Niższe pensje dla tysięcy Polaków. Składki ZUS od każdej umowy zlecenia jeszcze przed wyborami

Finanse Gorące tematy Praca dołącz do dyskusji (435) 07.06.2019
Niższe pensje dla tysięcy Polaków. Składki ZUS od każdej umowy zlecenia jeszcze przed wyborami

Udostępnij

Edyta Wara-Wąsowska

Rządzący, jak widać, chcą przed wyborami zdążyć nie tylko z obietnicami, które są im na rękę, ale także z projektami (a przynajmniej z jednym projektem), który może przysporzyć im wielu przeciwników. Chodzi o ozusowanie umów cywilnoprawnych. Wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej twierdzi, że składki ZUS od każdej umowy zlecenia może zostać wdrożone jeszcze przed jesiennymi wyborami.

Na razie składki ZUS od każdej umowy zlecenia. I to być może jeszcze przed październikiem

Zdaniem rządzących umowy cywilnoprawne powinny być normalnie oskładkowane. Obecnie od umowy do dzieło nie są odprowadzane żadne składki m.in. do ZUS. Już wkrótce może się to zmienić, chociaż na razie w grę wchodzą jedynie składki ZUS od każdej umowy zlecenia. Na ten moment jest to oskładkowanie do minimalnego wynagrodzenia. Osoby, które mają kilka umów zleceń, mogą w ten sposób otrzymywać „więcej na rękę”.

To oznacza, że w razie zmian osoby wykonujące swoje obowiązki służbowe w ramach tego rodzaju umowy muszą liczyć się z niższymi pensjami. A W Polsce są to tysiące osób – i to wbrew pewnym stereotypom, nie chodzi jedynie o studentów.

Teoretycznie rządzący twierdzą, że znowelizowane przepisy może i sprawią, że część Polaków będzie odbierać niższe wynagrodzenie, ale za to będą mieli szansę na wyższe emerytury. Tyle, że niektórych wcale to nie satysfakcjonuje – zwłaszcza, jeśli dobrowolnie wybrali taki rodzaj zatrudnienia. Sporo osób nie wierzy bowiem w ZUS i w to, że za kilkadziesiąt lat system emerytalny będzie na tyle wydolny, by zapewnić im wypłatę emerytur. Swoją drogą – to świetnie obrazuje zaufanie Polaków do państwa, szczególnie tych młodszych.

Umowa o dzieło pod lepszą kontrolą państwa

Nieco mniej głosów sprzeciwu powinno się pojawić, jeśli chodzi o plany rządzących dotyczące umowy o dzieło. Zdaniem wiceministra Stanisława Szweda zależy im na tym, by umowy o dzieło „były faktycznie umowami o dzieło”. Chodzi o sytuacje, gdy umowa o dzieło ma znamiona umowy o pracę, a osoba wykonująca dzieło nie jest zatrudniona na podstawie UoP.

Jeszcze do niedawna składki ZUS od każdej umowy zlecenia, czyli oskładkowanie wszystkich umów zleceń i składki w przypadku umowy o dzieło były pomysłami nieoficjalnymi. Teraz okazuje się, że pierwszy z nich potwierdza się, co przyznaje na antenie Radia Wnet wspomniany wiceminister. Nikt chyba jednak nie spodziewał się, że rządzący będą chcieli tak szybko wcielić w życie ten kontrowersyjny pomysł. Pozostaje jednak zapytać – skąd ten nagły pośpiech? I dlaczego właściwie PiS chce niemal od razu przejść od słów (i to niedawno nieoficjalnych) do czynów?