- Bezprawnik -
- Moto -
- Mandat za 230 tys. zł, czyli Finlandia nie bawi się z piratami drogowymi
Mandat za 230 tys. zł, czyli Finlandia nie bawi się z piratami drogowymi
Ostatnio cała Polska dyskutuje o bezpieczeństwie na drogach i o tym, czy przypadkiem nasze mandaty za prędkość nie są za niskie. Cóż, Finowie mają tę debatę już dawno za sobą. Jeden z najbardziej rozpoznawalnych celebrytów z tego kraju właśnie przyznał, że musiał zapłacić nawet... 55 tys. euro, a więc 230 tys. zł.

Polskie drogi są wyjątkowo niebezpieczne dla pieszych. Niektórzy winią tu stosunkowo niskie stawki mandatów. Za przekroczenie prędkości o 51 km/h i więcej płaci się u nas 500 zł. Trudno powiedzieć, żeby było to strasznie dużo, zwłaszcza dla posiadaczy mocnych aut. Nie wspominając już o tym, że stawka nie zmieniła się od kilkunastu lat, choć nasze pensje poszybowały od tego czasu w górę.
Zupełnie inaczej do kar za przekroczenie prędkości podchodzą Finowie. Znany hokeista Teemu Sellanne opisał we właśnie wydanej autobiografii swoją słabość do czterech kółek. Cóż, bardzo kosztowną słabość.
Mandaty za prędkość. W Finlandii nie ma zmiłuj
"Kocham samochody i prędkość" - nie ukrywa znany sportowiec. Z tym, że przekraczanie prędkości w tym kraju naprawdę kosztuje. A Sellanne, choć od połowy lat 90. mieszkał głównie w USA i Kanadzie, to urlopy spędzał głównie w swoim ojczystym kraju.
Co ciekawe, sąd dał hokeiście furtkę, by ten jednak nie musiał płacić - mógł iść na tydzień do więzienia. Początkowo sportowiec nawet chciał to zrobić, by "przeczytać tam kilka książek", ale agent przekonał go, żeby jednak zapłacił. Chociażby dlatego, że jako osoba karana więzieniem, hokeista miałby gigantyczny problem z uzyskaniem amerykańskiego obywatelstwa.
Co ciekawe, Teemu Sellanne wcale nie narzeka na fiński system kar. - Ten system, choć drakoński, jest też sprawiedliwy, ponieważ wysokość kary zależna jest od zarobków. I przeciętnie zarabiający Fin płaci za przekroczenie prędkości w miarę normalnie, lecz milioner musi zapłacić już dużo więcej - opisuje sportowiec.
A jak wygląda w praktyce ten system? Za przekroczenie prędkości do 20 km/h kary drakońskie nie są - wynoszą od 70 do 155 euro - niezależnie od tego, kto jakie ma zarobki. Jednak jeśli przekroczy się limit 20 km/h, to mandaty za prędkość są już indywidualnie wyliczane, biorąc pod uwagę sytuację finansową kierowcy.
22.04.2026 10:27, Edyta Wara-Wąsowska
22.04.2026 9:42, Piotr Janus
22.04.2026 9:04, Edyta Wara-Wąsowska
22.04.2026 8:28, Aleksandra Smusz
22.04.2026 7:44, Rafał Chabasiński
22.04.2026 6:57, Edyta Wara-Wąsowska

USA, Niemcy, Chiny – trzy różne strategie dot. złota. Na tle Pekinu, Berlina i Waszyngtonu polskie zakupy NBP wyglądają coraz ciekawiej
21.04.2026 20:31, Filip Dąbrowski
21.04.2026 16:01, Joanna Świba
21.04.2026 15:07, Aleksandra Smusz
21.04.2026 13:33, Piotr Janus
21.04.2026 13:00, Edyta Wara-Wąsowska
21.04.2026 12:31, Marcin Szermański
21.04.2026 11:43, Mateusz Krakowski
21.04.2026 11:19, Edyta Wara-Wąsowska
21.04.2026 10:39, Rafał Chabasiński
21.04.2026 9:52, Mateusz Krakowski
21.04.2026 9:11, Edyta Wara-Wąsowska
21.04.2026 8:27, Marcin Szermański
21.04.2026 7:50, Rafał Chabasiński
21.04.2026 7:03, Aleksandra Smusz
20.04.2026 20:20, Mariusz Lewandowski
20.04.2026 16:19, Rafał Chabasiński
20.04.2026 15:33, Aleksandra Smusz

Co drugi młody szuka napoju o „lepszym składzie". Rynek wód funkcjonalnych rośnie jak na drożdżach, a producenci obiecują cuda w butelce
20.04.2026 15:06, Mariusz Lewandowski
20.04.2026 14:42, Marek Śmigielski
20.04.2026 13:57, Mateusz Krakowski

Trump ma jedyną szansę, żeby historia zapamiętała go inaczej niż szaleńca. Musi być spełniony "tylko" jeden warunek: UFO musi istnieć
20.04.2026 13:07, Marcin Szermański
20.04.2026 12:29, Piotr Janus


























