Zostań żołnierzem – kampania MON kusi millenialsów do wstąpienia do armii plakatami rodem z korporacji

Państwo Praca dołącz do dyskusji (83) 26.11.2018
Zostań żołnierzem – kampania MON kusi millenialsów do wstąpienia do armii plakatami rodem z korporacji

Udostępnij

Tomasz Laba

Praca w międzynarodowym środowisku, rozwój osobisty i zawodowy, unikatowe doświadczenie. Rekrutacja do korporacji rodem z warszawskiego Mordoru? Wręcz przeciwnie – to plakaty rekrutacyjne Wojska Polskiego w ramach akcji Zostań żołnierzem. Takim przekazem generałowie chcą dotrzeć do pokolenia millenialsów.

Najsłynniejszym plakatem rekrutacyjnym do armii jest bez wątpienia plakat z początku XX wieku, który przedstawia Wuja Sama. Ten wąsaty starszy będący personifikacją Stanów Zjednoczonych zachęcał młodych Amerykanów do wstąpienia w szeregi armii w czasach obu wojen światowych. Jego przesłanie było bardzo krótkie i w zasadzie sprowadzało się do stwierdzenia, że Ameryka cię potrzebuje. Dzięki genialnej prostocie formy, plakat na stałe wszedł do kanonu popkultury.

Czasy się zmieniły, a wraz z nimi armie świata. Te stały się bowiem całkiem sprawnie funkcjonującymi przedsiębiorstwami. Większość armii świata rezygnuje ze staromodnego poboru wśród obywateli na rzecz profesjonalnych żołnierzy, którzy de facto są pracownikami wojska. Za swoją służbę otrzymują regularną wypłatę i do pewnego stopnia obowiązują ich takie same przepisy kodeksu pracy jak wszystkich innych. Coraz częściej o zaciągnięciu się do wojska decydują względy nie tylko patriotyczne, a czysto ekonomiczne. Jak każda praca w tak zwanej budżetówce oznacza stabilne zatrudnienie, całkiem przyjemne wynagrodzenie, a w przypadku armii dodatkowe bonusy, takie jak wcześniejsza emerytura.

Zostań żołnierzem – plakaty rekrutacyjne rodem z korporacji

Plakaty rekrutacyjne wojska w ramach akcji Zostań żołnierzem Rzeczypospolitej doskonale uwidaczniają te tendencje. Na próżno szukać tu odwoływania się do patriotyzmu, poczucia obowiązku czy pracy na rzecz ojczyzny. Znajdziemy tu jednak hasła, których nie powstydziłaby się niejedna korporacja. Unikatowe doświadczenie, praca w międzynarodowym środowisku, misje zagraniczne czy spotkania ludzi z pasją. Dalej rozwój osobisty i zawodowy, szkolenia w kraju i za granicą. Nie zabrakło również atrakcyjnych zarobków, dodatków, nagród i emerytury. Z haseł typowo patriotycznych znajdziemy jedynie służbę dla Polski oraz prestiż munduru.

 

zostan-zolnierzem
Zostań żołnierzem Rzeczypospolitej

Ministerstwo Obrony Narodowej nie ukrywa, że kampania jest skierowana głównie do młodych ludzi.

Polska armia powinna być liczniejsza, dlatego głównym celem organizatorów kampanii jest zachęcenie młodych ludzi, by planując swoją przyszłość, wzięli pod uwagę możliwość bycia żołnierzem zawodowym. O potrzebach polskich sił zbrojnych mówi się wiele, warto jednak zwrócić też uwagę na korzyści, jakie niesie służba wojskowa: stałość i pewność zatrudnienia, możliwość zdobycia wysoko specjalistycznych kwalifikacji oraz atrakcyjne perspektywy rozwoju zawodowego i osobistego.

Oczywiście na tych plakatach nie ma cienia przesady ani kłamstw. Szczęśliwie żyjemy w czasach pokoju i wojsko może sobie pozwolić na taki nieco luźniejszy moim zdaniem styl, żeby młodzi pracownicy poczuli się zachęceni. Jak dla mnie wojsko może oferować nawet karty Multisport albo inne benefity pracownicze. Niezależnie od tego chciałbym jednak wiedzieć, że przyszli rekruci zdają sobie sprawę z tego, że w przypadku konfliktu zbrojnego kodeks pracy zbytnio nie obowiązuje. Mało tego – bywa i tak, że w czasie wojny żołnierze giną. W końcu konflikty nie trwają od 9 do 17.