- Bezprawnik -
- Prawo -
- Ja akurat nie wierzę we wzrost cen smartfonów. Po prostu nie chcę sponsorować ludzi, którzy latami rozliczali się pod stołem
Ja akurat nie wierzę we wzrost cen smartfonów. Po prostu nie chcę sponsorować ludzi, którzy latami rozliczali się pod stołem
Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego znów wyciąga rękę po cudze pieniądze, tym razem planując rozszerzenie opłaty reprograficznej na smartfony, tablety, laptopy, a nawet dekodery czy telewizory.

Oficjalny powód to rekompensata dla twórców za potencjalne kopiowanie ich dzieł w ramach dozwolonego użytku. W praktyce nowy podatek, który uderzy w polskich konsumentów i przedsiębiorców, a najbardziej nakarmi organizacje zbiorowego zarządzania. Znani artyści dają temu twarzy i nie zawsze wypadają godnie, a lwią część śmietanki i tak będzie spijał kto inny.
Może OZZ odpali muzykowi coś na frytki, ale frytki są coraz droższe i nie wiem czy starczy...
Dziewięć organizacji branży cyfrowej wystosowało do minister kultury Marty Cienkowskiej apel o porzucenie tego pomysłu. W ich liście czytamy, że propozycja jest oderwana od realiów rynku, osłabi konkurencyjność polskich firm wobec gigantów z Azji i doprowadzi do wzrostu cen elektroniki. I faktycznie – importerzy i dystrybutorzy w Polsce działają przy marżach rzędu 1%, więc każdy dodatkowy koszt musi zostać przerzucony na klienta.
Problem w tym, że podatek łatwo ominą sprzedawcy z Chin czy innych krajów, którzy i tak często omijają unijne regulacje. Efekt? Polskie sklepy będą droższe, a zagraniczne platformy jeszcze atrakcyjniejsze cenowo.
Branża zwraca też uwagę na brak sensownych podstaw prawnych
Trybunał Sprawiedliwości UE jasno stwierdzał, że opłatę można nakładać tylko wtedy, gdy użytkowanie utworu prowadzi do realnej straty twórcy. A dziś smartfon to przede wszystkim narzędzie streamingu z legalnych źródeł, a nie kopiowania plików do celów użytku osobistego. I błagam, niech mi nikt nie wyciąga argumentu, że streaming na chwilę tworzy kopię w cache'u, bo odwoływanie się do takich argumentów jest niepoważne dla przywołującego. Nie ma też badań potwierdzających, że Polacy wykorzystują nowoczesne urządzenia do pirackiego kopiowania, a już na pewno nie robią tego na masową skalę.
I tu dochodzimy do sedna: nawet jeśli opłata miałaby trafiać do artystów, obecny system redystrybucji przez OZZ jest, delikatnie mówiąc, dziurawy. Raport z lat 2019–2023 pokazał, że organizacje zebrały ponad 4 miliardy złotych, z czego znaczna część do dziś nie trafiła do twórców. Do tego dochodzą zarzuty o nieprawidłowości finansowe, m.in. w Stowarzyszeniu Filmowców Polskich.
Rząd próbuje sprzedać ten projekt jako troskę o artystów, ale trudno się oprzeć wrażeniu, że prawdziwym beneficjentem będą organizacje pośredniczące. I to te same, których członkowie przez lata koncertowali „na czarno” albo nawet i nie, ale lekką ręką przepuszczali gigantyczne honoraria, a teraz głośno wołają o wsparcie.
Osobiście w całe te podwyżki nie wierzę
Historia opłat reprograficznych pokazuje, że to podatek w ładniejszym opakowaniu. Twórcy dostaną ochłapy, OZZ-y – kolejną górkę na swoich kontach, ale czy zwykły Kowalski zapłaci więcej za telefon czy laptopa? Czy importerzy faktycznie przerzucą koszt na klientów? Być może nie od razu, bo presja rynku i konkurencja z zagranicą wymusi, by część opłaty wzięli na siebie. Ale ostatecznie, wcześniej czy później, pewnie i tak zapłaci konsument. Jak się akurat pojawi taki momencik na wahaniach kursów walut czy przy innym ustalaniu cenników, to wiadomo, że finalnie importer spróbuje sobie odebrać reprograficzne straty.
W rezultacie opłata reprograficzna na smartfony to nie wsparcie dla kultury, tylko kolejny przykład fiskalnej kreatywności państwa, które szuka pieniędzy tam, gdzie najłatwiej je zabrać.
17.05.2026 20:05, Joanna Świba

Wynajmujesz mieszkanie bez umowy? Skarbówka i tak się dowie, a kara może sięgnąć 46 milionów złotych
17.05.2026 13:51, Aleksandra Smusz
17.05.2026 10:25, Rafał Chabasiński
17.05.2026 9:34, Marcin Szermański
17.05.2026 8:39, Marcin Szermański
17.05.2026 7:40, Mateusz Krakowski
17.05.2026 6:43, Miłosz Magrzyk

Klienci uciekają od chatbotów, tylko InPost robi to dobrze. Firmy próbują oszczędzać, a tracą o wiele więcej
16.05.2026 19:03, Joanna Świba
16.05.2026 18:07, Marcin Szermański
16.05.2026 17:48, Joanna Świba
16.05.2026 17:33, Marcin Szermański
16.05.2026 13:51, Jakub Bilski
16.05.2026 7:12, Mateusz Krakowski
15.05.2026 16:31, Marek Śmigielski

„Wychowałem cię, więc mi się należy". Czy rodzice mogą żądać od dorosłego dziecka zwrotu za lata wychowania?
15.05.2026 15:43, Miłosz Magrzyk
15.05.2026 15:01, Marek Śmigielski
15.05.2026 14:11, Marcin Szermański
15.05.2026 13:26, Marcin Szermański
15.05.2026 13:12, Miłosz Magrzyk
15.05.2026 12:30, Edyta Wara-Wąsowska
15.05.2026 11:36, Marek Śmigielski
15.05.2026 10:42, Piotr Janus
15.05.2026 9:59, Edyta Wara-Wąsowska
15.05.2026 9:23, Mateusz Krakowski
15.05.2026 8:40, Edyta Wara-Wąsowska
15.05.2026 7:48, Marek Śmigielski


























