- Bezprawnik -
- prawo-karne -
- Guralu, czy ci nie żal? Mi nie, bo pranki na YouTubie są karane tak samo jak w realu
Guralu, czy ci nie żal? Mi nie, bo pranki na YouTubie są karane tak samo jak w realu
Gural aresztowany - znany z chamstwa, wulgarności i agresji youtuber trafił za kratki. Czy to znak, że wreszcie organy ścigania na poważnie zajmą się przestępstwami w sieci, zamiast polować na ludzi pobierających „Drogówkę” z torrentów?

Nie wiecie, kto to Gural? Wyobraźcie sobie telewizyjnego prezentera, tyle, że zamiast w studiu, posadźcie go na obrotowym krześle. Zamiast dojrzałej gwiazdy telewizji w to miejsce posadźcie nastoletniego gówniarza z wysokim głosikiem. I teraz wyobraźcie sobie, że zamiast krytykować totalną opozycję w stylu Krzysztofa Ziemca albo Danuty Holeckiej, nasz antybohater zajmuje się np. wyzywaniem innych internautów. Dlaczego to robi? Ano, dla sławy. Nie tej, o której Horacy napisał „exegi monumentum aere perennius” (zbudowałem pomnik trwalszy niż ze spiżu). Fejm na jutubie to jednak nieco inny kaliber tej sławy, choć - stosownie do rozwoju technologii - budowany dużo szybciej. I dużo bardziej ulotny.
Gural aresztowany - bo nawet w internecie są granice, których przekraczać nie wolno
Co spowodowało, że Gural trafił na kratki?
Do niedawna Gural miał się świetnie, a jego patologiczną działalność podziwiały dziesiątki tysięcy użytkowników YouTuba. Dopóki jednak to były tylko wulgarne rechoty z Bogu ducha winnego internautów, którzy mieli nieszczęście trafić na Gurala i być przez niego obrażanym - nikomu to nie przeszkadzało. Nie przeszkadzało to Google (właścicielowi serwisu YouTube), nie przeszkadzało organom ścigania - które mają ważniejsze rzeczy do roboty, np. ochronę prywatnych imprez takich jak smoleńskie miesięcznice. Trzeba było poczekać, aż sam przekroczy granice, których nawet w internecie przekraczać nie wolno. Nakłanianie dziewczynek do rozebrania się przed kamerą i utrwalanie powstałych w ten sposób materiałów to jaskrawe złamanie prawa, choćby art. 200a §2 kodeksu karnego.
Pranki na YouTubie, jeśli są przestępstwem, są karane tak samo jak przestępstwa popełnione w realu. Dobrze, że choć w tym wypadku się o tym przekonamy. Może kazus Gurala kogoś powstrzyma przed podobnymi zachowaniami.
Gural aresztowany - ale co dalej? Czy YouTube może być wolny od patologii?
Jednak, gdyby nie czyny ocierające się o pedofilię, Gural pewnie dalej przyciągałby fanów swojej specyficznej twórczości. Pytanie, na ile swoje palce w popularyzacji takiej patologii maczał sam YouTube, a raczej: algorytmy proponujące jego treści innym użytkownikom. O ile bez cienia wątpliwości można powiedzieć, że bezsensowne byłoby banowanie każdego filmu zawierającego słowa uważane powszechnie za obraźliwe (bo wiecie - wolność słowa), o tyle nie jest tajemnicą, że kontrowersyjne rzeczy po prostu klikają się lepiej. Wiedzą o tym nawet tradycyjne media. Weźmy np. taką cudowną sondę przygotowaną przez autorów jednego z programów telewizji publicznej, z obowiązkową patriotyczną flagą w nazwie profilu:
Skoro media publiczne pozwalają sobie na używanie określeń, które jeszcze niedawno omijały debatę publiczną, to czemu inni mieliby tego nie robić? Skoro język debaty publicznej już dawno wylądował w rynsztoku, to nie należy się dziwić, że i w internecie jest mniej spokojnie. A chamy pokroju Gurala (bo to nie jedyny jutuber tego gatunku) mają odpowiednio liczbą oddanych fanów.
Wystarczyłoby, aby YouTube tak zmodyfikował swoje algorytmy tak, aby podobne filmy nie pojawiały się w wynikach wyszukiwania. Skoro YouTube wie, o czym mowa w filmach opublikowanych w serwisie, to pod względem technicznym to nie jest większy problem.
Wystarczy się pogodzić z mniejszymi przychodami z reklam. A skoro Google kiedyś reklamowało się mottem „Don't be evil” (nie bądź zły), to chyba nic nie stoi temu na przeszkodzie. Prawda?
17.05.2026 10:25, Rafał Chabasiński
17.05.2026 9:34, Marcin Szermański
17.05.2026 8:39, Marcin Szermański
17.05.2026 7:40, Mateusz Krakowski
17.05.2026 6:43, Miłosz Magrzyk

Klienci uciekają od chatbotów, tylko InPost robi to dobrze. Firmy próbują oszczędzać, a tracą o wiele więcej
16.05.2026 19:03, Joanna Świba
16.05.2026 18:07, Marcin Szermański
16.05.2026 17:48, Joanna Świba
16.05.2026 17:33, Marcin Szermański
16.05.2026 13:51, Jakub Bilski
16.05.2026 7:12, Mateusz Krakowski
15.05.2026 16:31, Marek Śmigielski

„Wychowałem cię, więc mi się należy". Czy rodzice mogą żądać od dorosłego dziecka zwrotu za lata wychowania?
15.05.2026 15:43, Miłosz Magrzyk
15.05.2026 15:01, Marek Śmigielski
15.05.2026 14:11, Marcin Szermański
15.05.2026 13:26, Marcin Szermański
15.05.2026 13:12, Miłosz Magrzyk
15.05.2026 12:30, Edyta Wara-Wąsowska
15.05.2026 11:36, Marek Śmigielski
15.05.2026 10:42, Piotr Janus
15.05.2026 9:59, Edyta Wara-Wąsowska
15.05.2026 9:23, Mateusz Krakowski
15.05.2026 8:40, Edyta Wara-Wąsowska
15.05.2026 7:48, Marek Śmigielski

Najem prywatny nie jest niewidzialny. Fiskus coraz łatwiej może sprawdzić, kto zarabia na mieszkaniu
14.05.2026 16:00, Joanna Świba
14.05.2026 15:09, Marcin Szermański


























