- Bezprawnik -
- Transport -
- Miał bilet na rower, jednak kazano mu wysiąść z pociągu. Awantura w Kolejach Śląskich
Miał bilet na rower, jednak kazano mu wysiąść z pociągu. Awantura w Kolejach Śląskich
Podróż pociągiem jest nie tylko przyjemna, ale także praktyczna, gdyż do wagonu możemy zabrać np. rower, hulajnogę, o bagażu nie wspominając. Szczególnie podróże z rowerem są bardzo popularne – wsiadamy w konkretnym miejscu, a wysiadamy w innym i potem mkniemy przed siebie na rowerze. Sam tak robię bardzo często, jednak podróże z rowerem czasami kończą się mniej przyjemnie.
Awantura o rower w Kolejach Śląskich. Pasażer zmuszony do opuszczenia pociągu
Trzeba przyznać, że z mojego punktu widzenia podróżowanie z rowerem w pociągach zazwyczaj nie przynosi żadnych przykrych sytuacji. Oprócz tego, że niekulturalny konduktor parę ładnych lat temu powiedział do mnie, że „rowerem się jeździ, a nie go wozi", to na podróż kolejową z jednośladem zawsze jestem chętny. Nic dziwnego – Polacy masowo przesiadają się na rowery, a kolej bywa naturalnym uzupełnieniem takich wypraw.
Jednak dobrze podróży pociągiem nie będzie wspominał pasażer z Katowic. Jak podaje portal katowice24.pl, podróż rowerzysty zakończyła się dość dużą awanturą.
Spokojna podróż w jedną stronę, problemy w drodze powrotnej
O co chodziło? Pasażer podróżował z Katowic do Bielska-Białej, a podróż w jedną stronę przebiegła bez większych zakłóceń. Niestety, tak spokojnie nie było w drodze powrotnej. Pasażer, który chciał wysiąść na stacji Katowice Piotrowice, w okolicach Tychów został poinformowany o tym, że czeka go podróż zastępczą komunikacją autobusową.
Pasażer zabrał głos w całej sprawie. Jego wypowiedź przywołuje portal katowice24.pl:
Jeszcze w pociągu, konduktorka sprawdzając mój bilet, oświadczyła mi jakby nigdy nic, że wysiadam w Tychach i dalej nie pojadę z tym rowerem.
Pasażer był w szoku poziomem obsługi podróżnych w Kolejach Śląskich
Pasażer przyznaje, że poziom obsługi podróżnych w Kolejach Śląskich był dla niego niemałym szokiem. Usłyszał, że ma radzić sobie samemu, a jedyne, co mu pozostanie, to złożenie reklamacji. Warto przy tym wiedzieć, że w sporach z przewoźnikiem pomóc może rzecznik praw pasażera kolei, który rozpatruje sprawy bez opłat i z pominięciem sądów.
W tym momencie pan Mateusz zdecydował się na ostateczne kroki:
Oświadczyłem, że ten autobus beze mnie nie odjedzie. Mam bilety, zapłaciłem jak każdy inny pasażer, potrzebuję się pilnie dostać do domu, a że mamy zaraz środek nocy, to nawet alternatywne opcje są raczej mocno ograniczone.
Rowerzysta nie dawał za wygraną. Zablokował odjazd autobusu zastępczego
W tym momencie pasażer zdecydował się na bardzo radykalny ruch – stanął przed przednią szybą autobusu i blokował jego odjazd. Kierowca kilkukrotnie próbował go ominąć, jednak bezskutecznie. Ostatecznie na miejsce wezwana została policja.
Cała sprawa skończy się w sądzie, gdyż policjanci chcieli nałożyć na pasażera mandat w wysokości 250 złotych za zakłócanie porządku publicznego, którego jednak pan Mateusz nie przyjął. Do tego możliwe, że zostanie on ukarany za tamowanie i utrudnianie ruchu.
Przewoźnik tłumaczył całą sytuację brakiem respektowania przepisów przez pasażera
Koleje Śląskie już zdążyły odnieść się do tej sprawy. Przedstawiciele przewoźnika poinformowali, że cała kwestia rozbiła się o to, że pasażer nie jechał pociągiem, na który miał wykupiony bilet. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że podróż z rowerem musi odbyć się dokładnie tym pociągiem, na który pasażer zakupił bilet. Rowerzysta tłumaczył, że nie został poinformowany o tego typu zasadach, mimo że bilet miał sprawdzany kilka razy. Warto pamiętać, że w określonych sytuacjach prawo przewozowe dopuszcza nawet usunięcie pasażera z pociągu – choć dotyczy to przede wszystkim braku ważnego biletu.
Co z rowerem w komunikacji zastępczej?
Warto zatem wiedzieć o tym, jakie zasady panują w pociągach konkretnych przewoźników – podobnie zresztą jak przy pytaniu, czy w ogóle wolno wieźć rower w autobusie. Nie oznacza to bowiem, że we wszystkich autobusach komunikacji zastępczej nie możemy przewozić roweru. Bywają sytuacje, w których możemy to zrobić bez problemu, jednak tego typu informacja zawsze widnieje na stronach przewoźnika. Gdy podróż mimo wszystko się nie powiedzie, pasażerowi może też przysługiwać odszkodowanie za opóźniony pociąg.










