Zdarza się mieć w portfelu pieniądze, które są naddarte, pomazane lub w inny sposób uszkodzone. Co zrobić, jeśli sprzedawca odmówi ich przyjęcia? I czy w ogóle ma do tego prawo?

Banknoty to tylko kawałek papieru – przygotowanego ze szczególną starannością i z wytrzymałych materiałów, ale to wciąż papier. Jest niestety podatny na zniszczenia. Zarówno te nieumyślne, jak np. przypadkowe podarcie, jak i te celowe. Do tych drugich zaliczyć można np. dopisane cyfry, które mogły się pojawić wskutek liczenia dużej partii gotówki. Jeżeli będziemy chcieli zapłacić stuzłotówką, na której Władysław II Jagiełło ma mazakiem dorysowane wąsy, czy istnieje ryzyko, że nie dostaniemy towaru lub że pieniądz całkiem stracił na wartości?

Twierdząco należy odpowiedzieć na pytanie czy sprzedawca może odmówić przyjęcia takiego zniszczonego banknotu. Art. 34 Ustawy o Narodowym Banku Polskim mówi:

Znaki pieniężne, nieodpowiadające wskutek zużycia lub uszkodzenia warunkom ustalonym przez Prezesa NBP, przestają być prawnym środkiem płatniczym na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej i podlegają wymianie.

Jeżeli więc coś nie jest środkiem płatniczym, nie ma konieczności dokonywania za jego pomocą transakcji. Osobną, poza prawną, argumentacją jest fakt, że zniszczony banknot może być trudniejszy do określenia jako autentyczny. A wiadomo, że sprzedawca fałszywek przyjmować nie chce i nie powinien.

Co należy zrobić w takiej sytuacji? Najprościej udać się do dowolnego banku działającego na terenie naszego kraju. Każda taka placówka za sprawą zarządzenia Prezesa NBP musi wymienić zniszczone pieniądze, jeśli da się określić ich autentyczność oraz rozpoznać nominał. Istnieją jednak pewne progi pozwalające na odzyskanie całej wartości, jej połowy lub też nie zezwalające na wypłacenie żadnych należności.

Jeżeli banknot posiada 100% powierzchni (wliczając w to zaplamioną lub zarysowaną), musi być wymieniony od ręki na nową gotówkę o tej samej wartości. Podobna sytuacja ma miejsce, jeśli będziemy chcieli zwrócić pieniądze podarte na pół, posiadając obie części – nieważne, czy będą sklejone czy nie. Jeżeli natomiast posiadamy pojedynczy fragment, musi on mieć ponad 75% powierzchni oryginału w niepodzielonym elemencie.

Co jeżeli te cechy nie zostaną zachowane? Placówka do której się zgłosiliśmy powinna wystawić pokwitowanie i przesłać pieniądze do Centrali NBP. Od niej z kolei otrzymamy 50% wartości, jeśli zachowało się od 45% do 75% oryginalnej powierzchni banknotu. Jeśli nie mamy nawet takiej części, niestety musimy pogodzić się ze stratą gotówki.

Często zdarza się, że pracownicy banku odmawiają wymiany. Są to jednak działania bezprawne, które mogą wynikać ze zwykłego lenistwa (z wymiany trzeba spisywać protokół). Jeżeli ma miejsce taka sytuacja, warto napisać odpowiednią skargę. Wszyscy, którzy mają tego typu i inne problemy z korzystaniem z obecnie obowiązującej waluty, powinni zgłosić się po poradę prawną – nasi doradcy są stale dostępni pod adresem kontakt@bezprawnik.pl i chętnie przyjrzą się wszystkim zgłoszonym naruszeniom.

Zdjęcia pochodzą z shutterstock.com