Nie chcieli być w Google, piracko transmitowali Belfra. Właściciel zatrzymany, fili.cc zamknięte

Gorące tematy Technologie Zbrodnia i kara dołącz do dyskusji (142) 26.10.2019
Nie chcieli być w Google, piracko transmitowali Belfra. Właściciel zatrzymany, fili.cc zamknięte

Tomasz Laba

Podlaska policja poinformowała o zatrzymaniu 24-latka, który miał prowadzić internetowy serwis z pirackimi treściami wideo. W tym samym czasie internauci zaobserwowali, że jeden z największych serwisów tego typu przestał działać. Policja nie poinformowała, o który serwis chodzi, ale zbieg okoliczności nie może zostać niezauważony. Fili.cc zamknięte.

Jedną z rzeczy, których nie jestem w stanie zrozumieć, jest funkcjonowanie pirackich serwisów z treściami wideo w dobie powszechnego dostępu do legalnych treści. Netflix, HBO Go, Amazon Prima czy debiutujące już za kilka dni Apple TV+ to nazwy, których nie trzeba nikomu przedstawiać. Poza tym w polskim internecie funkcjonuje też świetny Player.pl czy ipla. Te dwa wkrótce połączą siły, żeby stworzyć serwis już teraz określany mianem polski Netflix. To prawda, decydując się na wykupienie abonamentu w każdym z tych serwisów, może nas kosztować całkiem spore pieniądze. To jednak wciąż wychodzi taniej niż cena popcornu w kinie. Jednak serwisy z pirackimi treściami w dalszym ciągu są bardzo chętnie odwiedzane.

Fili.cc zamknięte

Białostocka policja poinformowała w mediach, że niedawno dokonała zatrzymania 24-latka, który przez kilka lat nielegalnie udostępniał tysiące filmów i seriali w internecie. W komunikacie nie podano nazwy serwisu, ale internauci szybko połączyli kropki. Zatrzymanie białostoczanina zbiegło się w czasie z zamknięciem jednego z największych do tej pory serwisów z tego typu treściami. Mowa oczywiście o fili.cc. W śledztwie stwierdzono, że mężczyzna udostępniał nielegalnie ponad 10 tysięcy utworów. Straty dystrybutorów oszacowano na kwotę 3 milionów złotych. Z serwisu korzystało ponad 300 tysięcy zarejestrowanych użytkowników.

Żaden z prezentowanych materiałów nie jest hostowany na serwerach fili.cc. Serwis udostępnia jedynie informacje o filmach oraz odnośniki do serwisów udostępniających zamieszczone materiały wideo (mi. vidoza.net, youtube.com, streamango.com, openload.co itp.), których użytkownicy potwierdzili, że posiadają prawa autorskie do udostępnianych przez siebie zasobów.

Komunikatem takiej treści próbowali tłumaczyć się właściciele zamkniętego serwisu. Oczywiście jego wartość w świetle prawa jest znikoma, o czym zapewne wkrótce przekona się na własnej skórze na sądowej wokandzie.

Co zamiast fili.cc?

Fili.cc było jednym z większych serwisów tego typu i można zaryzykować stwierdzenie, że był pionierem, jeśli chodzi o „ofertę” seriali online. Dużą popularność zyskał, oferując odcinki jednego z najpopularniejszych polskich seriali ostatnich lat, a więc Belfra. Serwis nie był jednak indeksowany w wyszukiwarkach, więc korzystanie z niego miało łatkę tajemniczości, bo wiedzieli o nim jedynie „wtajemniczeni”. Wielu internautów zadaje sobie pytanie jaki, inny serwis zapełni powstałą w ten sposób pustkę. W mojej opinii korzystanie z takich stron zakrawa na masochizm. Oferta legalnie działających platform jest na tyle bogata, że każdy znajdzie coś dla siebie. Do tego nie zapominajmy, że pirackie serwisy często same nie są darmowe i oferują konta premium, albo wręcz do korzystania wymagają dokonania wysokiej płatności.

Jeżeli więc od płatnych usług kogokolwiek odstrasza cena, płacenia piratom nie da się w żaden sposób wytłumaczyć.

142 odpowiedzi na “Nie chcieli być w Google, piracko transmitowali Belfra. Właściciel zatrzymany, fili.cc zamknięte”

  1. „decydując się na wykupienie abonamentu w każdym z tych serwisów, może nas kosztować całkiem spore pieniądze”

    Sam sobie (choć niegramatycznie) odpowiedziałeś, autorze. W dodatku Polacy niechętnie wydają pieniądze na coś, co nie jest im absolutnie niezbędne.

    • Gdyby to jeszcze miało szerszą ofertę…
      A tak, część tego co chcesz jest na Netflix, część to HBO, część Amazon, zamknięty Showmax itp. Nie wspominając o tym czego nigdzie z VOD nie znajdziesz.
      Ja nie mogłem tam znaleźć doktora who i gwiezdnych wrót. Ktoś inny czegoś innego i tym sposobem CDA czy ekino będą żyć długo. Nie pisząc już o torrentach(legalne treści na stronach z nimi to „wypadek przy pracy”).

      • mi brakuje wielu filmów dokumentalnych np. wojennych – a te chętnie kupię, ale gdzie? nie ma, pozostają właśnie takie serwisy jak fili..

        • Z zakupem łatwiej. Allegro, olx itp. Chyba że film stary czy mniej popularny. Sam korzystam z ekino. Rzadziej z torrentów, ale taka że mnie pijawka że jak pobiorę to zatrzymuję wysyłanie. Na nowe filmy chodzę do kina, abonament Cinema city się tu sprawdza, ale jak ktoś tej formy nie lubi to wychodzi już drogo. Czekam na VOD które ma wszystko. Starocie, nowości, sci fi, obyczajówki itp.

    • „W dodatku Polacy niechętnie wydają pieniądze na coś, co nie jest im absolutnie niezbędne.” – no tak, oczywiście. Kwestia priorytetów i interpretacji słowa „niezbędne” – Najpierw o tym, na co Polacy wydają najwięcej, jeśli chodzi o zakupy w ciągu całego roku. Jak się okazuje, pierwsze miejsce w tym mało chlubnym zestawieniu zajmują… papierosy. Polacy wydają na nie rocznie kwotę aż 24,4 mld zł. Niewiele mniej jednak przeznaczają jednak na drugie w zestawieniu piwo – 17,2 mld zł (a przecież należy pamiętać, że piwo jest zazwyczaj jednak kilkukrotnie tańsze od paczki papierosów). Trzecie miejsce – a jakże – zajmuje wódka. Na nią Polacy wydają rocznie 11,9 mld zł.”

    • Ps. Na same papierosy średnio 111 zł na każdą dorosłą osobę miesięcznie, na piwo na łebka(!) 79 zł miesięcznie, na wódkę 55 zł na łebka miesięcznie, 245 zł / miesiąc na każdą dorosłą osobę w Polsce, faktycznie mało, opłata za Netflixa czy HBO to przy tym rozbój w biały dzień.

      • A Ja sądziłem że na opłaty typu czynsz, prąd, gaz, woda itd, ba sieciowy bilet komunikacji publicznej kosztuje kilkadziesiąt zł , a na jedzenie ?

        • „Statystyka jest to nauka, która z matematyczną dokładnością udowadnia, że leżąc z głową w piekarniku i stopami w zamrażarce masz optymalne warunki do życia”…

  2. Filmy to jest towar niepodlegający reklamacji, nie dość że tracisz pieniądze, kilka godzin z życia to jeszcze masz poczucie, że zostałeś nabity w butelkę. W USA wiele osób ogląda tzw. pirackie wersje, jeśli film im się podoba to kupują DVD lub idą do kina. Nie sposób odmówić tu pewnej logiki. Nie mówiąc już o tym, że coś takiego jak prawo autorskie nie istnieje. Równie dobrze ktoś mógłby sobie rościć prawo np. do grawitacji, dźwięku czy reakcji chemicznych.

    • Cóż. Właściciele praw autorskich przyzwyczaili się do złodziejstwa i wyłudzania – czyli do sprzedawania tego samego wielokrotnie.
      Kevin w Polsacie kosztuje za każdym razem, Kevin na DVD kosztuje za każdym razem, Kevin na VOD kosztuje za każdym razem – otóż powinno być tak, że sprzedaje się to raz. Mam Polsat, sprzedano mi 30 dni programów w tym Kevina – mam prawo do oglądania go forever (nie chodzi mi o nośnik czy usługę streamowania, ale o samo prawo).

      • Jak kupisz sobie płytę DVD, to naprawdę masz forever (przynajmniej dopóki będą istnieć metody odczytu tej płyty, czy to sprzętowe czy programowe).

      • Do lat 90 wydawcy mieli własne sieci sprzedaży i produkowali płyty oraz kasety i to na tym opierały się ich zarobki. Rozwój komputerów znacznie obniżył koszty dystrybucji utworów i zniszczył rynek kaset, płyt, więc wydawcy wymyślili „prawa autorskie” i z tego teraz ciągną pieniądze.

    • Oczywiście. W USA ludzie oglądają film piracko i dopiero wtedy idą na niego do kina.

      Nawet mogę podać źródło tych rewelacji: Lutek

      • Jesteś trochę ograniczony umysłowo to coś ci podpowiem. Mam kilku znajomych kinomaniaków którzy mają po 1tys płyt DVD w swoich kolekcjach, setki plakatów, gadżetów itd. W ciągu tygodnia oglądają po kilka filmów, chyba nie myślisz że na każdy film wydają 50 dolarów i tracą 3h z życia, żeby po 5 minutach stwierdzić że to gniot. Poczytaj sobie co to znaczy 100% guarantee w amerykańskiej kulturze.

        • Ja widzę natomiast, że Ty próbujesz zgrywać inteligenta po czym posiłkujesz się dowodem anegdotycznym, który kompletnie jest z d**y bo nawet jeśli to na podstawie jakiejś niszy próbujesz udowodnić ogólna regułę. No ale przystaje to do tego, że cała Twoją argumentacja nie trzyma się kupy.
          1. Mają tysiące płyt DVD. Rozumiem, że pirackich bo przecież nie wrzucal byś tego w kontekście wyjść do kin bo to by było bez sensu.
          2. Tacy z nich kino maniacy, że nie mają abonamentowej do kina? W USA takiego wynalazku nie znają?
          3. Jakie to filmy na DVD chodzą po 50 dolarow/sztuka?
          4. Ja jak po 5 minutach widzę, że film to gniot to przerywa oglądanie. Jacyś masohiści, że mimo to dalej oglądaj czy po prostu zwykłe Janusze, które nawet gówno obejrzą jeśli tylko się uda pirata za darmo wyciągnąć?

          5. Poczytaj sobie co to bajkopisarstwo.

  3. Polski Netflix? Dawno się tak nie ubawiłem.
    Wykupić każdy abonament? Na pewno wszystkich na to stać.
    Taniej niż popcorn? Jak chodzisz do kina „najeść” się popcornem to może i tak
    A na koniec – nie wszystkie treści są dostępne w tych serwisach.

  4. Straty na 3 mln złotych?
    Czy ci co wyliczają myślą sobie że każdy kto obejrzał film poszedłby do kina albo obejrzał film z płatną subskrypcją?

    Zero. Większość użytkowników obeszłaby się łaską i poczekała na emisję w TV.

    • A nie? Jestem pewny że te 300 tysięcy (a ilu z nich miało opcję premium? 30? 15? Bo można było miec tam konto zarejestrowane ale darmowe i stawiam że 90% użytkowników tak z serwisu korzystała) najpierw by poszło na film do kina a potem jeszcze dvd kupiło…

      A teraz poważnie – zgadzam się w pełnej rozciągłości

  5. Jeżeli więc od płatnych usług kogokolwiek odstrasza cena, płacenia piratom nie da się w żaden sposób wytłumaczyć.

    Zdanie wydaje się nielogiczne. Cena przecież może być niższa.

  6. Na tej stronie były też filmy, których legalnie nigdzie nie można obejrzeć, dlatego też tak dużo osób korzystało z tej strony. Netflix i HBO mogą nie mieć niektórych filmów w ofercie. Taniej wychodziło wykupienie konta premium i oglądanie do woli niż pójście do kina na jeden film. Też nie wszyscy oglądający na fili poszliby do kina na film, który obejrzeli. Szczególnie, jeśli nie jest on grany w kinach od kilku lat :)

  7. Autor nei rozumie podstawowej rzeczy, Chomiki, CDA czy Torrenty są – UWAGA UWAGA – Konkurencyjne!! Serio.

    Autorze, znajdź mi na jakimkolwiek legalnym VOD wszystkie części Teksańskiej Masakry Piłą Mechaniczną? Albo wszystkie filmy MCU albo ogólnie filmy super-hero? Jako fan obu tych kategorii jestem skazany na torrenty bo nigdzie indziej ich nie obejrzę.

  8. Zabawna sprawa. Niewidomy użytkownik HBO opłacający abonament miesięczny musiał Teorię wielkiego podrywu oglądać na Fili CC, bo HBO nie potrafi odpowiedzieć kiedy serwis zacznie być dostępny dla niewidomych na tyle, by taka osoba mogła sobie włączyć odcinek serialu. Historia niestety prawdziwa. To pewnie niewielka część pośród odwiedzających takie serwisy, ale najdziwniejsze jest to, że może po za CDA tego typu serwisy da się obsłużyć bez ręki, bez oka a nawet pewnie bez internetu :)

  9. Mamy dobę powszechnego dostępu do ABONAMENTÓW, nie treści. Nie byłoby potrzeby piracenia, gdyby można wykupić sobie serial za kilkanaście złotych – ale zamiast tego wykupuje się za kilkanaście złotych dostęp do 1000 seriali, ale tylko na miesiąc. Świetna sprawa dla oglądających całe dnie, kiepska dla tych nieregularnych.

    Czemu żaden serwis nie oferuje dostępu do seriali na takiej zasadzie, jak kupujemy gry?
    Zapłacisz raz trochę i możesz potem pograć w wolnym czasie.

    Marketingowcy myślą, że dla jednego tytułu będę utrzymywał subskrypcję za 50zł/mc.

  10. Pytanie dlaczego CDA jeszcze działa pod łatką „legalnego” biznesu? Przecież 90% treści jest piracka, a to co mają w ofercie „premium” to śmiech na sali. No ty pytam raz jeszcze – dlaczego?

  11. Powodem dla którego nadal dobrze prosperują serwisy pirackie z filmami jest wg mnie rozdrobnienie rynku i kretyńska polityka geoblockingu. Kupując abonament czy to na Spotify, Tidal czy Apple Music dostaję dostęp do niemal tych samych treści, przynajmniej jeśli chodzi o mainstream. A z filmami? Same treści na wyłączność… to nie lepiej zapłacić piratom (podobne pieniądze) i mieć wszystko w jednym miejscu? Rynek muzyczny wygrał z piractwem. Filmowy musi pójść ta samą drogą.

  12. Jedynie na fili był Doctor Who. Wszystkie odcinki przetłumaczone. Na żadnym serwisie streamingowym nie ma. Jakby był i do tego te starsze sezony to z chęcią bym wykupił.

  13. Rozumiem nowości, albo rzeczy dostępne u wymienionych dostawców abonamentu, ALE! Bardzo irytuje usuwanie z internetu rzeczy, których nie da się tak łatwo dostać nawet za pieniądze. To jest wręcz przykre. Tak samo przykre, jak to, że tak dobry serial, jak David Nolande nie był kontynuowany, albo, że nie dokończył kreskówki Srebrny Surfer. Ja kompletnie tego nie rozumiem. Uważam, że jeśli osoba, która posiada prawa autorskie, w jakimś kraju w żaden sposób nie zapewnia za pieniądze, czy za darmo dostępności do swojego produktu to udostępnianie go przed osoby trzecie powinno być legalne.

  14. Każdy normalny wie, że to walka z wiatrakami :). Policja tylko sobie statystyki nabija, a tak naprawdę ma w dupie ile pirackich serwisów jest. Co do samej sprawy moim zdaniem dobry adwokat i będzie ok.. przecież udostępniał linki do filmów, a nie filmy na swoim hostingu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *