Jeśli nie będzie miejsc w pociągu, PKP nie sprzeda na niego biletu. Niby logiczne, ale obowiązuje dopiero od wczoraj

Codzienne Gorące tematy dołącz do dyskusji (176) 10.07.2018
Jeśli nie będzie miejsc w pociągu, PKP nie sprzeda na niego biletu. Niby logiczne, ale obowiązuje dopiero od wczoraj

Udostępnij

Justyna Bieniek

Jazda pociągiem to dość przyjemna podróż – na ogół. Są w naszej polskiej kolei takie sytuacje, kiedy staje się ona jednak istną zmorą. Na szczęście jedna z nich ma już niebawem być mniej dotkliwa. 9 lipca zaczęły obowiązywać nowe regulaminy PKP Intercity. Zgodnie z ich treścią pociągi mają przestać być zatłoczone – wszystko za sprawą prawa do odmowy sprzedaży biletu w przypadku braku miejsc w pociągu.

Zmiana regulaminu dotyczącego przewozu osób i rzeczy

Nowy regulamin w praktyce oznacza, że pozostawienie zakupu biletu na ostatnią chwilę, będzie wiązało się z ryzykiem. Jeśli będzie to popularny kierunek, a nasza podróż będzie zaplanowana na tzw. gorący okres roku, może okazać się, że w pociągu nie ma już miejsc siedzących. Taka sytuacja da przewoźnikowi prawo do zawieszenia sprzedaży biletu na danym kursie. Ci, którzy będą chcieli kupić w kasie bilet na taki przejazd, zostaną odesłani z kwitkiem.

PKP Intercity zakup biletów i informacja na stronie

Na szczęście regulamin przewiduje pewien wyjątek. Jazda zatłoczonym pociągiem nie należy do najprzyjemniejszych, jeśli jednak mimo wszystko, będziemy chcieli kontynuować podróż, nawet pomimo niedogodności, będziemy mogli zakupić bilet u konduktora w pociągu. Niestety w takiej sytuacji należy liczyć się z koniecznością spędzenia podróży w dość niewygodnej pozycji albo miejscu.

Nowy regulamin na szczęście zakłada, że do wstrzymania sprzedaży biletów ma dojść tylko w wyjątkowych sytuacjach, m.in. wtedy gdy przewoźnik nie będzie mieć możliwości dostawienia dodatkowych wagonów. O każdej tego typu sytuacji, podróżni zostaną powiadomieni w komunikacie zamieszczonym na stronie internetowej przewoźnika.

Opinie o PKP pomimo znacznej poprawy na przestrzeni lat, wciąż mogłyby być dużo lepsze. Zatłoczone składy to nie jedyny problem, często jest nim również nie do końca przemyślany rozkład jazdy oraz częste opóźnienia. Nowe punkty regulaminu są pewnym krokiem naprzód i wydają się mieć jednak jakiś sens. W końcu po co sprzedawać bilety na miejsca, których już po prostu nie ma.