Bojkot Podkarpacia to wybitnie głupi pomysł. Czy nie lepiej pojechać tam i pokazać ludziom, że rząd wbija im do głowy fałszywy obraz wielu z nas?

Społeczeństwo dołącz do dyskusji (615) 16.07.2020
Bojkot Podkarpacia to wybitnie głupi pomysł. Czy nie lepiej pojechać tam i pokazać ludziom, że rząd wbija im do głowy fałszywy obraz wielu z nas?

Maciej Bąk

Wiele niemądrych słów padło z ust sfrustrowanych przeciwników PiS po wygranej Andrzeja Dudy. Niektórzy celebryci, można powiedzieć że tradycyjnie, ogłosili wyjazd z kraju. Pojawiły się też deklaracje takie jak „nie zatankuję już na Orlenie”. Największym echem odbił się jednak bojkot Podkarpacia, Podlasia czy innych regionów, w których wysoko wygrał urzędujący prezydent. Pomysł wybitnie głupi i szkodliwy. Dlatego proponuję coś odwrotnego.

Bojkot Podkarpacia to absurdalny pomysł

Patrząc na mapę Polski pokazującą gdzie wygrał Duda widać wyraźnie, że największy elektorat ma on w województwie podkarpackim. Prezydent zdecydowanie wygrał też między innymi na Podlasiu i Lubelszczyźnie. To zrodziło bardzo szybko falę komentarzy w mediach społecznościowych, których autorami są rozczarowani wyborcy Rafała Trzaskowskiego bądź innych opozycyjnych kandydatów. Jedni piszą, ze przez najbliższe lata, planując urlop w Polsce, na pewno ominą Podkarpacie. Inni opowiadają, że dzwonią po pensjonatach i, pytając o wolne miejsce, przy okazji próbują ustalić na kogo głosował właściciel – jeśli na Dudę, to rzucają słuchawką.

Ci sami ludzie przed wyborami z wielkim entuzjazmem reagowali na zapowiedzi Rafała Trzaskowskiego, który wiele mówił o zasypaniu podziałów. Ale podziały trzeba zasypywać niezależnie od tego kto wygrywa wybory. Tymczasem wiele osób chce po wyborach prezydenckich jeszcze mocniej podkreślić swoją odrębność od innych Polaków, tylko dlatego że głosowali oni na innego kandydata. A stąd już bardzo prosta droga do narodowej autodestrukcji.

A może by tak rzucić wszystko i jednak pojechać w te Bieszczady?

A tymczasem bardzo wielu ludzi spośród tych, którzy głosowali na Andrzeja Dudę, to ludzie dobrzy i uczciwi. To nie ich wina, że od dziesiątek lat oglądają tylko telewizję publiczną, bo albo nie mają dostępu do innej, albo rodzinna tradycja wspólnego zasiadania przed telewizorem o 19:30 jest nie do obalenia. Często wierzą w wierutne kłamstwa serwowane im przez rząd, bo nie mają jak dowiedzieć się o tym, co sądzi druga strona. Bywa też tak, że owe kłamstwa powiela im ksiądz, a słowa duchownego mają być przecież (przynajmniej w teorii) emanacją tego, co ma nam do przekazania stwórca.

Atmosfera, w której „miastowi” mieliby zacząć rezygnować z wyjazdów w regiony ceniące sobie Prawo i Sprawiedliwość, tylko pomogłaby utwierdzić ich mieszkańców w przekonaniu, że ludzie z innych części Polski mają z nimi problem. A czy nie lepiej byłoby odwiedzać tych ludzi, pokazywać im że „nie taki diabeł straszny”? Niekoniecznie wdając się z nimi w rozmowy o polityce, ale uświadamiając ich, że istnieje świat poza rzeczywistością kreowaną przez pełną jadu telewizję Jacka Kurskiego. Tylko skracanie dystansu daje szansę na odbudowanie wspólnoty, o którym przecież tak wielu mówiło przed wyborami. Przed nami trwająca pięć lat druga kadencja Andrzeja Dudy – to od nas zależy czy przez ten czas zbliżymy się do siebie czy też będziemy mieli ochotę pookładać się maczetami.

Opozycja też mogłaby o wschodzie pomyśleć

To też apel do polityków opozycji. Którzy, szczególnie na ostatniej prostej, potraktowali wschód Polski jako pole z góry przegranej bitwy. Rafał Trzaskowski na finiszu kampanii nie był ani na Podkarpaciu, ani na Lubelszczyźnie. Owszem, trudnych dla niego terenach, ale przecież chciał być prezydentem wszystkich Polaków, prawda? W opozycji są politycy, którzy „czują” potrzeby wsi i mniejszych miast. To oni powinni kreować strategię rozmawiania z mieszkańcami tych części Polski, które – na razie przynajmniej – nie wyobrażają sobie innych rządów niż te Prawa i Sprawiedliwości.

Jest jeszcze jedna rzecz, która na pewno by się przydała. Zadbanie o to, by osoby niemające dostępu do innych mediów niż te rządowe, miały możliwość dostania obiektywnej, a nie propagandowej informacji. Przed wyborami Gazeta Wyborcza próbowała do nich dotrzeć w ten sposób, ale skończyło się na rozdawaniu darmowej gazetki z wierszami Zbigniewa Hołdysa. A to nie na tym ma polegać. Ci ludzie powinni dostać obiektywną wiedzę mówiącą o tym co rząd robi dla nich dobrze, a co budzi kontrowersje. Być może powinna się wziąć za to jakaś organizacja pozarządowa. Byle nie politycy i byle nie jednoznacznie politycznie ukierunkowane media.

Niech zachód przeprosi się ze wschodem

Nie chcę, żeby zabrzmiało to jakoś strasznie pompatycznie, ale wszyscy jesteśmy jedną rodziną. Szalenie różnorodną, pełną sprzeczek i różnic zdań. Ale taką, która prędzej czy później powinna porzucić kłótnie i usiąść do wspólnego stołu. I przy takim stole nie powinno zabraknąć kuzyna z dużego miasta, który obraził się na babcię i wujka i postanowił spędzać święta w swojej kawalerce. Dlatego bojkot Podkarpacia jak najszybciej wsadźmy do opakowania z głupkowatymi pomysłami. I zacznijmy wdrażać te pomysły, które zrobią z nas na nowo zgodne i szanujące się społeczeństwo.

615 odpowiedzi na “Bojkot Podkarpacia to wybitnie głupi pomysł. Czy nie lepiej pojechać tam i pokazać ludziom, że rząd wbija im do głowy fałszywy obraz wielu z nas?”

  1. Politykom dokładnie o to chodzi, im dłużej i bardziej zajadle będziemy walczyć między sobą tym później zobaczymy że to politycy są problemem. Jak tutsi i hutu.

      • pod warunkiem, że partia (jak PiS) nie jest faszystowska…. takie „jednoczenie” to już mieliśmy i w nazistowskich Niemczech i we Włoszech

    • Też. Jednak inspiroiwanie separatyzmu czy „obrażanie się na podkarpacie” (służące robieniu zakupów gdzie indziej,najlepiej spoza Polski) śmierdzi mi na kilometr wywrotową robotą obcych wywiadów dążących do destabilizacji Polski i uderzenia w interesy ekonomiczne naszego kraju. To jest to co dobrze znamy z Ukrainy – wojna hybrydowa,tyle że na razie w wersji light bez działań zbrojnych.

      Zresztą mam głębokie przekonanie,że gdyby slużby specjalne były niezależne od polityków i pracowały dla dobra Polski,to całkiem sporo posłów PO i PiSu – prominentnych posłów – siedziało by już pewnie za szpiegostwo na rzecz obcych krajów.

      • Nie musi być to robota z zewnątrz Polacy mają akurat długą historię wzajemnej nienawiści. Nie pamiętam dokładnie z którego wieku ale bodajże był to XVI zachowały się listy paru szlachciców do swoich synów by poza granicami kraju szczególne wystrzegali się innych Polaków

          • Podejrzewam ze jak we wszystkim negatywnym co się dzieje w Polsce. Zwykle najłatwiej wyjść z problemów przyznając ze to w nas jest problem a nie gdzie indziej choć to jest często najtrudniejsze. Nawet rozbiory były nie dlatego ze się dogadano przeciw nam, tylko dlatego ze sami tak osłabiliśmy kraj ze inni mogli to łatwo wykorzystać.

          • Sorry, ale dlaczego np. Wielkopolska ma płacić 30% swoich dochodów na Podkarpacie, skoro oni sobie głosują na partię narodowo-socjalistyczną (polski odpowiednik NSDAP). Niech się odłączą od Polski i żyją na własną rękę. Jakie to proste….

  2. Dobrze, bojkotujcie Podkarpacie. W ten sposób znaczna część posłów i senatorów będzie musiała się odcinać od tych pomysłów i od posłów opozycji, której głupi elektorat bojkotuje własny biznes w kraju.
    Tym bardziej jak będą kibole wasze marsze okładać niedługo, to cooooraz mniejszej liczbie osób będzie to przeszkadzać. A no i w przyszłych wyborach, to już cała Polska wieś pójdzie na wybory pod sztandarem solidarności z Podkarpaciem.

      • To nie zachód Gejoz XD
        Tutaj nawet Trzaskowski przed wyborami się was wypierał i udawał prawicę, żeby w ogóle mieć jakiekolwiek szanse XD
        Jeden fałszywy ruch z waszej strony i jesteście marginesem. Marginesem bez wojska, służb, sądów, mediów i kręgosłupa.
        A wasi liderzy raczej nie inspirują do walki, raczej taka paczka klaunów niż charyzmatyczne osobowości.

          • Smoki ? A to musicie zaprosić koleżanki lewicowe „feministki”.Nie że to mają być dziewice czy księżniczki, po prostu „feministki” są grube na tyle i wyglądają na tyle źle że mogą robić za smoka.

          • No, nareszcie o Podkarpaciu się mówi w dużych miastach a mieszkańcy Podkarpacia mogą poczuć się bardzo ważni!

    • Osobiście mam w dupie ich pieniądze,bo nawet na nich nie zarabiam (ani nikt z moich krewnych i znajomych). Co więcej wcale mi nie tęskno do tych zwolenników Trzaskowskiego na Podkarpaciu. Ale popatrzmy logicznie – kampania typu „nie kupuj Polskich produktów z Polskiej wsi/Podkarpacia” itd. ma znamiona działań służących destabilizacji ekonomicznej w kraju. A jako taka śmierdzi na kilometr działalnością wrogich Polsce wywiadów – szczególnie Rosyjskiego ale również Niemieckiego.

  3. Przypominam, że najwięcej głosów Duda uzyskał w woj. mazowieckim: 1,63 mln, podkarpackie: 785 tys.

  4. Oczywiście, że bojkot jest strasznie niepoprawny politycznie, zgadzam się, że wyborcy na Podkarpaciu ulegli brutalnej propagandzie TVP-PIS-kler-Rydzyk, ale nic nie poradzę, że ten pomysł i się bardzo podoba.

      • Zyska np. Dolny Śląsk, czy Pomorze bo ludzie wybiorą się tam na wycieczkę zamiast do Bieszczad. Bojkot to świetny pomysł bo przekłada zyski z turystyki na głównie inne regiony Polski. Zresztą ciężko jest zbojkotować wschodnie regiony bo i turystów tam nie ma, ale zawsze warto zrezygnować z wyjazdu w Tatry, czy w jakimś poradniku dla zachodnich turystów napisać, aby unikali wschodniej Polski

        • Zyska np. Dolny Śląsk

          Może i MAOwiecki twierdzi,że odwołał Koronawirusa i epidemię,ale serio myślisz,że ktoś się będzie w tym roku na Śląsk pchał i to jeszcze turystycznie ? XD
          A pomorze… może.

          • Chyba niewiele wiesz o Dolnym Śląsku i Sudetach skoro pytasz o to czy ktoś te miejsca będzie odwiedzał. Jak dla mnie są zdecydowanie ciekawsze i bardziej różnorodne niż podkarpacie.

          • Przecież on właśnie ze wschodu pewnie jest dalej niż do granic województwa nie dojechał

          • Dojechał.I zgoda,że na Śląsku są ciekawe rzeczy. Ale funt kłaków przeciwko orzechom,że w tym roku Śląsk będzie miał dużo mniej turystów przez Koronę…

        • To świetny pomysł na pogłębienie syndromu oblężonej twierdzy wśród mieszkańców „Polski B” i przekonanie ich, że jeśli PiS przestanie rządzić, to przyjdzie zła PO, zabierze im pieniądze i wpompuje w „Warszawkę”.

          • Lata przyjeżdżano na wschód pokazywano ze można inaczej i nic to nie zmieniło

          • Pieniądze pompowane na wieś, wschodnią Polske itd. pochodzą głównie z dotacji unijnych. Więc sobie nie zabierze na „Warszawkę” – bo wszystkie unijne dotacje i dopłaty są celowe i skierowane na konkretny region. Właśnie po to aby sobie ‚warszawka” na siebie nie mogła zabrać.

            Raczej sugeruję zapytać „kohanego żondu pis” który „żondzi” już od 5 lat, dlaczego wschód i wsie ciągle są w czarnej d* skoro „żond” taki zajebisty. Czyżby ktoś im przeszkadzał w sejmie, wetował?

            ps. jak przyjdzie PO to wiesz co się stanie? Otworzą rachunki, sprawdzą ile dokładnie mamy długu a potem się złapią za głowę – i się zacznie oszczędzanie. Bo tak się kończy zapożyczanie że trzeba w końcu oddać.

        • Jak długo była to indywidualna osoba nie zorganizowana akcja niech sobie każdy robi co chce. Rzecz w tym,że w tym przypadku mamy zorganizowaną akcję. Nie jestem specjalistą od informatyki śledczej,ale twitterowe konta które nakręcały te akcje (bo zajrzałem na okopress) przypominały mi typowe trollkonta z jakiejś farmy trolli. I to mi się w głowie podświetla – tak bardzo jaskrawo i czerwono,bo jeśli ktoś organizuje taką akcję z opłacanych trollkont,to ma jakiś w tym cel. I ten cel wygląda na działanie na szkodę kraju.

  5. Wbrew tytułowi niestety nie dopatrzyłam się racjonalnej argumentacji na czym polega „głupota” pomysłu. Akcje świadomej konsumpcji (bojkotu konsumenckiego) są przejawem społeczeństwa obywatelskiego. W Europie czy Stanach ich siła bywa czasem potwornie skuteczna. Nie pamiętam tutaj artykułu wartościującego jak lepszy sort wzywał do bojkotu Gazety Wyborczej czy np IKEI. A to tylko druga strona medalu. Czy naprawdę autor tekstu chce odebrania prawa do głosowania własnym portfelem? Może niech na spokojnie zastanowi się czy serio chce dać zarobić człowiekowi, który chciałby dosłownie jego fizycznej anihilacji, który na widok banneru wyborczego usłyszy: „ ten dom się spali”, a na odwiedziny usłyszy „ Won z Dębicy” ? Aspekt edukacyjny zwolenników prawdziwych Polaków miałam niestety okazję przećwiczyć rok temu podczas wakacji nad Soliną. Gospodarz-człowiek z podstawowym wykształceniem- zionął jadem na Unię pod tablicą informacyjną, że jego gospodarstwo turystyczne jest współfinansowane ze środków unijnych! Idiotyczne teorie spiskowe łączył najzwyczajniej z prymitywną nienawiścią. Wulgarnie oceniając nielubianych polityków czy całe grupy społeczne sam przyznał, że większość dochodów daje mu pogardzana „warszafka”. Ba! odważył się nie tylko nas stale pouczać, ale nachalnie zaczął mi indagować dzieci. Jakakolwiek próba dyskusji, tłumaczenia czy polemiki kwitowana była słownictwem spod budki z piwem. Niesmak pobytu pozostaje do dziś. Nawet przez myśl nam w domu nie przyszło, by ponownie odwiedzić Bieszczady równocześnie doceniając ich piękno.
    A może zamiast prostej oceny pomysłu, że „głupi” warto rozważyć czy taki indywidualny bojkot nie jest formą edukacji ludzi zamkniętych na świat, pełnych zawiści i żyjących w zdecydowanej większości w świecie wykreowanym przez manipulatorów i propagandystów? Utylitarne podejście może się okazać znacznie skuteczniejszą metodą edukacji niż pozytywistyczna praca od podstaw. Może się mylę ale sądzę, że utrata dochodów – przynajmniej dla mojego gospodarza – byłaby najlepszą edukacją. Może brzytwa Ockhama jest jednak optymalnym rozwiązaniem? Naprawdę nie kieruję się jakimiś niskimi instynktami lecz nie chcę mieć więcej z takimi ludźmi codziennej styczności. Ja też nie chcę, żeby zabrzmiało to jakoś strasznie pompatycznie, ale odrzucam możliwość bycia jedną rodziną z ludźmi, którzy nienawidzą innych bez powodu, odmawiają człowieczeństwa tym, którzy mają inne postrzeganie świata i odrębne zdanie, którym marzy się, by ich wartości i normy – innym narzucać siłą, przemocą czy wodą święconą. Za taką rodzinę bardzo dziękuję. W kategoriach ludzkich są dla mnie po prostu straszni. Każdy chyba sam winien ocenić wymiar tej akcji. Ja sama nie użyłabym określenia, że pomysł jest głupi. Spojrzałabym na tę akcję inaczej : mój portfel – mój wybór.

    • Dokładnie tak jest, Twój wybór, ale wyborem każdego człowieka jest też to na kogo głosuje.
      Poza tym generalizujesz. Byłem wielokrotnie w Bieszczadach, na Lubelszczyźnie, na Podlasiu. Nigdy nie spotkałem się z jakąkolwiek indoktrynacją polityczną. Z wrogością może, ale nie na tle politycznym. Może miałem szczęście, może Ty miałaś pecha, ale uwierz mi, nie wszyscy są tacy jak Twój gospodarz, możesz wybrać innego.
      Jest wiele (bardzo wiele!) gmin w powiatach zachodnich województw, gdzie wygrał Duda. Tam też nie pojedziesz? Też je zbojkotujesz?
      Jak Ci się nudzi, przeczytaj mój dłuższy komentarz, może spojrzysz na to trochę inaczej. Świat nie jest czarno biały.

      • Nie użyłam ani razu (!!!) oceny globalnej ani zawodnego wniosku indukcyjnego. Zarzut generalizowania jest zatem kompletnie chybiony. Na poziomie logiki formalnej popełniłeś zatem dość elementarny błąd. A może nie odróżniasz pytań od ocen? Kładę to na karb nieuważnego przeczytania tego co napisałam.
        A pozwalam sobie odpowiedzieć na Twój komentarz jedynie dlatego, że bezpodstawny zarzut łączysz z pouczaniem mnie. Ta maniera namolnego dydaktyzmu, pouczania kogoś, nauczania czym jest rodzina, patriotyzm, co znaczy być prawdziwym Polakiem trąci niestety…..sam wiesz czym. Odpowiadając na Twoje pytania: owszem, zwracam od roku baczną uwagę z kim zawieram umowy, z jakim człowiekiem mam do czynienia. Zdarzyło mi się odrzucić kontrakt z człowiekiem z Zamościa, który przedmiot umowy niedorzecznie łączył z fanatyzmem politycznym.
        I tak, nie pojadę oraz zbojkotuję takie rejony, gdzie jest duża koncentracja lepszego sortu. To zrobię tylko i aż – ja ze swoją rodziną. Ufam, że jeszcze wolno mi to zrobić. Wolę uniknąć przykrych niespodzianek. Czy zrobią to inni? Nie ma to znaczenia ponieważ wyrażam tylko swoją własną opinie. Co jednak będzie jeśli podzieli ją niemal połowa kraju?
        „Świat nie jest czarno-biały” i mogłabym złośliwie dodać „nic nas nie przekona, że czarne jest czarna, a białe- białe”.
        Lecz jednak jest w nim i czerń, i biel. I na to zwracałam uwagę pisząc swój pierwszy komentarz. Należy ją dostrzec – tam gdzie istnieje.

        ps. przeczytałam Twój wywód poniżej i no comment

        • Szkoda, że ktoś oznaczył Twój komentarz jako spam, bo chciałem się do czegoś odnieść. Może moderator go jeszcze przywróci.
          Być może trochę nadinterpretowałem Twoje słowa, ale fakt jest taki, że bojkotować chcesz całe rejony, a może tam jednak są ludzie, którzy głosowali przeciw PIS?
          Skoro jednak zarzucasz mi kompletnie chybiony zarzut, to czemu robisz to samo? W którym zdaniu ja Cię pouczyłem? Nie mówiąc o tym, że nawet nie wspomniałem słowem o rodzinie, patriotyzmie i prawdziwych Polakach? Mam wrażenie, że błędnie zakładasz, że jestem wyborcą PIS.

  6. Ten artykuł idealnie pokazuje jaki problem mentalny ma PO/KO oraz ludzie widzący świat czarno/biało; czarne – PIS, wszystko co nie PIS – białe. PO jest w sobie tak zadufane, że w ogóle w nie dopuszcza możliwości, że mogą nie wygrać wyborów („tym razem to PISowi już się na pewno nie uda”). Proponuję poczytać wypowiedzi Czarzastego o tym jak zachowywali się politycy PO przed drugą turą. Kwintesencją myślenia PO jest żal do Hołowni, Biedronia i Kosiniaka-Kamysza, że nie zaangażowali się w kampanię Trzaskowskiego z taką energią jak w swoją.
    Chciałbym przypomnieć, że pierwszą kandydatką PO była Kidawa-Błońska („nie ważne kogo wystawimy, przecież walczymy z PIS, PISu nikt nie lubi, wygramy”). Nie wiem jak można było tak bezbarwną postać wystawić w wyborach, ale jej dramatyczny spadek poparcia wiązał się ze wzrostem poparcia dla Dudy. Mówiąc prościej, wyborcy PO przerzucili się z poparciem z Kidawy-Błońskiej na Dudę. Gdyby nie koronawirus, nie byłoby w ogóle drugiej tury, a dość prawdopodobne, że Duda uzyskałby najwyższe (procentowo) poparcie w krótkiej historii wyborów prezydenckich w Polsce. Może zamiast pracować nad wyborcami PIS, warto pracować na wyborcami PO, żeby nie byli tak zmienni i ślepo zawsze popierali PO? Swoją drogą jakim trzeba być hipokrytą, żeby wypominać język angielski Dudzie, który może się jąka, ale jednak jest w stanie się porozumieć i wystawić jako kandydatkę na prezydenta Kidawę-Błońską, która po angielsku nie mówi nic albo prawie nic. To nie Duda wygrał te wybory, tylko PO je przegrało, a od klęski uratował ich koronawirus.
    Drogi autorze czy patrzyłeś na mapę powiatów lub gmin w których wygrał Duda? Może wystarczyłoby pojechać do wielu miejsc w województwach dolnośląskim, opolskim, śląskim, pomorskim, mazowieckim(!) i tam przekonywać? Z pewnością dałoby się uzbierać te 250 tysięcy głosów… no i dużo bliżej niż na Podkarpacie…
    A może warto by było pojechać na ten wschód żeby spróbować zrozumieć czemu ludzie głosują na PIS? Zamiast jechać i nauczać, jechać i zrozumieć? Choć to zadanie głównie dla PO.
    Żeby to zrobić, trzeba by było jednak wyjść ze swojej bańki/strefy komfortu, stanąć obok i POMYŚLEĆ! Powodów może być wiele:
    -po pierwsze i najważniejsze każdy ma wybór i dokonuje go sam, to jest istota demokracji i nawet jak nam się czyjś wybór nie podoba, to wypadałoby go zaakceptować. Wyśmiewanie się z wyborców PIS może przynieść skutek raczej odwrotny. Czy ktoś pomyśli: „o kurczę, Warszawa się ze mnie śmieje, następnym razem zagłosuję tak jak oni”? Nie sądzę.
    -po drugie ten region był naprawdę zaniedbany (to oczywiście sięga jeszcze czasów PRL), a teraz (nawet jak to są czasem puste hasła), ktoś się wschodem zaczął interesować i w dodatku spełniać niektóre obietnice wyborcze
    -po trzecie ludzie mają prawo do swojego światopoglądu (państwo powinno jedynie stać na straży praw wszystkich); zgadzam się jednak z tym, że PIS dość cynicznie pogrywa sobie emocjami wokół problemów światopoglądowych, choć druga strona nie pozostaje dłużna
    Mnie udało się wymyślić tyle, powodów z pewnością jest więcej, czasem pewnie prozaicznych (np: kiedyś budowało się Green Velo – dla turystów, teraz buduje się S19 – dla mieszkańców).
    Zgadzam się, że to co się dzieje teraz w telewizji publicznej to przegięcie, ale…
    -wiadomości średnio ogląda około 4mln ludzi, na Dudę głosowało 10mln
    -w 2015 roku telewizja nie była PISowska, a PIS wygrał. Co ciekawe w wyborach parlamentarnych 5 lat temu PIS wygrał w śród biednych, bogatych, starych, młodych, wygrał na wsi i w miastach (nawet w tych największych). Generalnie PIS wygrał wszędzie, tylko w swoim tradycyjnym elektoracie nie z taką przewagą jak teraz
    I jeszcze odnośnie telewizji. Autor twierdzi, że są ludzie, którzy nie mają dostępu do innej telewizji niż publiczna. Chciałbym wiedzieć, gdzie tacy są i ilu ich jest.
    Przestańcie mówić wyborcom PIS, że są głupi, to naprawdę nie działa… Zacznijmy od siebie, a później krytykujmy innych.

  7. Ależ oczywiście, że jest to świetny pomysł. Dlaczego mam jechać na narty w polskie góry, skoro mogę pojechać np. do Słowacji czy Czech? Jak mnie górole nie chcą to nie, ich strata

    • Zimą to pewnie i tak nigdzie nie pojedziesz bo ogłoszą drugą falę korony i kwarantannę… Pal diabli z tym,czy druga fala będzie czy nie – ale pewnie ogłoszą…

  8. Nie obrażam się na regiony gdzie wygrał długopis. Zwyczajnie nie utrzymuje kontaktów z rodakami głodującymi na pis niezależnie od regionu.

    • No i to jest już bardziej racjonalne ;) Chociaż przy takim zamykaniu się w swojej bańce to wy zwolennicy PO przekonacie tych PiSiorów żeby nie głosowali wreszcie na PiS na świętej Nigdy :P

      Ale to już twoja sprawa, robisz co chcesz i nie uczestniczysz chociaż w tej akcji nakręconej przez wrogi(e) wywiad(y).

  9. Po ostatniej scysji z rodzicami, kiedy prawie rzucislimy się sobie do gardeł przez tematy polityczne, uświadomiłem sobie, że nie mam wkurwa na nich. Mam wkurwa na wszystkich polityków i wszystkie media. Obie te grupy grają nami jak chcą, żeby tylko osiągnąć swoje cele, a dzielenie ludzi jest niezłą metodą.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *