Fiskus chce sprawdzać dane we wnioskach składanych przez przedsiębiorców do ZUS. Skontroluje, czy przychód uprawnia do ulgi lub świadczenia

Firma Podatki dołącz do dyskusji (65) 07.04.2020
Fiskus chce sprawdzać dane we wnioskach składanych przez przedsiębiorców do ZUS. Skontroluje, czy przychód uprawnia do ulgi lub świadczenia

Edyta Wara-Wąsowska

Przedsiębiorcy, którzy chcą uzyskać zwolnienie ze składek ZUS lub otrzymać świadczenie postojowe, muszą podać we wniosku przychód z miesiąca poprzedzającego złożenie wniosku. Teraz okazuje się, że fiskus chce sprawdzać, czy przedsiębiorcy nie zaniżają tego przychodu, by skorzystać z ulgi.

Fiskus będzie sprawdzać dane we wniosku do ZUS. Tylko jak właściwie chce to zrobić?

Jak donosi „DGP”, szef KAS ma donosić ZUS-owi, którzy przedsiębiorcy zawarli nieprawdziwe dane we wnioskach do ZUS. Chodzi o zwolnienie ze składek ZUS oraz świadczenie postojowe. Jak widać, fiskus obawia się, że niektórzy przedsiębiorcy mogą specjalnie zaniżać przychód, by skorzystać z ulgi lub dodatkowego świadczenia.

Najważniejsze pytanie brzmi jednak – jak właściwie fiskus chce sprawdzić dane we wniosku do ZUS?

Doradcy podatkowi alarmują, że fiskus nie może po prostu posłużyć się informacją o miesięcznych zaliczkach na podatek dochodowy. Nie są one miarodajne – są płacone od dochodu, a w dodatku przedsiębiorca może zaliczkę zaniżyć lub nawet jej nie zapłacić (mimo obowiązku). Rozwiązaniem nie jest również oparcie się na deklaracjach VAT-7 czy plikach JPK_VAT, bo wielu przedsiębiorców nie jest czynnymi podatnikami VAT. Wydaje się zatem, że fiskus – chcąc uzyskać prawdziwie miarodajną informację – musiałby zażądać od przedsiębiorcy dodatkowych czynności zmierzających do udowodnienia, że przedsiębiorca podał we wniosku prawidłowy przychód.

Wymiana informacji między ZUS a fiskusem ma przebiegać w formie elektronicznej. Przedsiębiorcy, którzy podadzą fałszywe dane we wniosku do ZUS, musi zdawać sobie sprawę z możliwych konsekwencji. Konieczne będzie po prostu opłacenie składek (jeśli chodziło o wniosek ze zwolnienie ze składek ZUS) wraz z odsetkami lub zwrot nienależnego świadczenia postojowego (również z odsetkami).

Weryfikacja wniosków z jednej strony jest zrozumiała, z drugiej – czy to najlepszy czas na to?

Z jednej strony nie można dziwić się fiskusowi. Jeśli część przedsiębiorców faktycznie zaniży dochód we wniosku do ZUS, skorzystają z rozwiązań, które im się nie należały. Teoretycznie nie może być zatem tak, że podstawowa kontrola całkowicie znika na czas epidemii.

Z drugiej strony – to dla przedsiębiorców wyjątkowo trudny czas. Informacja o dodatkowej weryfikacji wniosków do ZUS przez fiskusa może spowodować, że niektórzy przedsiębiorcy będą obawiać się skorzystania z wprowadzonych rozwiązań. Mogą też bać się, że fiskus zażąda od nich przedstawienia dodatkowych dokumentów – a w obecnej sytuacji większość osób prowadzących firmy skupia się na ich ratowaniu, a nie na przygotowaniu do ewentualnego starcia ze skarbówką.