Stop produktom i usługom z Rosji i Białorusi. InPost zaczyna wielką akcję, do której namawia inne firmy

Codzienne Zagranica Zakupy dołącz do dyskusji (149) 28.02.2022
Stop produktom i usługom z Rosji i Białorusi. InPost zaczyna wielką akcję, do której namawia inne firmy

Edyta Wara-Wąsowska

Polacy namawiają się wzajemnie do bojkotu rosyjskich produktów. Pierwsze działania na masową skalę podejmują również polskie firmy. InPost ogłosił, że nie będzie kupować rosyjskich i białoruskich towarów i usług. Do włączenia się w akcję namawia również inne polskie przedsiębiorstwa.

InPost nie będzie kupować rosyjskich i białoruskich towarów i usług

Do bojkotu rosyjskich produktów Polacy namawiają się wzajemnie od pierwszego dnia inwazji Rosji na Ukrainę. W tym kontekście warto zwrócić uwagę na natychmiastowe działania polskiej firmy Maspex – która błyskawicznie sfinalizowała transakcję przejęcia CEDC. Tym samym rodzime i zagraniczne marki alkoholi (w tym m.in. Żubrówka czy Soplica, ale i Carlo Rossi) stały się własnością polskiej firmy.

Na bojkot na masową skalę zdecydował się również InPost. Jak poinformował prezes firmy, Rafał Brzoska,

Zarząd firmy InPost podjął trudną i konieczną decyzję o nie kupowaniu usług/towarów firm rosyjskich i białoruskich, także tych firm, w których akcjonariacie jest kapitał tych krajów.

Jednocześnie prezes InPost wezwał organizacje takie jak Pracodawcy RP, Polska Rada Biznesu, Polskie Towarzystwo Gospodarcze, Konfederacja Lewiatan czy Business Centre Club o wsparcie tej idei wśród swoich członków. Można się spodziewać, że przynajmniej część z nich odpowie na ten apel.

Już wcześniej InPost poinformował, że włączy się w pomoc obywatelom Ukrainy. Flota InPostu pomaga m.in. w transporcie darów na granicę, tak, by później mogły trafić do potrzebujących.

Nie tylko bojkot. Jest propozycja wprowadzenia specjalnych oznaczeń na rosyjskich produktach

O ile przedsiębiorcy są świetnie zorientowani w rosyjskich (i białoruskich) produktach i usługach, o tyle problem z ich rozróżnieniem może mieć konsument. W sieci wprawdzie pojawiły się porady dotyczące kodów kreskowych. Kody rosyjskich produktów rozpoczynają się od 460 do 469, natomiast białoruskich – od numeru 481.

Pojawił się jednak projekt, który pozwoliłby konsumentom w jeszcze prostszy sposób dowiedzieć się, czy dany produkt nie jest rosyjski. Poseł Michał Wypij z Porozumienia przygotował projekt zmiany ustawy Prawo przedsiębiorców. Zakłada on, że rosyjskie produkty miałyby zostać oznakowane dobrze widoczną naklejką z flagą Rosji. Jak zaznaczył poseł,

Chodzi o to, by każdy produkt wyprodukowany w Rosji oznaczyć naklejką z flagą tego kraju. Klient robiąc zakupy nie będzie musiał szukać napisów, gdzie daną rzecz wyprodukowano, ale będzie to od razu widoczne.

Dodał też, że

Każdy sam powinien zdecydować, czy chce wspierać machinę wojenną Putina.

Na razie nie wiadomo jednak, kiedy Sejm mógłby zająć się projektem.