1. Bezprawnik -
  2. ecommerce -
  3. Poczta Polska nie przyjmie już paczki do USA. Podziękujcie Trumpowi

Poczta Polska nie przyjmie już paczki do USA. Podziękujcie Trumpowi

Od 29 sierpnia 2025 r. w Stanach Zjednoczonych wchodzi w życie nowe rozporządzenie wykonawcze, które może wywrócić do góry nogami światowy handel drobnymi przesyłkami. Administracja USA zdecydowała się zawiesić zwolnienie celne de minimis dla wszystkich krajów. W praktyce oznacza to koniec dotychczasowego przywileju, że towary o wartości do 800 dolarów można było sprowadzać bez opłat celnych.

Decyzja ta ma bezpośrednie konsekwencje także dla Polaków. Poczta Polska poinformowała, że od 25 sierpnia musi wstrzymać przyjmowanie większości przesyłek zawierających towary do USA. Wyjątkiem są tylko przesyłki z dokumentami – listy i paczki z towarem, nawet najdrobniejszym, chwilowo nie będą nadawane.

Czytaj też: DPD zmienia regulamin. Zapłacimy 5 złotych kary, jeśli kurier zapuka, a nas nie będzie w domu

Co się zmienia?

Dotąd zasada de minimis w USA była jedną z najbardziej liberalnych na świecie. Dawała zielone światło milionom drobnych paczek z Chin, Europy czy Ameryki Łacińskiej. To właśnie dzięki niej kwitł import z platform takich jak AliExpress, Shein czy eBay. Od 29 sierpnia każdy przedmiot – czy będzie to książka za 10 dolarów, czy zegarek za 500 – trafi na celownik amerykańskiej służby celnej.

Na liście wstrzymanych przez Pocztę Polską przesyłek znalazły się m.in. paczki pocztowe, przesyłki polecone z towarami, przesyłki Global Ekspres i EMS. W obiegu pozostają wyłącznie listy i przesyłki EMS z dokumentami. Podobne restrykcje wprowadzają też inni operatorzy pocztowi w Europie.

Branża w szoku

Europejskie stowarzyszenie operatorów pocztowych PostEurop w wydanym stanowisku nie kryje zaskoczenia. Zwraca uwagę, że decyzja USA idzie wbrew globalnym praktykom wypracowanym w ramach Światowego Związku Pocztowego. Co więcej – wciąż nie wiadomo, jak dokładnie mają wyglądać procedury: kto i w jaki sposób będzie pobierał cło, jakie dane muszą być gromadzone, jak ma przebiegać współpraca z amerykańską Służbą Celną i Ochroną Granic.

Czytaj też: Paczkomaty InPost będą teraz dostępne w naszych samochodach

Problem dotyczy nie tylko klientów indywidualnych, ale i całej logistyki e-commerce. Firmy, które opierały swój model biznesowy na sprzedaży drobnych towarów wysyłanych do USA, mogą stanąć pod ścianą. Różnica między przesyłką za 20 dolarów, a przesyłką za 20 dolarów plus cło i opłaty administracyjne może oznaczać utratę konkurencyjności.

Polityka czy gospodarka?

Decyzja Waszyngtonu ma też wymiar polityczny. W ostatnich latach amerykańscy producenci i związki zawodowe wielokrotnie alarmowali, że liberalne przepisy de minimis ułatwiają nieuczciwą konkurencję, szczególnie ze strony Chin. Zmiana reguł może być więc próbą ochrony rodzimego rynku i narzędziem w trwającej wojnie handlowej. Tyle że w ogniu krzyżowym znalazła się również Europa.

Czytaj też: „Poczta Polska z Danii” kończy z obsługą papierowych listów. Może już czas…

Dla amerykańskich konsumentów oznacza to wyższe ceny i dłuższe oczekiwanie na dostawę. Dla europejskich poczt – chaos organizacyjny i konieczność dostosowania całej logistyki do nowych zasad.

Poczta Polska zapewnia, że sytuację monitoruje i będzie chciała jak najszybciej wznowić obsługę paczek do USA. Na razie jednak klienci muszą liczyć się z faktem, że drobne zakupy zza oceanu – albo te kierowane do USA – staną się dużo bardziej skomplikowane.

Trudno oprzeć się wrażeniu, że to dopiero początek większej zmiany. Jeśli Amerykanie na stałe zamkną furtkę de minimis, inne kraje mogą pójść w ich ślady. Dla globalnej gospodarki opartej na szybkim i tanim obrocie paczkami byłby to przełom porównywalny z początkiem ery e-commerce.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi