Świat płonie, a lider polskiej prawicy z grupą zadowolonych z siebie dzieci wcina przed kamerą fast foody

Państwo Społeczeństwo dołącz do dyskusji (340) 27.05.2021
Świat płonie, a lider polskiej prawicy z grupą zadowolonych z siebie dzieci wcina przed kamerą fast foody

Jakub Kralka

Ustalmy fakty. 

Trwa właśnie globalna pandemia, ludzie tracą pracę, przedsiębiorcy dobytki, zamykają nam kopalnie, Białoruś dokonuje barbarzyństw na arenie międzynarodowej, mamy największą inflację w całej Unii Europejskiej, a Prawo i Sprawiedliwość wprowadza gigantyczny program opresji na klasie średniej i przedsiębiorcach, przebąkując przy okazji o podatku katastralnym.

Co w tym czasie robi lider jedynej realnie prawicowej partii w polskim parlamencie? Je kurczaki z KFC, kręcąc sequel polskiego Super Size Me i dowodząc, że od jedzenia fast foodów nic takiego się właściwie nie dzieje. To nie żart, tylko niejako załącznik do mojego artykułu, zatytułowanego „W pułapce Korwinizmu„.

Nie będę się mądrował na temat dietetyki. Eufemistycznie mówiąc – nie czuję się ekspertem, a może nawet wręcz przeciwnie. Mam też na tyle dużo instynktu samozachowawczego, że będąc najgrubszym kucem w partii na pewno nie pchałbym się przed kamery do wcinania frytek.

Scenę oddaję ekspertce:

Żywienie jest niezwykle ważne i bez wątpienia ma bezpośredni wpływ na nasz organizm, dlatego warto pamiętać o zasadach racjonalnej diety. Konieczne jest dbanie o jakość, ilość, jak i o urozmaicenie spożywanych posiłków. Zdrowa, odpowiednio skomponowane menu powinno być dostosowana do indywidualnych potrzeb, m.in.: wieku, płci, masy i wysokości ciała, stanu zdrowia, a także poziomu aktywności fizycznej. Wg zaleceń polskich i światowych towarzystw dietetycznych, w naszej diecie powinniśmy unikać żywności wysoko przetworzonej, zwłaszcza produktów zawierających dużą ilość cukru, soli oraz tłuszczu, a przede wszystkim tłuszczy trans.

Składniki te, zwłaszcza spożywane w nadmiarze, przyczyniają się do rozwoju chorób cywilizacyjnych takich, jak cukrzyca, otyłość, a także choroby układu krążenia (m.in.: miażdżyca, nadciśnienie tętnicze, choroba niedokrwienna serca), które są główną przyczyną zgonów w naszym kraju. Przykładem żywności, której powinniśmy unikać, są potrawy z restauracji typu fast-food, obfitujące we wszystkie te składniki, które sprzyjają pogorszeniu naszego stanu zdrowia.

Badania pokazują, że długość życia oczywiście wzrosła w porównaniu do poprzednich wieków, ale wcale nie wydłużyła się ilość lat przeżytych w zdrowiu. Jeżeli nie będziemy dbać o to, co jemy – a to wcale nie jest takie trudne i założenia zdrowej diety obejmują również małe przyjemności, w tym także fast-foody raz na jakiś czas – kolejne lata naszego życia możemy spędzić na spacerach… od lekarza do lekarza.

– tłumaczy nam dr n. o zdr. i n. med. Wanda Baltaza – dietetyk kliniczny

Janusz Korwin-Mikke to jest lider polskiej prawicy

Jest coś jednak przerażającego w tym obrazku, gdzie lider prawicowej opozycji, kompletnie bez wyczucia stylu organizuje sobie tak kretyński czelendż. Jest coś groteskowo przerażającego, gdy w tle armia jego pociesznych padawanów objada się kurczakami z KFC z samozadowoleniem, jak gdyby właśnie dokonywała obalenia reżimu. Dziewczyna bez stanika myślała, że krzyczy w imię walki o wolną Białoruś. Do ekipy od dużego kubełka nie da się dopisać już absolutnie żadnych wzniosłych idei.

Wyobraźcie sobie minę polskiego przedsiębiorcy, który z desperacji zagłosował na narodowców licząc, że jego interesy będą reprezentowane, po czym w chwili, gdy dochodzi do rekordowej podwyżki podatku dochodowego, w odpowiedzi widzi mlaskającego kurczakiem dziadka.

Staram się dostrzec plusy w tej sytuacji. Może nagle ktoś zrozumie, że gość opędzlowujący na raz cały kubełek KFC na dowód, że fast foody nie są jakoś wybitnie niezdrowe, nie jest też przy okazji ekspertem od homosiów czy globalnego ocieplenia. Może.

Panie Korwin, wielokrotnie wspominałem już, że jest pan szkodnikiem. Leśnym dziadkiem, który sprawia, że na socjalizm nie ma dziś sensownej odpowiedzi w polskiej polityce. Rozumiem potrzebę negacji nawet takich faktów, które przez współczesny świat uważane są za bezsporne i powszechne. Dlatego gorąco proponuję, by w następnym czelendżu pójść jeszcze grubiej. Nie wiem, może na przykład wkładać własnymi, mokrymi rękami – wbrew lewackim mądrościom – metalowe przedmioty do gniazdek w siedzibie Konfederacji. To może być dobry czelendż, szczególnie dobry dla Polski.