Możesz stracić prawo jazdy, jeśli masz astmę, o czym przekonał się pewien kierowca

Moto Zdrowie dołącz do dyskusji (44) 12.02.2019
Możesz stracić prawo jazdy, jeśli masz astmę, o czym przekonał się pewien kierowca

Udostępnij

Paweł Mering

Jak się okazuje, chorując na astmę, można w dosyć prosty sposób stracić uprawnienia do kierowania pojazdami. Jak to możliwe? Wszystko przez leki i bezwzględne stanowisko Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. Astma a prawo jazdy.

Astma a prawo jazdy

Zgodnie z przedstawioną przez serwis prawodrogowe.pl historią, fakt chorowania na astmę może poskutkować odebraniem prawa jazdy.

Pewien kierowca został zatrzymany do kontroli drogowej przez funkcjonariuszy policji. Przeprowadzone badania, mające na celu ustalenie, czy kierowca jest pod wpływem substancji odurzających, okazały się zaskakujące w swoim wyniku. Okazało się wszak, że w organizmie owego kierowcy może znajdować się amfetamina.

Na taką kontrolę kierowca trafił jeszcze raz w swoim życiu i poskutkowała ona utratą prawa jazdy, które ostatecznie udało mi się odzyskać.

Jak to możliwe, że kierowca stracił prawo jazdy dopiero za drugim razem, a utracony dokument udało się ostatecznie odzyskać?

Salbutamol

Rzekoma obecność amfetaminy, którą wykazało badanie, nie pojawiła się oczywiście znikąd. Nie oznacza to jednak bynajmniej, że kierowca zażywa narkotyki. Substancja, którą wykazało badanie, pochodzi z leków, gdyż ów kierowca choruje na astmę.

Lek, który zażywa mężczyzna, zawiera substancję o nazwie salbutamol. Jest to lek rozkurczający oskrzela, którego stosowanie znacznie pomaga w oddychaniu chorym na astmę. Równocześnie jednak — jak widać — może poskutkować wynikiem, wskazującym na obecność amfetaminy w organizmie i w konsekwencji odebraniem prawa jazdy.

Co ciekawe, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji wydało oświadczenie, lakonicznie stwierdzając, iż należy eliminować z ruchu wszystkich kierujących, którzy przed wejściem do pojazdu zażyli środki, które w istotny sposób zmniejszają sprawność psychomotoryczną.

Z jednej strony trudno się z powyższym nie zgodzić, ale sam fakt, że policyjny test wykaże obecność danej substancji, nie przesądza przecież o faktycznym stanie odurzenia. Każdy z takich przypadków powinien być rozpatrywany indywidualnie. Należy jednak pamiętać, że proces wyjaśniania sprawy trochę może trwać. Nie dziwi również fakt, że kierowcy, co do których zachodzi uzasadnione podejrzenie, iż nie są trzeźwi, mają odbierane dokumenty.

Nie dziwne jest również, że dostają je z powrotem dopiero w momencie wyjaśnienia sprawy.