Karta rowerowa dla dorosłych poprzedzona egzaminami z przepisów ruchu drogowego nowym pomysłem Ministerstwa Infrastruktury.

Czy są wśród naszych czytelników kierowcy i rowerzyści? Bywam jednym i drugim, dlatego mam pytanie. Czy zdarzyło się Wam wku… zdenerwować na rowerzystę, który jechał po jezdni mimo że obok była ścieżka rowerowa, przejeżdżał po pasach dla pieszych, popylał z pełną prędkością po chodniku, mknął lewą stroną ścieżki rowerowej, za nic miał znaki i światła na skrzyżowaniach i denerwował się, gdy zwrócono mu/jej uwagę? Może to się zmieni, bo Ministerstwo Infrastruktury myśli o tym, by karta rowerowa była dokumentem, którym będą musieli legitymować się dorośli cykliści.

Dziecięciem będąc, jeszcze w podstawówce zdawałem egzamin na kartę rowerową, który miejscowy szef policji przeprowadzał z pełną powagą. Byłem dumny, gdy wręczono mi dokument, który oznaczał, że znam przepisy ruchu drogowego i potrafię wykonać ważniejsze manewry jednośladem napędzanym siłą mięśni. Moi koledzy i koleżanki także zdawali/ły w tym samym czasie. Tym, którzy nie zaliczyli i karta rowerowa nie była im pisana, rodzice wprost nie pozwalali jeździć! Jeden nawet oberwał od ojca, gdy ten zobaczył, że wziął rower od koleżanki i jeździł po ulicy.

Obecnie Ministerstwo Infrastruktury rozważa wprowadzenia egzaminów na kartę rowerową dla dorosłych. Tanie rowery i korki sprawiły, że wiele osób przesiadło się na jednoślady. Niestety odsetek z nich zna przepisy ruchu drogowego. Karta rowerowa i egzamin poprzedzający jej wydanie mają sprawić, że osoby uczestniczące w ruchu będą bardziej świadome swoich praw i obowiązków.

Aby egzaminów nie musiały przeprowadzać WORDy, które są dostępne tylko w większych miastach, podobnie jak przed laty, zajmować się tym mają policjanci z drogówki. Karta rowerowa byłaby obowiązkowa dla rowerzystów, a przyłapanie cyklisty na jeździe bez tego dokumentu potwierdzającego znajomość przepisów i umiejętności byłoby traktowane jako wykroczenie. Nie ma na razie informacji, jakiej wysokości mandat za takie zachowanie groziłby rowerzyście.

Co sądzicie o takim pomyśle? Czy obowiązek zdawania egzaminu i karta rowerowa, którą musiałby legitymować się dorosły rowerzysta, sprawiłyby, że na ulicach byłoby bezpieczniej? Podobno po kierowcach osobówek i ciężarówek, to rowerzyści są najczęstszymi sprawcami wypadków i zdarzeń drogowych.

Potrzebujesz pomocy? Zadaj pytanie...

Pomoc prawna w najtrudniejszej sytuacji już od 49 złotych!

W każdej sprawie, dotyczącej problemów związanych z rowerzystami, wypadkami i zdarzeniami drogowymi, a także wszelkimi innymi, w których chciał(a)byś uzyskać poradę prawnika, możesz skontaktować się z redakcją Bezprawnik.pl. Współpracuje z nią zespół osób specjalizujących się w poszczególnych dziedzinach, który solidnie, szybko i tanio pomoże rozwiązać Twój problem. Opisz go pod adresem e-mailowym kontakt@bezprawnik.pl, a otrzymasz bezpłatną wycenę rozwiązania sprawy.