- Bezprawnik -
- ecommerce -
- Kupiłeś grę na Steam lub ebooka? Nie masz takich samych praw jak przy innych zakupach online
Kupiłeś grę na Steam lub ebooka? Nie masz takich samych praw jak przy innych zakupach online
Wydawać by się mogło, że zakup treści cyfrowych nie będzie się zbytnio różnić pod względem prawnym od kupowania przez internet czegokolwiek innego. Tak jednak nie jest. Konsument ma zauważalnie mniejsze prawa.

Konsumenckie prawo do odstąpienia od umowy nie obejmuje zakupu treści cyfrowych
W momencie pisania tego tekstu do tegorocznego Black Friday zostały trzy dni. Już teraz serwis Steam organizuje z tej okazji promocję. Podobnie jest zresztą z innymi sprzedawcami gier komputerowych w rodzaju PlayStation, GOG.com czy nawet Microsoftu. Globalne święto ecommerce obchodzą także sprzedawcy ebooków. Przykładem może być Empik. To całkiem niezła okazja na zakup treści cyfrowych. Nieważne, czy chodzi o grę komputerową, czy o jakąś cyfrową książkę.
Jest w tym wszystkim pewien detal, który łatwo przeoczyć. Konsumentów kupujących przez internet chronią przepisy ustawy o prawach konsumenta. Jej najważniejszym przepisem jest niewątpliwie prawo do odstąpienia od umowy zawartej na odległość. W ciągu 14 dni możemy zwrócić sprzedawcy zakupiony towar bez podania przyczyny i otrzymać z powrotem całość poniesionych przez nas kosztów. Dlaczego o tym wspominam? Ponieważ kupno cyfrowej wersji gry komputerowe, ebooka albo filmu nie korzysta z tej formy ochrony konsumenta.
Jakim cudem? Odpowiedź na to pytanie znajdziemy w art. 38 ust. 1 pkt 13) przywołanej wyżej ustawy:
1. Prawo odstąpienia od umowy zawartej poza lokalem przedsiębiorstwa lub na odległość nie przysługuje konsumentowi w odniesieniu do umów:
[...]
13) o dostarczanie treści cyfrowych niedostarczanych na nośniku materialnym, za które konsument jest zobowiązany do zapłaty ceny, jeżeli przedsiębiorca rozpoczął świadczenie za wyraźną i uprzednią zgodą konsumenta, który został poinformowany przed rozpoczęciem świadczenia, że po spełnieniu świadczenia przez przedsiębiorcę utraci prawo odstąpienia od umowy, i przyjął to do wiadomości, a przedsiębiorca przekazał konsumentowi potwierdzenie, o którym mowa w art. 15 ust. 1 i 2 albo art. 21 ust. 1;
Siłą rzeczy dystrybucja cyfrowa z samej swej natury wyklucza nam wykorzystanie nośnika materialnego. Dostęp do zakupionego produktu otrzymujemy natychmiast po finalizacji transakcji. Kupując gry na Steamie albo w dowolnym podobnym sklepie, musimy odhaczyć oświadczenie o treści niemalże identycznej z zacytowanym przepisem. Tym samym przesłanki jego zastosowania zostają w całości spełnione.
Nie mamy przy tym co liczyć na ratunek w postaci art. 15 ust. 1 i 2 albo art. 21 ust. 1. Pierwszy z tych przepisów nakazuje sprzedawcy wydać nam dokument umowy zawartej na odległość. Jego alternatywę stanowi drugi przepis, który dotyczy potwierdzenia zawarcia takiej umowy. Takie potwierdzenie najczęściej dostajemy drogą mailową.
Regulaminy sprzedawców treści cyfrowych wcale nie są takie surowe, jak mogłoby się wydawać
Co w sytuacji, gdy zakup treści cyfrowych nam się nie udał i bardzo chcemy odzyskać nasze pieniądze? Prawdę mówiąc, niezwykle rzadko możemy liczyć na istnienie jakiejkolwiek wady, która umożliwiałaby nam ubieganie się o rękojmię konsumencką. W takich przypadkach jesteśmy zdani na łaskę i niełaskę wewnętrznych regulacji poszczególnych sprzedawców.
Steam stosuje zasady do pewnego stopnia zbieżne z prawem do odstąpienia od umowy. To znaczy: mamy 14 dni na zwrot zakupionej w serwisie gry, nie musimy w żaden sposób uzasadniać naszej decyzji i dostajemy nasze pieniądze z powrotem. Jest jednak małe "ale": nasze prawo do zwrotu wygasa w momencie, gdy uruchomiliśmy dany program przez dłużej niż 2 godziny. W szczególnych przypadkach Steam może zwrócić nam pieniądze pomimo przekroczenia limitu. Zdarza się to ekstremalnie rzadko, ale nie można powiedzieć, że nigdy.
Sklep PlayStation idzie o krok dalej. Ponownie mamy 14 dni na podjęcie decyzji o zwrocie zakupionej gry, ale tym razem nie będziemy nawet w stanie sprawdzić, czy działa ona na naszym sprzęcie. Teoretycznie wszystkie konsole są takie same, więc nie powinniśmy mieć z tym większych problemów. Jeżeli rozpoczęło się pobieranie lub transmitowanie zakupionej zawartości, tracimy prawo do odstąpienia od umowy i otrzymania zwrotu pieniędzy, chyba że zawartość ta jest obarczona jakimś błędem.
Sklep XBOX również stosuje termin 14 dni. Pozostałe wykorzystywane przez Microsoft pojęcia są nieostre, ale tym razem to nie jest zła wiadomość. Jak możemy przeczytać w zasadach udzielania zwrotów w tym sklepie:
Zwroty są zwykle wydawane w przypadku żądań złożonych w ciągu 14 dni od daty zakupu gier, w których nie zgromadzono znacznej ilości czasu gry. Możesz składać wnioski o zwrot kosztów za zakupy w ciągu 90 dni, jednak nie wszystkie żądania zostaną zaakceptowane.
W przypadku elementów jednorazowego użytku (takich jak materiały zużywalne i waluta w grze) Twój wniosek prawdopodobnie kwalifikuje się tylko wtedy, gdy materiały zużywalne nie zostały zrealizowane ani użyte. Inne produkty do gier cyfrowych kwalifikują się do zwrotu kosztów tylko wtedy, gdy użytkownik nie wykona ani nie zachowa żadnych kopii.
Często istnieją limity dotyczące liczby i typu dozwolonych zwrotów oraz kompensacji pieniężnej, które możemy zapewnić każdemu nabywcy w danym roku.
Najkorzystniejsze warunki zwrotów oferuje GOG.com, który daleko wykracza poza ustawowe prawo do odstąpienia umowy na odległość. Mamy prawo dokonać zwrot produktu do 30 dni po zakupie, nawet jeśli został on pobrany, uruchomiony i przetestowany.
W przypadku ebooków sprzedawcy zazwyczaj dużo chętniej korzystają z możliwości oferowanych im przez ustawę o prawach konsumenta. Empik wyraźnie zaznacza:
Przykro nam, zwrot czy wymiana produktu cyfrowego nie jest możliwa. Podczas zakupu na każdym kroku pojawia się informacja o specyfikacji produktu. Dodatkowo przed finalizacją zamówienia, należy zaakceptować warunki Regulaminu empik.com. Tym samym wyrażasz zgodę na odstąpienie od prawa do zwrotu.
Nieco inaczej do sprawy podchodzi Amazon. Możemy anulować przypadkowe zamówienie książki na Kindle w ciągu 7 dni. Uprawnienie to możemy stracić, jeśli została ona już częściowo przeczytana lub doszło do nadużyć.
16.04.2026 14:26, Aleksandra Smusz
16.04.2026 13:41, Piotr Janus
16.04.2026 12:53, Edyta Wara-Wąsowska
16.04.2026 12:13, Marcin Szermański
16.04.2026 11:25, Piotr Janus
16.04.2026 10:39, Edyta Wara-Wąsowska
16.04.2026 10:00, Marcin Szermański
16.04.2026 9:26, Mateusz Krakowski
16.04.2026 8:43, Edyta Wara-Wąsowska
16.04.2026 7:48, Jakub Bilski
16.04.2026 6:59, Mateusz Krakowski

Tor Poznań znów otwarty po 24 godzinach. GIOŚ złamał się pod presją całego internetu i na złość deweloperom
15.04.2026 23:04, Jakub Bilski
15.04.2026 19:25, Jerzy Wilczek
15.04.2026 15:36, Aleksandra Smusz

Koniec z „byciem gościem u taty" po rozwodzie rodziców. Ten model opieki stawia dziecko na pierwszym miejscu
15.04.2026 14:47, Miłosz Magrzyk
15.04.2026 14:03, Piotr Janus
15.04.2026 13:19, Rafał Chabasiński
15.04.2026 12:31, Edyta Wara-Wąsowska
15.04.2026 11:43, Joanna Świba
15.04.2026 10:49, Joanna Świba
15.04.2026 10:02, Edyta Wara-Wąsowska
15.04.2026 9:20, Mateusz Krakowski
15.04.2026 8:34, Edyta Wara-Wąsowska
15.04.2026 7:48, Joanna Świba
15.04.2026 7:12, Joanna Świba

W Poznaniu zamykają jedyny poważny tor samochodowy, bo kilka lat temu pobudowali się obok niego ludzie
14.04.2026 20:33, Jakub Bilski
14.04.2026 19:48, Filip Dąbrowski
14.04.2026 19:17, Filip Dąbrowski


























