1. Bezprawnik -
  2. Moto -
  3. Miejsce postojowe w cenie auta z salonu. Deweloperzy odkryli żyłę złota. Parking sprzedają drożej niż kiedyś kawalerkę

Miejsce postojowe w cenie auta z salonu. Deweloperzy odkryli żyłę złota. Parking sprzedają drożej niż kiedyś kawalerkę

Polacy pokochali inwestowanie w kawałek betonu albo po prostu nie mają wyjścia. Lata temu miejsce postojowe było czymś tak oczywistym jak piwnica albo schowek na rower. Właściciel dorzucał je do mieszkania niczym brelok do nowego auta i nikt specjalnie nie analizował, czy „stanowisko numer 47" stanie się obiektem inwestycyjnych westchnień. Obecnie bywa że miejsce na parkingu kosztuje tyle co samochód z salonu albo więcej niż kawalerka sprzed dekady.

Miłosz Magrzyk23.05.2026 8:40
Moto

Rynek nieruchomości znalazł sobie bohatera drugiego planu. Nie apartament z widokiem na panoramę miasta, nie mikroapartament dla studenta, ale zwykły parking. A właściwie niezwykły, bo jego ceny potrafią przyprawić o zawrót głowy szybciej niż manewrowanie SUV-em bez kamer cofania w garażu podziemnym.

Miejsce postojowe już nie jest tylko dodatkiem do mieszkania. To osobny biznes

Parking funkcjonuje jak pełnoprawna nieruchomość inwestycyjna. Ludzie kupują miejsca nie po to, by parkować tam auto, ale po to, by je wynajmować lub odsprzedać z zyskiem. Brzmi abstrakcyjnie, podobnie jak kilkanaście lat temu ludzie łapali się za głowę po usłyszeniu pomysłu sprzedawania 25-metrowego mieszkania za pół miliona.

Rynek nieruchomości już dawno przyzwyczaił Polaków, że granica między „dziwne" a „normalne" przesuwa się piorunująco szybko. Jeszcze chwila i zaczniemy pytać doradcę finansowego, czy lepiej zainwestować w złoto, czy w dwa miejsca parkingowe na Mokotowie. A o tym, że zysk z wynajmu miejsca postojowego potrafi przebić rentowność niejednego mieszkania, część inwestorów wie już od lat.

Kawałek podziemnego garażu kosztuje dużo za dużo

Gotowi na jazdę bez trzymanki? Otóż, według portalu Rynekpierwotny.pl (według analizy 942 inwestycji dostępnych w maju 2026 roku w tym serwisie) określił medianę cen za miejsce w garażu podziemnym na 45 tys. zł. Standardowe miejsce postojowe w garażu podziemnym kosztuje obecnie od 43 do 60 tys. zł.

Oczywiście im lepsza lokalizacja, tym wyższa cena. W prestiżowych apartamentowcach w Warszawie czy Krakowie za pojedyncze stanowiska postojowe trzeba zapłacić tyle co za samochód z salonu; ponad 100 tys. Dla porównania – sama cena za garaż w największych polskich miastach też zdążyła już dorównać kosztowi niewielkiego mieszkania, więc i tu nikt nie powinien udawać zdziwionego.

Miejsca naziemne. Tańsze, ale słowo „tanie" brzmi już jak żart

Jeśli znalezienie wolnego miejsca pod ziemią graniczy z cudem, trzeba rozejrzeć się za „garażem" pod chmurką. Sytuacja przy miejscach naziemnych wygląda nieco spokojniej. Nadal pozostają one tańszą opcją, choć słowo „tanie" na rynku nieruchomości brzmi jak relikt sprzed wieku. Na obrzeżach można znaleźć miejsca za 10 czy 15 tys. zł, ale typowym przedziałem są ceny między 20 a 40 tys. zł.

Warto przy okazji pamiętać, że ceny wynajmu miejsc parkingowych w największych miastach również poszły ostro w górę – stawki rzędu 500–600 zł miesięcznie nikogo już nie szokują, a w centrum Warszawy potrafią dobić nawet do tysiąca.

Deweloperzy pokochali parkingi. I trudno im się dziwić

Miejsca postojowe stały się jednym z najwygodniejszych narzędzi sprzedażowych. Deweloperzy doskonale wiedzą, że klient skupia się głównie na cenie mieszkania, a parking traktuje jako konieczny dodatek. Na tym elemencie najłatwiej im prowadzić negocjacje. Wygląda to podobnie jak w marketach elektronicznych. Telewizor kosztuje fortunę, ale sprzedawca z uśmiechem dorzuca przewód za złotówkę.

Kupując miejsce postojowe od dewelopera, warto jednak patrzeć nie tylko na cenę i numer stanowiska, ale też na status prawny. Quoad usum, odrębna księga wieczysta, przynależność do mieszkania – każda z tych opcji oznacza co innego dla portfela, podatków i przyszłej sprzedaży. A że to wszystko dzieje się w czasie, gdy zmiana na rynku nieruchomości wreszcie sprowadziła ceny mieszkań z drugiej ręki do delikatnej korekty, można było się spodziewać, że deweloperzy szukają nowych źródeł marży. Znaleźli – stoją równo, na białych liniach, pod ziemią.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi