1. Home -
  2. Nieruchomości -
  3. Singiel może zapomnieć o mieszkaniu w dużym mieście. Chyba że lubi przepłacać lub ma oszczędności

Singiel może zapomnieć o mieszkaniu w dużym mieście. Chyba że lubi przepłacać lub ma oszczędności

Dla singli chcących mieszkać w stolicy rynek najmu staje się pułapką finansową. Analizy międzynarodowe potwierdzają to, co warszawiacy czują na własnej skórze – relacja zarobków do czynszów jest w Polsce wyjątkowo niekorzystna. Alternatywą pozostaje zakup własnego lokalu, co przy obecnych obniżkach stóp procentowych i rosnącej ofercie deweloperskiej staje się opcją matematycznie bardziej opłacalną, choć wymagającą zgromadzenia kapitału na start.

Singiel w wielkim mieście albo musi zgromadzić wkład własny, albo wydawać fortunę na najem

Ekspertów RynekPierwotny.pl skłonił do analizy tzw. indeks Carrie Bradshaw, stworzony przez brytyjskich dziennikarzy. Sprawdzili oni, w których europejskich metropoliach singiel może wynająć dwupokojowe mieszkanie, nie wydając na ten cel więcej niż 30 proc. pensji brutto.

Okazało się niestety, że przeciętnie zarabiająca osoba (ok. 9,9 tys. zł brutto) nie jest w stanie zmieścić się w bezpiecznym limicie wydatków, jeśli chodzi o wynajem mieszkania w Warszawie. Jednocześnie stolica Polski wypada blado na tle takich miast jak Bonn, Wiedeń czy Berlin, gdzie czynsze są bardziej adekwatne do lokalnych płac. Marek Wielgo wylicza, że mediana czynszu za dwa pokoje w Warszawie to już około 3,6 tys. zł, a za kawalerkę trzeba zapłacić średnio 2,6 tys. zł. To zresztą nie pierwszy raz, gdy rata kredytu okazuje się niższa od czynszu najmu – przełom, który obserwujemy od kilku miesięcy, zmienia rachunek opłacalności na korzyść własności.

W obliczu tak wysokich stawek najmu wielu singli decyduje się na ucieczkę we własność. Dane Biura Informacji Kredytowej potwierdzają zresztą ten trend – już co trzeci kredytobiorca w Polsce to osoba samotna, zazwyczaj młoda i z kilkuletnim stażem pracy. Nie bez znaczenia jest tu zdolność kredytowa, która w ciągu ostatnich 12 miesięcy wzrosła o 18 proc. (co było możliwe dzięki serii obniżek stóp procentowych).

Symulacja przeprowadzona przez Rankomat.pl na ofertach 10 banków pokazuje, że w styczniu 2026 r. singiel z dochodem 6 tys. zł netto mógł liczyć na kredyt w wysokości średnio 446 tys. zł. Przy takim zobowiązaniu miesięczna rata wynosi około 2,7 tys. zł. Jest to kwota znacznie niższa od rynkowej stawki najmu mieszkania dwupokojowego w stolicy. Zakładając posiadanie 20-procentowego wkładu własnego, budżet zakupowy takiej osoby rośnie do 557 tys. zł. Pozwala to na nabycie skromnego lokum, choć często wiąże się z koniecznością wsparcia rodziny przy wykończeniu wnętrza.

Inną kwestią jest znalezienie mieszkania w takim budżecie – i zgromadzenie do tego odpowiedniego wkładu własnego.

Mieszkanie bez wkładu własnego nadal funkcjonuje, ale w dużym mieście nie zawsze można z niego skorzystać

Dla osób, które nie zdążyły odłożyć gotówki, pewnym rozwiązaniem pozostaje program Rodzinnego Kredytu Mieszkaniowego z gwarancją BGK. Państwo gwarantuje w nim do 100 tys. zł wkładu, co teoretycznie otwiera drogę do zakupu mieszkania bez zgromadzonych oszczędności. Problemem są jednak limity cenowe. Cena mieszkania nie może przekroczyć 500 tys. zł, a dodatkowo obowiązują limity ceny za metr kwadratowy. W Warszawie limit ten wynosi 15 496 zł za metr, co przy obecnych cenach rynkowych drastycznie zawęża wybór.

Statystyki dostępności mieszkań kwalifikujących się do programu pokazują zresztą, że w przypadku największych miast mało kto może liczyć na skorzystanie z gwarancji BGK. W styczniu w Krakowie takich lokali było zaledwie 20, a w Warszawie nieco ponad 300. W kwietniu limity cenowe wprawdzie wzrosły, ale wciąż nie nadążają za cenami rynkowymi w największych metropoliach.

Zupełnie inaczej wygląda sytuacja w Poznaniu, gdzie limitom odpowiada ponad tysiąc mieszkań, czy w Łodzi, gdzie takich mieszkań jest ponad 700. Program ten, obsługiwany obecnie przez cztery banki (PKO BP, Pekao, Alior i Santander), jest więc realnym wsparciem głównie w miastach regionalnych, podczas gdy w stolicy czy innych największych miastach jego użyteczność pozostaje niewielka.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi