ecommerce Prywatność i bezpieczeństwo

Oszuści znaleźli nowy sposób kradzieży na Allegro. Szanse na odzyskanie pieniędzy są niewielkie

Oszuści znaleźli nowy sposób kradzieży na Allegro. Szanse na odzyskanie pieniędzy są niewielkie
Oszuści znaleźli nowy sposób kradzieży na Allegro. Szanse na odzyskanie pieniędzy są niewielkie
 

W internecie nie brak oszustów, którzy, wykorzystując znane strony, próbują wyłudzić dane albo pieniądze. Wymyślają nowe sposoby, by to zrobić, starając się wzbudzać jak najmniej podejrzeń. Nowe oszustwo, które niedawno pojawiło się na Allegro, nie powinno więc już nikogo dziwić. Mimo szybkiej reakcji serwisu i blokowania kont oszustów, można znaleźć kolejne osoby stosujące tę samą metodę. 

Kolejne próby kradzieży na Allegro Lokalnie

Temat oszustw w sieci nieustannie powraca, ale za każdym razem znajdą się osoby, które padną ich ofiarami. Z tego powodu niedawno powstał nawet symulator bezpiecznych zakupów od UOKiK, który ma pomóc w edukacji konsumenckiej i sprawić, by takich sytuacji w przyszłości było jak najmniej. Oszuści są jednak bardzo pomysłowi, a kiedy jedna metoda nie działa, szybko wymyślają inną, budzącą mniej podejrzeń i równie skuteczną.

Nie ma więc się co dziwić, że niedawno pojawiło się nowe oszustwo na Allegro Lokalnie. To oczywiście nie pierwszy taki przypadek. Wcześniej nie brakowało chociażby prób wyłudzenia towaru przez fałszywych kupujących. Na czacie ze sprzedającym pisali niby to automatycznie generowane wiadomości o dokonanej płatności, a potem dopominali się o wysyłkę „opłaconego” zamówienia. Tym razem ofiarami miała stać się jednak druga strona, a więc kupujący szukający atrakcyjnych okazji.

Nowe oszustwo na Allegro z pozoru nie wzbudza podejrzeń

Jak pisze Zaufana Trzecia Strona, jej czytelnik aż dwa razy znalazł konto oszusta. Za pierwszym razem Allegro zdążyło go zablokować, zanim stronie udało się zweryfikować sytuację zgłoszoną przez czytelnika. Okazało się jednak, że takich kont jest więcej. Czytelnik zdołał więc szybko znaleźć kolejne i udokumentować wszystko tak, by Zaufana Trzecia Strona mogła opisać oszustwo krok po kroku.

Nowe oszustwo na Allegro z pozoru nie wzbudza żadnych podejrzeń. Na aukcji można znaleźć dobrą ofertę – cena jest niższa od standardowej o około 20%. Jest to więc atrakcyjna oferta, ale nie na tyle, by wzbudziła podejrzenia. Tym bardziej, że rozmowa ze sprzedającym przebiega dobrze – nie ma tu rażących błędów czy odpowiedzi na pytania, które sprawiają, że w głowie zapala się czerwona lampka, jak to często bywa przy oszustwach na Allegro.

Wszystko do momentu, aż okazuje się, że sprzedający nie potrafi włączyć opcji „kup teraz”. W tym momencie prosi kupującego o podanie numeru telefonu. Mówi, że jest on potrzebny do aktywowania tej opcji. Serwisy takie jak Allegro nie wysyłają wiadomości z linkiem do płatności. Wszystko powinno się odbywać bezpośrednio na stronie. Niektórzy jednak mogą dać się nabrać.

Ofiary oszustwa mogą mieć duży problem z odzyskaniem pieniędzy

Niedługo potem kupujący dostają wiadomość z nadpisem o treści „Allegro” i skróconym linkiem. Jeśli taki kupujący kliknie w link z telefonu, istnieje mniejsza szansa, że zauważy, że wylądował na fałszywej stronie. Tym bardziej, że pod względem graficznym fałszywa strona nie budzi podejrzeń. Dopiero po przyjrzeniu się adresowi strony można zauważyć, że nie jest to wcale Allegro Lokalnie, ale „Allegro Lokallnie”. Poza tym dzięki wysyłaniu linka poza czatem Allegro oszust nie ryzykuje, że link ten wykryją algorytmy Allegro.

W dalszej kolejności kupujący proszony jest o podanie danych dostawy i lokalizacji w celu znalezienia odpowiedniego paczkomatu. Wybiera jeden z nich na mapie i zatwierdza dane, a następnie zaznacza swój bank.

Po wykonaniu tych wszystkich kroków pojawia się prośba o wpisanie danych karty płatniczej. Uzyskane dane oszust będzie mógł wykorzystać, by podpiąć kartę do konta czy wirtualnego portfela, a następnie maksymalnie wykorzystać saldo, dokonując przelewów czy zakupów. Oczywiście podpięcie karty wymaga dodatkowej weryfikacji. Właściciel karty dostaje więc SMS z kodem. Zgodnie z informacją na fałszywej stronie musi go wpisać w puste okienko w celu sfinalizowania płatności. W ten sposób pozwala oszustowi podpiąć kartę pod wirtualny portfel. Jeśli da się nabrać na nowe oszustwo na Allegro, ma przy tym małe szanse na odzyskanie pieniędzy. Bank zazwyczaj nie uwzględni reklamacji, skoro to sama ofiara dokonała autoryzacji.