Nauczyciele dostaną wypłaty za strajk w wielu miastach, prezydenci o to zadbali

Praca dołącz do dyskusji (55) 24.04.2019
Nauczyciele dostaną wypłaty za strajk w wielu miastach, prezydenci o to zadbali

Emilia Wyciślak

Większość polskich miast postanowiła, że w ten czy inny sposób przyzna nauczycielom wypłaty za strajk. Wszystko odbywa się w granicach prawa, dlatego nie można im niczego zarzucić.

Niewiele jest polskich miast, których włodarze oznajmili, że wypłat za strajk nie będzie. Właściwie większość z największych metropolii oznajmiła, że chociaż nie może wypłacić nauczycielom pełnej pensji, to wszystkie środki przeznaczone na wypłaty pozostaną w placówkach oświatowych.

Takiego zdania jest na przykład Rafał Trzaskowski, prezydent Warszawy. Tam nauczyciele mogą spać spokojnie, ponieważ Unia Metropolii Polskich podjęła decyzję o tym, że dyrektorzy dostaną pieniądze i wypłacą je pracownikom wedle uznania. Termin wypłaty będzie zależał jednak od tego, ile czasu strajk potrwa. ZNP już teraz przebąkuje coś o tym, że taka akcja nie ma sensu.

Rzecz jasna, pieniądze te nie będą wypłacane w ramach zapłaty za pracę, dyrektorzy będą je po prostu mogli włączyć do dodatków, na przykład motywacyjnych.

Wypłaty za strajk

Stolica przeprowadziła ekspertyzy prawne, które wykazały, że takie działanie jest zgodne z prawem, bo nauczyciele dostają pieniądze z góry. Wypłatę za kwiecień dostali już wcześniej, jeśli więc w maju postanowią nie strajkować to i tak dostaną swoje pieniądze. Nawet, jeśli trzeba będzie nieco uszczknąć z nauczycielskiej pensji, to prezydenci ogłosili, że może to być rozłożone na raty, na przykład na rok.

Podobne rozwiązanie chce wprowadzić między innymi Aleksandra Dulkiewicz, obecna prezydent Gdańska. Podobnego zdania jest Jacek Sutryk, włodarz Wrocławia, a także Hanna Zdanowska, prezydent Łodzi. Pieniądze pozostaną w placówkach edukacyjnych także w Poznaniu, Katowicach, Olsztynie, Lublinie, Płocku, Koszalinie, Opolu, Kołobrzegu, Radomiu czy Toruniu. Co prawda nie będą to środki przeznaczone do wypłaty, ale pozostają one w gestii dyrektorów, którzy mogą przeznaczyć je na wzmiankowane dodatki lub nagrody. Wszystko dlatego, że władze miasta ujęły w budżecie stałą sumę i nie mają zamiaru jej zmniejszać.

Przeciwny temu jest prezydent Krakowa, aczkolwiek nie wiadomo, czy nie oznacza to, że i tak samorząd wypłaci pieniądze, które pozostaną do dyrektorskiej dyspozycji.

Ponadto, ZNP wypłaci pieniądze także z funduszu strajkowego, toteż nauczyciele nie będą musieli aż tak obawiać się o swój los.

55 odpowiedzi na “Nauczyciele dostaną wypłaty za strajk w wielu miastach, prezydenci o to zadbali”

  1. Ponadto, ZNP wypłaci pieniądze także z funduszu strajkowego, toteż nauczyciele nie będą musieli aż tak obawiać się o swój los.

    No z tego funduszu to dostaną kupę siana ;)

    • Do tych 3.5 na rękę w standardzie dojdzie jeszcze z 5 tylko nauczyciele wściekli wreszcie muszą wiedzieć po 8h w szkole ledwo dają rqde

  2. Rozumiem, że to „motywacyjne” to w ramach nagrody za działania antyrządowe? Rozumiem ten strajk, popieram postulaty, ale miejcie wy rozum i godność człowieka. Jeśli ktoś porzuca obowiązki służbowe, to wynagrodzenie mu się nie należy. I basta.

    Rozumiem, że prawo zakłada wypłacenie wynagrodzenia za strajk w ramach POROZUMIENIA stron uczestniczących w sporze. W innym wypadku brak świadczenia pracy równa się brak wypłaty. Chyba, że miasto płaci nauczycielom za inne usługi… antyrządowe ;)

  3. Znajomi wychowują córkę z autyzmem/ZA. Powiedzieli mi kiedyś, że tradycyjną praktyką w polskich szkołach jest, że środki pozyskane na pomoc uczniom niepełnosprawnym są przeznaczane na nagrody dla nauczycieli, fundusze reprezentacyjne i inne tego typu bzdury. Wystarczy nie poinformować rodzica, że mu coś przysługuje, ew. palic głupa, że my to nic nie wiemy, pierwsze słyszymy i cyk, na koniec roku znajduje się zawsze trochę „niewykorzystanego” grosza, za które można dać sobie premie po parę stów na głowę albo uzupełnić zapas ptasiego mleczka do kawki w nauczycielskim. Myślałem, że to kit, ale później w rodzinie mieliśmy przypadek, gdzie dyrektorka szkoły błagała ze łzami w oczach, żeby nie informować, że przejedli kasę w sposób jak wyżej.

    Tu widzę podobnie. Ponieważ nie mogą dostać wypłaty za brak świadczonej pracy, to dostaną kasę w formie nagrody i bonusu. Brawo, tylko tak dalej.

    Nie wiem, czy nauczyciele dostaną jakąkolwiek podwyżkę po tym strajku. Na pewno z każdym kolejnym dniem tracą masę punktów u zwykłych ludzi – uczniów, rodziców i bezstronnych obserwatorów. Nie lubię generalizowania i wkurzają mnie teksty o pisaniu, że polscy nauczyciele są tępakami i leniami bez wyjątku, ale naprawdę, w związku z tym strajkiem nie kojarzę ani jednej inicjatywy, wypowiedzi, itd. ze strony tego strajkującego towarzycha, którą można by odebrać jako pozytywną, z klasą, błyskotliwą, etc. Jest tylko jedno wielkie wyłudzenie, szantaż i „dej mi tysionc”. I jak pomyślę, że to robią ci, co mają nasze dzieci UCZYĆ i BYĆ WZOREM, to myślę, że może to uogólnienie nie jest takie krzywdzące.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *