Ależ to była „afera” na Bezprawniku. Zaczęło się od wpisu „Nasz czytelnik kupił konto Steam z grą na Allegro – w tym tygodniu przesłuchała go policja„, potem był „Już wcześniej policja aresztowała sprzedających konta PSN i gry Playstation na Allegro„, aż wreszcie „Napisał do nas jeden z aresztowanych sprzedawców gier PSN na Allegro!„. Jest ciąg dalszy tej ostatniej historii! 

Czytelnik od początku podważał stanowisko opublikowane przez Policję, która rysowała ich w charakterze dość bezwzględnych piratów wskazując między innymi na to, że cały proceder był legalny od strony fiskalnej, że firma (jak to u polskich przedsiębiorców zwykle bywa, wbrew temu co mówią wam politycy) wcale nie dorobiła się na tym kroci, a na dodatek bohaterowie nie mieli świadomości bezprawności zarzucanych im czynów, co zresztą przyjęło zapewne charakter głównej linii obrony. I wiarygodnej, bo mimo wszystko mało kto decyduje się na otwarcie firmy, w Polsce, żeby następnie za jej pośrednictwem dokonywać niecnych procederów piractwa.

Co jednak najważniejsze – strony zawarły też ugodę finansową z prawnikami Sony, która jednak nabierze mocy jedynie w sytuacji, w której prokuratura zdecyduje się na prowadzenie postępowania. Kwota ugody (do wiadomości redakcji) jest odczuwalna, choć wcale nie zwalająca z nóg, co może niejako wskazywać na to, że w tym konkretnym wypadku Sony okazało allegrowym handlarzom nieco zrozumienia.

Tak też udało nam się ustalić już kwietniu. Czytelnik wraz ze swoim wspólnikiem naruszali postanowienia licencyjne, ale generalnie stali się ubocznymi uczestnikami całego zamieszania. Przez zamieszanie rozumiem wolę Sony do niezwłocznego rozwiązania kwestii notorycznego obchodzenia zabezpieczeń i rygorów płynących z PSN poprzez wypożyczanie kont z grami i podobne.

Potrzebujesz pomocy? Zadaj pytanie...

Pomoc prawna w najtrudniejszej sytuacji już od 49 złotych!

Czytelnik zapewnił nas, że będzie informował społeczność Bezprawnika o dalszym rozwoju jego sprawy i okazał się słownym człowiekiem. Przed kilkoma dniami na skrzynkę e-mailową Bezprawnika wpłynęło bowiem zdjęcie dowodzące, iż w całej tej sprawie ostatecznie bohaterom historii „ujdzie na sucho” wypożyczanie za pośrednictwem Allegro kont z PSN.

Nie można natomiast przyjmować tej historii jako przyzwolenia na łamanie prawa w przyszłości. Organ podkreślił bowiem – między innymi – iż na względzie miał przede wszystkim dotychczasową niekaralność bohaterów postępowania.