- Bezprawnik -
- Codzienne -
- Taksówkarze w Warszawie (albo ktoś, kto się za nich podaje) naganiają klientów nieoznaczonym taksówkom z horrendalną stawką?
Taksówkarze w Warszawie (albo ktoś, kto się za nich podaje) naganiają klientów nieoznaczonym taksówkom z horrendalną stawką?
Taksówkarze w Warszawie (albo ktoś, kto się za nich podaje) naganiają klientów kierowcom, którzy mają absurdalne stawki za kilometr? Niestety, historia naszego byłego redakcyjnego kolegi - Marcina Maja - właśnie na to wskazuje. Taksówkarze (a przynajmniej osoby z oznakowanymi samochodami i "kogutem" na dachu) polecili mu kierowcę, który nie chciał wyjawić cennika swoich usług i prawdopodobnie był zwykłym naciągaczem.

Wiele osób dość nieufnie podchodzi do taksówkarzy i wybiera raczej przejazd Boltem czy Uberem (jeśli ma taką możliwość). To jednak kwestia gustu i oceny jakości usług - znajdzie się równie wiele osób, które wybiorą taksówkarza (np. ze względu na lepszą znajomość miasta). Nikt jednak na pewno nie wybrałby świadomie przejazdu taksówką, która nalicza opłaty rzędu kilkudziesięciu czy nawet kilkuset złotych za kilometr. A wiele wskazuje na to, że ktoś w Warszawie kieruje pasażerów w potrzebie właśnie do kierowców z takimi stawkami.
Taksówkarze w Warszawie kierują klientów do nieoznakowanych taksówek?
Marcin Maj, redaktor portalu Niebezpiecznik.pl, opisuje na swoim profilu na Facebooku historię, którą można jednocześnie potraktować jak ostrzeżenie.
Redaktor opisuje, jak w pobliżu dworca Warszawa Zachodnia szukał taksówki, do której mógłby wsiąść. Na samym początku podszedł do taksówkarza, który stał obok swojego samochodu. Auto miało oznaczenia MPT, "koguta" na dachu i normalny, typowy dla stolicy cennik. Taksówkarz dopytywał przechodzących ludzi, czy nie potrzebują może taksówki. Kiedy jednak bohater historii zadeklarował chęć kursu, taksówkarz nagle zmienił zdanie i skierował go do innego kierowcy, tłumacząc, że zapomniał, że zaraz będzie mieć kurs.
Mężczyzna przeszedł więc do wskazanej taksówki - również odpowiednio oznaczonej, również z cennikiem. Ponownie zadeklarował chęć kursu. Taksówkarz nr 2 stwierdził jednak, że redaktor pojedzie z jego kolegą - dlatego, że rzekomo tamten jako pierwszy był na postoju.
Okazało się, że taksówkarz nr 3 poprowadził mężczyznę do nieoznakowanego samochodu, pozbawionego i "koguta" i cennika (przynajmniej widocznego na pierwszy rzut oka). Niestety - takie "taksówki" często mają absurdalne stawki za przejazd. Bohater historii przytomnie zapytał zatem o cenę za kurs. Taksówkarz nie chciał jej jednak ujawnić i ponaglał mężczyznę do zadeklarowania, czy chce jechać. Dopiero później, gdy redaktor skinął głową na znak potwierdzenia, "taksówkarz" odsunął się od samochodu, a oczom mężczyzny ukazały się dwie stawki - 50 zł opłaty początkowej i 250 zł za kilometr. Mężczyzna oczywiście kurs anulował.
To warszawscy taksówkarze, czy ktoś, kto się za nich podszywa?
Po przeczytaniu tej historii można zadać co najmniej kilka pytań. Po pierwsze - czy faktycznie taksówkarze w Warszawie kierują pasażerów do swoich kolegów z absurdalnymi stawkami? A może nie jest to regularnie prowadzony proceder, tylko pojedyncza sytuacja? Warto też się zastanowić, czy to faktycznie dwóch taksówkarzy pokierowało Marcinem Majem, czy też może były to osoby, które za taksówkarzy się podawały. Nie zmienia to jednak faktu, że może być to nowa metoda naciągaczy na zdobycie klientów, dlatego wszyscy, którzy chcą skorzystać z uług taryfiarzy powinni zwracać szczególną uwagę na cennik kierowcy.
Aktualizacja: stanowisko MPT Warszawa
Otrzymaliśmy wiadomość od MPT:

Zawsze przed wyjściem ze sklepu sprawdzam paragon. Dzięki temu "zyskuję" nawet kilkaset złotych miesięcznie
14.05.2026 14:22, Joanna Świba
14.05.2026 13:30, Miłosz Magrzyk
14.05.2026 12:51, Marcin Szermański
14.05.2026 12:13, Marcin Szermański
14.05.2026 11:22, Mateusz Krakowski
14.05.2026 10:46, Edyta Wara-Wąsowska
14.05.2026 9:52, Edyta Wara-Wąsowska
14.05.2026 9:16, Aleksandra Smusz
14.05.2026 9:06, Marcin Szermański
14.05.2026 8:22, Edyta Wara-Wąsowska
14.05.2026 7:42, Mateusz Krakowski
14.05.2026 6:55, Joanna Świba

Żużlowiec w śpiączce farmakologicznej, a internet już wie lepiej. Przestańmy pouczać innych, co mają uprawiać i oglądać
13.05.2026 15:56, Jakub Bilski
13.05.2026 15:00, Joanna Świba
13.05.2026 14:07, Mateusz Krakowski

Rewolucja w rachunkach za wodę. Spółdzielnie biją na alarm: zapłacimy więcej, nawet jeśli oszczędzamy
13.05.2026 12:28, Edyta Wara-Wąsowska
13.05.2026 11:34, Piotr Janus
13.05.2026 10:42, Edyta Wara-Wąsowska
13.05.2026 9:55, Piotr Janus

Właściciel mieszkania obiecał media za 500 zł, przyszły rachunki na 1500 zł. Sprawdź, co możesz zrobić
13.05.2026 9:12, Marcin Szermański
13.05.2026 8:23, Edyta Wara-Wąsowska
13.05.2026 7:32, Mariusz Lewandowski

Uczciwi uczniowie zaczynają przegrywać. „Cwani" z ChatGPT w kieszeni dostają lepsze oceny mniejszym wysiłkiem
13.05.2026 7:10, Joanna Świba
12.05.2026 20:50, Jerzy Wilczek

Czytelnik twierdzi, że uderzyła go kierowniczka sklepu Action. No nie wiem, ale sklep i tak się nie popisał
12.05.2026 20:25, Mariusz Lewandowski
12.05.2026 16:06, Miłosz Magrzyk
12.05.2026 15:18, Mateusz Krakowski























