Awizo, zamiast do skrzynki, dostaniemy na maila (a przy tym rozwiąże to problem z fikcją doręczenia)

Gorące tematy Codzienne dołącz do dyskusji (144) 03.01.2018
Awizo, zamiast do skrzynki, dostaniemy na maila (a przy tym rozwiąże to problem z fikcją doręczenia)

Tomasz Laba

Niewielka karteczka pozostawiona w skrzynce pocztowej przez listonosza potrafi przyprawić o ból głowy. Nie chodzi nawet o zawartość przesyłki, lecz o konieczność osobistego stawienia się na poczcie, żeby tam swoje odstać w kolejce do okienka. W sukurs chce nam przyjść Ministerstwo Cyfryzacji, które pracuje nad cyfrowym awizo. 

W polskich urzędach wciąż funkcjonuje kult papieru, a powszechnie uważa się, że pismo nie istnieje, jeśli nie da się go wziąć w ręce. Korespondencja elektroniczna z urzędami to wciąż droga przez mękę właśnie przez wszechobecny kult papieru. Takie podejście przekłada się również na to, ze 80% wszystkich listów poleconych to listy nadawane z sądów i urzędów. Skoro dokument jest papierowy, to trzeba go wysłać również analogowo, a co za tym idzie, listem poleconym. Trzeba mieć możliwość prześledzenia drogi przesyłki na wypadek, gdyby niezadowolony obywatel chciał się poskarżyć na to, że on przecież nie dostał żadnego pisma.

Elektroniczne awizo zmieni sposób, w jaki korespondujemy z urzędami

Rzeczywistość woła o zmianę, a jak donosi Gazeta Prawna, w Ministerstwie Cyfryzacji zauważono problem i są już pierwsze pomysły. Do końca tego roku ma powstać system e-Doręczenia, który pozwoli na wysyłanie i odbieranie listów poleconych w formie elektronicznej. Do tego ma zostać wykorzystana coraz bardziej popularna platforma ePUAP. To właśnie tam mają być wydzielone specjalne skrzynki, na które będzie mogła być wysyłana korespondencja urzędowa. Do tego niezbędne będzie połączenie ePUAP z innymi rejestrami urzędowymi, takimi jak CEIDG czy Krajowy Rejestr Sądowy.

Poczta Polska nie chce dodać adnotacji o wyprowadzce adresata, bo „listonosze to nie detektywi”

Stworzenie samego systemu informatycznego to jedno. Do tego, aby plany ministerstwa wcielić w życie, niezbędne będzie znowelizowanie niemal 95 różnych ustaw i właśnie to ma być najtrudniejsze w całym przedsięwzięciu. Nie mówiąc nawet o tym, aby system był wygodny i prosty w obsłudze, a przede wszystkim zaistniał w społecznej świadomości. Według wstępnych szacunków pomysłodawców, na nowe rozwiązanie miałoby się zdecydować aż 31% obywateli, a więc tych, którzy już korzystają z różnych usług e-administracji. To przełożyłoby się na zniknięcie aż 26 milionów papierowych dokumentów, które teraz istniałyby tylko w formie cyfrowej. Ta liczba to oszczędność ponad 100 milionów złotych, nawet po odliczeniu kosztów funkcjonowania tego systemu.

Czy pomysły Ministerstwa Cyfryzacji wejdą w życie i elektroniczne awizo zacznie funkcjonować? Mam nadzieję, że tak. To właśnie za pomocą cyfrowego rozwiązania można szukać alternatywy dla fikcji doręczenia. 

144 odpowiedzi na “Awizo, zamiast do skrzynki, dostaniemy na maila (a przy tym rozwiąże to problem z fikcją doręczenia)”

  1. Może to ukróci proceder brania kredytów na niczego nieświadome osoby na podstawie ich numeru PESEL oraz imienia i nazwiska – bo tyle wystarczy żeby w parabanku wziąć kredyt. Przestępca podaje przy tym fałszywy adres, na który później kierowana jest informacja od e-Sądu o tym, że jakiś wierzyciel domaga się spłaty długu. Długu, którego faktyczny posiadacz numeru PESEL nigdy nie miał, a który i tak będzie musiał spłacać bo e-Sąd nie weryfikuje adresu ofiary tylko numer PESEL i jeżeli polecony nie zostaje odebrany (bo z reguły ten fałszywy adres po prostu nie istnieje) to doręczenie uznaje się za skuteczne i biedny człowiek ma problem na co najmniej kilka lat, w czasie których musi udowodnić, że nie jest wielbłądem. Tak właśnie działa polskie prawo i dobra zmiana jakoś się za to nie chce wziąć. Przy tym proponowanym rozwiązaniu byłoby powiązanie między numerem PESEL obywatela i jego adresem elektronicznym więc o zaistniałym problemie dowiedziałby się natychmiast.

    • Jeszcze lepiej by bylo gdyby na etapie zawierania jakiej kolwiek umowy byloby cos jak hasła jednorazowe zeby osoba potwierdzala zawarcie umowy dodatkowo czyms wiecej niż podpisem. Wtedy mozna by sie zorientowac ze ktos na nas probuje cos wziac.

  2. To kupcie mi komputer ew. Smartfona i darmowy dostęp do internetu.skrzynki email nie mam a listy przynoszą golebie

  3. To zadziała, pod warunkiem, że każdy obywatel poda adres skrzynki, do której regularnie zagląda. Widzę to czarno. Ludzie nie powiadamiają o zmianie adresu zamieszkania, a o zmianie skrzynki e-mail będą?

    • Po pierwsze to ma działać na ePUAP a tam masz powiązaną jedną skrzynkę e-mail.
      Po drugie normalnie funkcjonujący ludzie zwykle mają jeden stały e-mail i czasem kilka do innych rzeczy (spam, służbowy, fora, etc.).

      • Jako normalnie funkcjonujący człowiek nie korzystam już z tej skrzynki, co 10 lat temu, bo miała mocno nastoletni adres :)
        Są rożne powody, żeby zmienić skrzynkę. Mógł ją ktoś zhackować, adres mógł się dostać w ręce spamerów, może na nią pisać jakiś stalker.

        Plus jest taki, że w tej sytuacji można powiedzieć, że jeśli ktoś nie sprawdził skrzynki podpiętej pod ePUAP, to jest sam sobie winien. Chociaż w sumie wychodzi na to samo, co podwójne awizo.
        Minus jest taki, że trzeba najpierw mieć ePUAP, a nie wszyscy mają. Ściganie dłużnika w ten sposób może być równie daremne, co tradycyjną drogą.

        Jasne, to będzie super wygodne, jeśli ktoś chce otrzymywać pisma urzędowe. Ale na tych co kręcą, albo zwyczajnie olewają, raczej nie pomoże.

        • Zmiana adresu e-mail na nowy nie wiąże się z dużym problemem przy korzystaniu z ePUAP.
          Fakt, że nie wszyscy i nie prędko założą konta na ePUAP to inna sprawa. Może uda się to niejako „wymusić” na opornych np. podczas wymiany dowodów lub przy innych sprawach urzędowych (ZUS, US). Z czasem uda się z większością, bo jak mawiano w reklamie – „trzeba iść z czasem, postępem i osiągnięciami…”

  4. Każdy kto wystał swoje w kolejce na Poczcie Polskiej pewnie mógłby dołożyć swoje parę propozycji jak poprawić działanie tej organizacji.

    Fajnie, że będzie można PDFy zamiast makulatury wysyłać ale sama Poczta Polska mogła by trochę się zmienić i podobną funkcjonalność sama by uzyskała bez potrzeby zmiany 95 ustaw – owszem papier nadal by przychodził, ale przynajmniej problem awizo by się sam rozwiązał.

    Po prostu – moim zdaniem powinni wprowadzić możliwość wypełnienia druczków nadania elektronicznie z opcjonalnymi polami e-mail oraz numer telefonu. Do tego apka mobilna do zbierania paczek i przesyłek z danym e-mailem i telefonem i po problemie… Paczkomaty coś podobnego mają…

    Przy okazji, kolejki by się rozładowały – bo na takim awizo by mogły być kody QR z wypełnionymi polami – tak, że pracownik poczty tylko wpisywał by wagę, kasował za usługę i finito…

    • Co do usług PP to mam jeszcze jedną uwagę do podpięcia. Fajnie, że wkroczyła w erę cyfrowej obsługi z usługami bankowymi. Problem tylko mają taki, że mają rozdwojenie jaźni. Bank Pocztowy i Envelo Bank to niby to samo a jednak nie. BP wystartowało jako pierwsze i co najmniej 2 lata tworzyli dlań apkę na telefony. Jednak jak już w bólach ją stworzyli to stwożyli do niej nowy „bank” olewając dotychczasowych klientów. Do tego stopnia, że nawet obsługa (zarówno stacjonarna jak i on-line) do tygodnia po uruchomieniu próbowała wmawiać ludziom, że to chwilowe zakłócenia w pracy serwisu i niedługo oba banki będą podpięte. Na dobrą sprawę spierniczyli to koncertowo…

      • Z Bankiem Pocztowym to mam tylko jedno skojarzenie. Kiedyś czekałem w kolejce do okienka i niepełnosprawny Pan, który na co dzień porusza się na wózku inwalidzkim dosłownie wisiał na okienku (tym wyższym – teraz w nowych placówkach są niższe) i się dopytywał czy już przelew doszedł. Na to pani w okienku mu odpowiedziała: „Nie wiem – muszę zrobić wyciąg z konta”. Po sprawdzeniu, że nie ma wpłaty Pan się dalej dopytywał, czy chociaż telefonicznie może się dopytać – na to Pani w okienku mu odpowiedziała, że sorry – musi się pofatygować następnego dnia i dokładnie ten sam scenariusz powtarzać.

        Nie wiem, czy w tym czasie nie mieli oni logowania do konta przez WWW, czy Pani z okienka nie wpadła na to by mu to podpowiedzieć – ale od tej pory Bank Pocztowy kojarzy mi się z zacofaniem technologicznym głównie.

    • W niektórych placówkach są automaty, w których możesz samemu nadać przesyłki. Sprawdzałem i polecam. Mam nadzieje, że te maszyny będą bardziej powszechne.

      • Jeszcze tylko paczkomaty powinni postawić i … obniżyć ceny to może ludzi by to przekonało, że warto. Szczerze mówiąc, to teraz korzystam z brokera. Dużo nie wysyłam, ale i tak kurierzy są tańsi niż wysłanie nawet lekkiej poleconej priorytetowej paczki…

  5. Od pomysłu do realizacji droga jak stąd do innej galaktyki. Wystarczy zapoznać się z ilością osób korzystających awiz sms. Kropla w morzu. Pytanie do autorów artykułu, co to jest fikcyjne doręczanie ? Sugerujecie może łamanie prawa przez listonoszy w postaci podrabiania podpisów adresatów ? Bo ja znam jedną fikcję w doręczaniu, a raczej awizowaniu listu komuś, kto albo nie żyje, albo od lat nie zamieszkuje pod podanym adresem. Ale to akurat wymyślił ustawodawca oraz nasze milusińskie sądy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *