1. Bezprawnik -
  2. Praca -
  3. Ile trzeba zarabiać, żeby być w klasie średniej? 10 tys. zł to wciąż za mało

Ile trzeba zarabiać, żeby być w klasie średniej? 10 tys. zł to wciąż za mało

Pojęcie klasy średniej bywa w Polsce nadużywane. Osoby zarabiającej np. 7 tys. zł netto nie stać przecież na wynajęcie samodzielnego mieszkania w dużym mieście. Jeśli ktoś taki pochodzi z prowincji i żyje w Warszawie, przeważnie ma do dyspozycji skromny pokoik w lokum z obcymi ludźmi.

Aleksandra Smusz21.04.2026 7:03
Praca

Czy media wprowadzają nas w błąd, twierdząc, że szeregowy pracownik korporacji to klasa średnia?

Zdecydowanie nie. Dziennikarze wypowiadający się o klasie średniej zazwyczaj wykorzystują twarde dane OECD. Wynika z nich, że grupę tę tworzą pracownicy mający dochody kształtujące się na poziomie między 75% a 200% mediany zarobków.

Mimo że za takimi widełkami stoi poważna organizacja, w narracji medialnej o middle class brakuje krytycznego podejścia. Pomija się też, że w przypadku rodziny reprezentującej klasę średnią mowa o dochodzie na jedną osobę.

Czy ktoś zarabiający 4000 zł na rękę na pewno należy do klasy średniej?

Obecnie mediana dochodów w Polsce wynosi 5400 zł netto miesięcznie. Dla porównania średnie wynagrodzenie to ok. 6400 zł netto.

Skoro według OECD klasa średnia zarabia między 75% a 200% mediany, w gronie tym znajdują się osoby wypracowujące między 4050 zł a 10 800 zł na rękę miesięcznie.

Jak łatwo zauważyć, wśród ludzi z dochodami w dolnych granicach wskazanej sumy mieści się wielu nisko wynagradzanych zatrudnionych, zarabiających nieznacznie powyżej najniższej krajowej. Dane pokazują zresztą, ile tak naprawdę zarabiają Polacy — i obraz ten zasadniczo różni się od medialnych wyobrażeń o dobrobycie.

Kredyt hipoteczny pożera budżet nawet osób z wysokimi pensjami

Z reguły nie stać ich choćby na wynajęcie mikrokawalerki, nie wspominając o zakupie mieszkania na kredyt. Ale nawet pracownicy z poborami rzędu 10 tys. zł na rękę nieraz mają z tym problem.

Kredyt hipoteczny wraz z opłatami dla zarządcy na ogół pochłania bowiem ok. 40% ich dochodów. Jeśli uwzględnimy w kosztach życia wyżywienie oraz utrzymanie samochodu, na inne wydatki zostaje niewiele. Do tego dochodzą rosnące ceny wynajmu mieszkań, które w największych miastach coraz bardziej zbliżają się do wysokości rat kredytowych.

Definicja klasy średniej OECD w odniesieniu do Polaków nie ma sensu

Siła nabywcza pieniądza w naszym kraju jest niewielka i za medianę wynagrodzeń kupimy mniej niż Niemiec, Austriak czy Szwajcar.

Problem dodatkowo komplikuje to, że w Polsce mamy do czynienia z inflacją wyższego wykształcenia. Posiadające je osoby często aspirują do klasy średniej, choć obiektywnie nią nie są — a różnice w zarobkach po studiach względem innych grup zawodowych wcale nie są dziś tak duże, jak kiedyś.

Czy u nas tak naprawdę nie ma klasy średniej?

Zamieszanie wokół terminu coraz częściej skłania ekspertów do stawiania takiej tezy. Dzieje się tak dlatego, że klasę średnią na Zachodzie zwykle definiują nie zarobki, a to, co mogą za nie kupić.

Jej styl życia obejmuje takie elementy, jak np. posiadanie dużego domu na przedmieściach, dysponowanie w rodzinie dwoma dobrymi autami, regularne podróże, majątek, oszczędności, inwestycje itp.

Polskiej klasie średniej, przynajmniej tej z definicji, zazwyczaj jest to całkowicie obce, a taki lifestyle utożsamiamy z najbogatszymi ludźmi.

Standardy zachodniej klasy średniej osiągalne dopiero od 15-20 tys. zł netto

Może więc czas na korektę tego pojęcia. Obecnie standardy z zachodu Europy są osiągalne dla Polaków zarabiających co najmniej 15-20 tys. zł netto miesięcznie.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi