jedna osoba z pary zarabia powyżej pierwszego progu podatkowego, który wynosi 85 528 złotych, a druga poniżej. Przykładowo, jeżeli jedna osoba zarabia 120 000 złotych, a druga 30 000 złotych rocznie, to rozliczając się osobno, ta pierwsza musiałaby zapłacić 32% podatku dochodowego od nadwyżki zarobków powyżej pierwszego progu. Jeżeli jednak rozliczaliby się razem, to ich dochód dodaje się, a następnie dzieli na pół, co sprawia, że średnio wychodzi 75 000 złotych. A to oznacza, że całe przychody są opodatkowane według pierwszego progu podatkowego.

Tak samo korzystnie jest, gdy jedno z małżonków w ogóle nie zarabia. Wtedy taka osoba bez dochodów, indywidualnie nie rozliczałaby się. Może jednak zostać ujęta w deklaracji dotyczącej małżeństwa, dzięki czemu nie ulegnie zmarnowaniu jej kwota wolna od podatku. To sprawia, że nawet jeżeli osoba, która dochody posiada, nie przekroczy pierwszego progu, to i tak małżeństwo otrzyma zwrot podatku. A jeżeli druga osoba zarobiła powyżej 85 528 złotych, to taki dochód również dzieli się na pół, co sprawia, że tym bardziej opłaca się to ekonomicznie.

Takie zasady sprawiły, że przez lata nie trzeba było się zastanawiać, czy małżeństwu opłaca się, czy nie rozliczać razem, bowiem w najgorszym wypadku wychodziło im to neutralnie podatkowo. Lepiej było więc zawsze z tego skorzystać, by nie musieć się zastanawiać, czy nie straciło się jakieś ulgi podatkowej.

W przypadku małych dochodów jednego z małżonków, rozliczenie podatkowe osobno może być korzystniejsze

Jednak od kilku lat istnieje sytuacja, gdy rozliczanie się wspólne małżonków może nie być korzystne. Wszystko przez wyższą kwotę wolną, która przysługuje osobom, osiągającym małe przychody. W rozliczeniach za 2020 rok kwotą graniczną jest 13 000 złotych.

Osoby zarabiające do 8 000 złotych mogą obniżyć swoją kwotę wolną o 1360 złotych, co oznacza, że nie płacą w ogóle dochodowego i cały jest im zwracany w deklaracji rocznej.

Osoby zarabiające od 8 001 złotych do 13 000 złotych mają kwotę wolną wyższą niż ta standardowa, ale proporcjonalnie obniżoną, tak by ta stopniowo zbliżała się do tej standardowej, wraz ze wzrostem przychodów. Oblicza się to wzorem 1360-(834,88*[podstawa opodatkowana-8000]/5000).

I tak dla 9 000 złotych kwota wolna wynosi 1193,02, dla 11 000 złotych jest to już 859,07, a dla 13 000, wyliczonych według wzoru powyżej mamy już 525,12 złotych, czyli kwotę obowiązującą też do dochodów wyższych, aż do 85 528 złotych.

Taka sytuacja sprawia, że jeżeli jeden z małżonków zarobił mało, a drugi więcej, to sumowanie ich dochodów, a następnie dzielenie na dwa może nie być korzystne.

Przykładowo:

  • Pan Jarek zarobił 6000 złotych,
  • Pani Janina zarobiła 65000 złotych.

Jeżeli rozliczą się razem, to ich dochody zostaną zsumowane, a następnie podzielone na dwa, co da nam 35 500 złotych i sprawi, że cała kwota zostanie opodatkowana według pierwszego progu podatkowego, a kwoty zmniejszające podatek zostaną ujęte standardowe, wynoszące 525,12 złotych, wynikające ze standardowych kwot wolnych. Pomijając wszelkie składki i inne utrudnienia, możemy przyjąć, że podatek, jaki mają do zapłaty, wynosiłby 35 500*17% podatku= 6035 zł, 6035 złotych podatku należy teraz pomnożyć razy dwa, jako, że rozliczenie dotyczy dwóch osób: 6035 zł*2 = 12 070 złotych, a następnie odjąć dwie kwoty zmniejszającej podatek, wynikające z dwóch kwot wolnych: 12 070 złotych – 525,12 – 525,12 = 11 019,76, czyli 11 020 złotych do zapłaty.

Jednak gdyby każda z tych osób rozliczyła się osobno, to Pani Janina nie miałaby na tym żadnej korzyści, bowiem znów ujętą miałaby standardową kwotę wolną, pozwalającą na zmniejszenie podatku o 525,12 złotych. Zapłaciłaby więc ona kwotę wynikającą z równań: 65 000 dochodu * 17% – 525,12 = 10 524,88, czyli 10 524 złotych.

Na plus byłby natomiast Pan Jarek, który mógłby skorzystać z kwoty zmniejszającej podatek w wyższej wysokości, do 1020 złotych. Sprawiłoby to, że nie zapłaciłby żadnego podatku, a wszystkie zaliczki, które zostały pobrane, musiałyby zostać zwrócone na jego rachunek przez Urząd Skarbowy. Jako że zaliczki w ciągu roku pobiera się według standardowych zasad, to w naszym uproszczonym przykładzie, wynosiłyby one: 6 000 przychodu * 17% – 525,12 złotych = 494,88, czyli 495 złotych. Widać więc, że łącznie ich podatek wyniósłby 11 019 złotych (10 524 złotych Pani Janiny + 495 złotych Pana Jarka), czyli praktycznie tyle samo co przy rozliczeniu rocznym. Ale, jako że Pan Jarek zarobił kwotę do 8 000 złotych i w całości jest ona wolna od podatku, to dostanie zwrot tych 495 złotych, a tym samym o tyle korzystniejsze dla tej pary jest rozliczenie się samodzielnie.

Oczywiście podane powyżej wyliczenia są uproszczone, by wykazać jedynie w jaki sposób korzystniejsze staje się rozliczenie indywidualne niż wspólne dla małżonków.

Wprowadzenie wyższej kwoty wolnej, obwarowanej jednak dodatkowymi przepisami i dotyczącej tylko najniższych dochodów sprawdziła, że rozliczenie podatkowe małżeństwa jest bardziej skomplikowane niż kiedyś. Za każdym razem trzeba sprawdzać, czy lepiej, by małżonkowie rozliczyli się razem czy osobno, ponieważ, wbrew logice, czasem korzystniej może być, by każdy wypełnił deklarację w swoim imieniu.