Lockdown – tak, ale tylko w dużych miastach? Całkowite zamknięcie gospodarki na razie jako ostateczny, „najczarniejszy scenariusz”

Codzienne Zdrowie dołącz do dyskusji (55) 30.10.2020
Lockdown – tak, ale tylko w dużych miastach? Całkowite zamknięcie gospodarki na razie jako ostateczny, „najczarniejszy scenariusz”

Edyta Wara-Wąsowska

Wczoraj premier oznajmił, że nie chce zamykać gospodarki tak długo, jak to tylko będzie możliwe. Jednocześnie dziś prawdopodobnie ogłoszone zostaną nowe obostrzenia (lub zalecenia – premier zapowiedział, że kolejna konferencja będzie dotyczyć dnia Wszystkich Świętych, pracy biurowej i kilku innych tematów). Warto jednak zwrócić uwagę na słowa ministra finansów, który uważa, że możliwe jest jeszcze inne rozwiązanie – czyli pełny lockdown, ale jedynie w dużych miastach. 

Dziś poznamy nowe obostrzenia. Albo – zalecenia

Niemal wszyscy spodziewali się wczoraj, że na konferencji na Stadionie Narodowym premier Morawiecki ogłosi nowe obostrzenia na terenie Polski – liczba zakażeń stale rośnie, a w takim wypadku rząd miał nałożyć kolejne restrykcje. Tymczasem premier bardzo krótko odniósł się do protestów przeciwko wyrokowi TK w sprawie aborcji, a następnie szybko przeszedł do kwestii powiększania bazy łóżek szpitalnych dla pacjentów z COVID-19. Oprócz tego ogłoszono również uruchomienie szpitala na Stadionie Narodowym. Dopiero na samym końcu konferencji poinformowano dziennikarzy, że następnego dnia premier ogłosi decyzję w sprawie dnia Wszystkich Świętych, a dodatkowo poruszy „kilka innych tematów”.

Teoretycznie można zatem spodziewać się nowych obostrzeń. Z drugiej strony – równie dobrze premier może dzisiaj na konferencji zaapelować o rozłożenie wizyt na grobach, a pracodawcom zalecić (jeśli to możliwe) wysłanie pracowników na home office. Zgodnie z nieoficjalnymi ustaleniami dziennikarzy RMF FM cmentarze prawdopodobnie pozostaną otwarte, natomiast może pojawić się limit osób mogących przebywać na wspólnej powierzchni biurowej. Dodatkowo jest możliwe, że pracownicy biur również będą musieli nosić maseczki.

O ile na dzisiejszej konferencji nie należy się spodziewać żadnych surowych obostrzeń, o tyle warto natomiast zwrócić uwagę na słowa ministra finansów, Tadeusza Kościńskiego, wypowiedziane na antenie Programu I Polskiego Radia. Jego zdaniem lockdown – odwlekany przez rząd – może przybrać inny charakter. Możliwy miałby być lockdown tylko w dużych miastach. Całkowite zamknięcie gospodarki w całej Polsce jest rozpatrywane jako ostateczność.

Lockdown tylko w dużych miastach jako alternatywa dla pełnego lockdownu?

Nawet jeśli rząd faktycznie rozważa lockdown tylko w dużych miastach, a zamknięcie gospodarki miałoby charakter lokalny, to prawdopodobnie taka ostateczna decyzja dopiero zapadnie. Nie wiadomo jednak, na czym – zdaniem ministra – miałby taki lokalny lockdown polegać. Być może odpowiedzi trzeba szukać we wczorajszych nieoficjalnych ustaleniach dotyczących sugestii ministra zdrowia na temat kolejnych obostrzeń – czyli całkowitego zamknięcia szkół i części sklepów. Oprócz tego możliwe wydaje się tymczasowe zamknięcie np. branży beauty. To właśnie w dużych miastach znajduje się najwięcej salonów fryzjerskich i kosmetycznych.

Warto też zauważyć, że w innych europejskich krajach (m.in. w Wielkiej Brytanii) również pojawiły się takie rozwiązania. Być może polscy rządzący postanowili z nich skorzystać.

Lockdown tylko w dużych miastach wydaje się prawdopodobny także z innego powodu – premier sam wczoraj potwierdził, że całkowite zamknięcie gospodarki to absolutna ostateczność. Lokalny lockdown mógłby być zatem dla rządzących alternatywnym rozwiązaniem.