Tropili Pizzagate, tymczasem Wykop.pl miał w nocy swoją własną pedofilską aferę

Gorące tematy Zbrodnia i kara 27.01.2017
Tropili Pizzagate, tymczasem Wykop.pl miał w nocy swoją własną pedofilską aferę

Udostępnij

Maja Werner

Wykop.pl to jeden z największych serwisów w polskim internecie, silnie uspołeczniony i podobnie jak ma to miejsce na przykład w przypadku Facebooka, trudno jest winić sam portal lub jego użytkowników, za działanie kilku osób. Tym niemniej wczoraj w nocy portal doczekał się swojej własnej afery „pedofilskiej”. 

Mikroblog to odpowiednik Twittera dla użytkowników Wykopu. Przed kilkoma laty wchłonął nawet polską odpowiedź na Twittera, serwis Blip, wraz z jego najbardziej znanym użytkownikiem – Lechem Wałęsą. Wykopowicze mogą publikować tam swoje wpisy oraz zdjęcia, organizować się pod różnymi hashtagami. Mikroblog to swego rodzaju „państwo w państwie” na łamach Wykopu z odrębnie budowaną społecznością, memami, nowomową. Większość użytkowników wykorzystuje go w celach informacyjno-rozrywkowych, jednak niestety nie wszyscy.

Wczorajszej nocy grupa użytkowników serwisu Wykop zaczęła na łamach Mikrobloga publikować dziecięcą pornografię. Ponieważ działo się to w nocy, moderacja nie mogła zareagować od razu i treści wedle późniejszych relacji świadków, przez jakiś czas były widoczne na stronie głównej Mikrobloga oraz pod wybranymi hashtagami.

Afera pedofilska na Mikroblogu Wykop.pl

Tym razem jednak moderacja zareagowała z całą stanowczością, blokując konta użytkowników odpowiedzialnych za publikację dziecięcej pornografii oraz przekazując sprawę organom ścigania. Użytkownicy Wykop.pl, jak zresztą na szczęście wiele społeczności w sieci, na co dzień ze szczególną powagą podchodzą do kwestii walki z pedofilią, czego wyraz dali m.in. aktywnie angażując się w rozszyfrowywanie tzw. afery Pizzagate, czyli teorii spiskowej towarzyszącej otoczeniu Hillary Clinton.

wykop-moderacja

Ta stanowczość wzbudziła dość spore zaskoczenie wśród użytkowników serwisu, którzy – jak wielu internautów – przyzwyczajeni są do zwyczajowej pobłażliwości administratorów względem łamania obowiązującego prawa w sieci.

Czy plusowanie dziecięcej pornografii to łamanie prawa?

Reakcja administracji Wykop.pl doprowadziła jednak także do pasma ciekawych dyskusji doktrynalnych, ponieważ prócz osób publikujących treści o charakterze pedofilskim, Policji zgłoszono także osoby plusujące (mikroblogowy odpowiednik „polubień”) posty zawierające dziecięcą pornografię. Ta decyzja wzbudziła zdziwienie użytkowników serwisu i wywołała liczne protesty. Czy jednak słusznie? Kodeks karny w art. 202 wskazuje:

§ 4a. Kto przechowuje, posiada lub uzyskuje dostęp do treści pornograficznych z udziałem małoletniego, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

§ 4b. Kto produkuje, rozpowszechnia, prezentuje, przechowuje lub posiada treści pornograficzne przedstawiające wytworzony albo przetworzony wizerunek małoletniego uczestniczącego w czynności seksualnej podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

Mechanizm plusowania na Mikroblogu jest zbliżony do „polubień” znanych z Facebooka czy – w jeszcze większym stopniu – z Twittera. Od pewnego czasu posty polubione na Twitterze przez dużą liczbę internautów są wyświetlane i rekomendowane osobom postronnym. Podobnie działa to na Mikroblogu, w związku z czym plusowanie w istocie może prowadzić do dalszego rozpowszechniania treści o charakterze pedofilskim. Z drugiej strony nie jest to bezpośredni skutek jednego plusa, tylko większej ich liczby.

Moderacja Wykopu zapewne miała na uwadze jednak treść art. 200b kodeksu karnego, który głosi:

Kto publicznie propaguje lub pochwala zachowania o charakterze pedofilskim, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

Administratorzy prawdopodobnie wyszli z założenia, iż plusowanie dziecięcej pornografii wypełnia znamiona czynu zabronionego i na podstawie tego przepisu dokonali zgłoszenia. Bardzo ciekawe jak na tę sprawę będzie zapatrywała się Policja, a w dalszej kolejności sądy.